środa, 6 września 2017

priv

Witam Was w poście, w którym będzie trochę prywaty. Zazwyczaj unikałam takich wpisów, ale wiecie jak to śpiewał Jerzy Stuhr: czasami człowiek musi, bo inaczej się udusi.
Mam nadzieję, że przyjdzie czas, że będę śmiała się z tego wpisu.


Moje życie w ostatnich tygodniach to prawdziwy rollercoaster.
W grudniu naderwałam Achillesa. I tak właściwie to od ortopedy trafiłam do endokrynologa, u którego dowiedziałam się o problemach z tarczycą (trzy guzy) i węzłami chłonnymi. W lipcu i sierpniu zaliczyłam pobyt w szpitalu, całą masę badań, biopsje.
Do tej całej sytuacji podchodziłam ze spokojem, nawet nie brałam pod uwagę złego scenariusza. Nie planowałam żadnych zmian w życiu, wszystko ma być bez zmian.
Niechcący zmieniło się wszystko...
Pierwszy, a później i drugi pobyt w szpitalu dotknęły mnie bardziej niż myślałam, "planowałam". Łzy, poplątane ludzkie historie i ten zimny zapach śmierci sprawiły, że po raz pierwszy od dawna pomyślałam, że chcę i mogę przecież inaczej, wszystko inaczej.
Zrezygnowałam z dwóch dodatkowych prac, podziękowałam za propozycję trzeciej, którą dostałam w sierpniu. Postanowiłam skupić się na jednej pracy, tak aby mieć czas na życie...
I gdy już znalazłam zastępstwa za siebie i odebrałam świadectwa pracy, to okazało się, że z miejsca pracy, na które postawiłam wylatuję 20 grudnia, bo ktoś tam po wieloletnim wychowawczym nagle jednak wraca. Nie ma zgody na powiększenie liczby etatów, a ja jestem najmłodsza stażem i wiekiem, więc dlatego będę to ja.
Chciałam zmian, ale tak żeby stracić wszystko, na to chyba jednak nie byłam gotowa. A może ta zmiana musiała być wielka, no to będzie.
Trzymajcie za mnie kciuki, bo bardzo się boję.
całuję
Jola




16 komentarzy:

  1. Ja w Ciebie bardzo wierzę.
    Rozumiem strach, każdy by się bał. Ale wiem, że Ty, w przeciwieństwie do innych, przekształcisz go w początek nowego, lepszego życia a nie w początek końca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli chcesz to będziesz się śmiać i będziesz dziękować, to od Ciebie zależy :) Ciesz się rodzinką a w chwilach zwątpienia, bo będą pewnie-to nic złego, polecam wykłady Walkiewicza. Szczególnie długi wywiad dostępny na yt. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dasz radę kochana!!
    💜💜💜

    OdpowiedzUsuń
  4. Będzie dobrze :) Czasem trzeba odpuścić, żeby mieć czas dla siebie, rodziny, na życie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami właśnie te zmiany, których nie chcieliśmy wychodzą później nam na dobre. Często w pierwszej chwili wydają się końcem świata, a z biegiem czasu okazuje się, że były początkiem nowego i szczęśliwszego życia :) Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki, żeby wszystko ułożyło się po Twojej myśli! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie podobny moment w życiu, że jak się wali to wszystko na raz, ale trzeba mimo to dawać radę i się nie poddawać! Zdrowia i powodzenia Jolu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie. Przesyłam też dużo uścisków na wzmocnienie :* :*

    OdpowiedzUsuń
  9. A nie wydaje Ci się, że tak ma być? W końcu nic nie dzieje się bez przyczyny, może dzięki temu znajdziesz lepszą prace?
    Wierzę,że wszystko się poukłada:* Tylko nie bądz czarnowidzem(co i ja mam często w zwyczaju). Weź głęboki oddech i metodą małych kroczków idź do przodu. :*:*:*:* Wysyłam Ci całe mnóstwo pozytywnej energii:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymaj się, może znajdziesz lepszą pracę? Może to akurat wybawienie dla Ciebie i nowa szansa?

    OdpowiedzUsuń
  11. Jolu, pewnie w obecnej chwili jest Ci trudno i żadne słowa nie pocieszą, ale widocznie tak musiało być. Wiadomo, że miałaś strefę komfortu, którą Ci brutalnie zabrano i zostałaś w tzw. czarnej d...e. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;) Poukłada Ci się wszystko, będzie dobrze... czego z całego serca Ci życzę :* Powodzenia kochana :* Przesyłam moc pozytywnej energii! :* Jestem z Tobą :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo zdrowia przede wszystkim życzę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasem trzeba stracić wszystko żeby zyskać więcej. Wiem ze brzmi banalnie ale dbaj o zdrowie a reszta sama sie ułoży. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. dużo zdrowia Ci życzę, co do zmian to często tak bywa, że wychodzą nam na dobre, tego Ci szczerze życzę i wierzę, że wszystko się z czasem ułoży, trzymam mocno kciuki

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzymaj się kochana! Dasz rade, na pewno! Życie pisze bezwzględne scenariusze, nie mamy na to wpływu, ale mamy siłę, aby to wszystko, co nam funduje, znieść, przetrwać, pokonać... Pamiętaj, że wszystko dzieje się po coś, i zawsze, każda zmiana, nawet ta zła, prowadzi do dobrego zakończenia - tak będzie! Uwierz tylko, a tak będzie ♥
    Tulę mocno :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętaj po każdej burzy przychodzi dzień!! A zmiany są w źyciu niezbędne tylko tak idziemy naprzód . Buziole myślę o tobie ciepło .zawsze . 😊

    OdpowiedzUsuń