piątek, 29 września 2017

Pani Odżywka - tak na pożegnanie :)

Witajcie,
i chyba ten czas, że mogę się śmiać z poprzedniego postu pomału nastaje.
Dziękuję Wam bardzo za wszystkie komentarze pod ostatnim wpisem, bardzo mnie one wzruszyły i dodały siły. Jeszcze raz bardzo dziękuję.




A teraz krótka historia:)
W pracy, z której zrezygnowałam w sierpniu miałam przezwisko Pani Odżywka. Dlaczego? Bo zmuszałam moje koleżanki z pracy do używania odżywek do włosów.
Kilka miesięcy temu, ot tak na potrzeby bloga chciałam przedstawić Wam wyniki ankiety, którą przeprowadziłam w moim miejscu pracy. W ankiecie pytałam o rodzaj włosów, częstotliwość ich mycia, sposoby pielęgnacji oraz o stylizację.
I muszę Wam powiedzieć, że otrzymałam ok. 50 wypełnionych ankiet, i przeżyłam szok, bo wyniki mnie zaskoczyły. Ponad połowa moich współpracownic ma w domu jedynie zestaw szampon + lakier do włosów. 1/4 dziewczyn ma jakieś odżywki, ale nie lubi ich używać, bo przetłuszczają im włosy. Reszta, czyli ok. 10 dziewczyn używa regularnie odżywek, ba nawet i masek.
O olejowaniu włosów nie słyszał jednak nikt :(
Zaczęłam doradzać dziewczynom oleje, szampony i odżywki, cieszyłam się każdym nawet minimalnym postępem w wyglądzie ich włosów. Widziałam jak wymieniają się olejami i odżywkami. Najbardziej jednak ucieszyło mnie to, że kilka dziewczyn, bardzo poważnie pomyślało o przejściu na pielęgnację naturalną :)

Na pożegnanie Pani Odżywka dostała kosz z kosmetykami do włosów. Gest cudowny, kosmetyki już mniej. Ale najbardziej liczą się intencje.
Pokaże Wam te skarby.



Prawda, że to miłe?
całuję
Jola

23 komentarze:

  1. Miłe i to bardzo! Które Ci się podobają, a które nie do końca? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze ich nie stosowałam, bo aktualnie kończę produkty 100% Pure i Make Me BIO.
      Ale gdy odwiedziła mnie siostra, była zachwycona odżywką schwarzkopf z kawiorem.

      Usuń
  2. Haha, drogeryjne cuda, też takich nie lubię. Zazwyczaj fundują mi łupież.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym zestawie nie ma szamponów, same odżywki, maski i stylizatory. Może krzywdy mi nie zrobią.

      Usuń
  3. Przemiły gest :D
    Drogeryjne cuda nie muszą być złe :) Po latach ortodoksyjnej naturomanii z powrotem doceniam dobrze zastosowany SLS i silikony zagłady ;) Bardzo dobrze działają, jak się wie, jak tego użyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przemiły :)

      Zobaczymy jak się spiszą, prawdą jest, że od kilku lat nie stosuję drogeryjnych kosmetyków, ale może i w tym zestawie znajdę swoje perełki.

      Usuń
  4. Ja dzisiaj dałam mojej cioci olej arganowy, ale ze nie chcialam wyjsc na wariatke to o odzywkach juz nie mowilam xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre.
      Ja ciągle wychodzę na wariatkę, gdy mówię o pielęgnacji włosów. :)

      Usuń
  5. Miłe zrobiłaś przecież dla nich coś miłego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu mówiłam o swojej pasji, miło, że mogłam komuś pomóc.

      Usuń
  6. Przeczytałam od razu Twój smutny wpis i ten dzisiejszy i wielkie ufff, że już z Tobą lepiej. A jak się czujesz?
    A na odżywki nie narzekaj, może akurat się nawrócisz na chemię i Twoje włosy będą szczęśliwe? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze zdrowiem wszystko dobrze. Dziękuję.

      Nie narzekam, nie narzekam. Dziewczyny miały po prostu chwilę, aby coś kupić, bo nie spodziewały się, że nie spotkamy się już po urlopie. Był to taki spontaniczny i szybki skok do Rossmanna i Hebe.
      Dla mnie ważniejszy jest gest.
      Bardzo mi tych wariatek brakuje.

      Usuń
  7. Fajnie z ich strony, że chcieli się w ten sposób odwdzięczyć za Twoje dobro :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojejku, Kochana strasznie miły gest!! Miałaś super ekipe w pracy.
    A w jakim stanie dziewczyny miały włosy? Muszę przyznać, że od kilku miesięcy czasami też odpuszczam odżywkę i moje włosy mają się świetnie...Wydaje mi się, że po prostu byłam nadgorliwa, a nie wszystkie włosy potrzebują aż tyle nawilżenia...

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi jak opis pielęgnacji pokolenia mojej mamy.Przekonanie, że porost to ścięcie, do mycia tylko szampon, a na ładny wygląd fryzury tylko lakier do włosów. I to w dużych ilościach. A co do zdjęcia- bardzo miły gest. Parę naprawdę fajnych odżywek na zdjęciu widzę. Sama korzystam teraz z serii Delia Cameleo i sobie chwalę.Essence Ultime, odżywki Nivea, kallos mleczny, Isana olejowa też nie są złe.

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha, ale czadowy pomysł:D Ja nie wypytuje już ludzi w otoczeniu tylko robiłam akcje, że na międzynarodowym czacie pytałam ludzi z różnych stron świata:D Fajny prezent, bo szczery, a co do przezwiska... czad!:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny, prezent :)
    Bardzo chciałabym też taki dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo miło z ich strony :-D dla mnie to zapas na co najmniej pół roku :-D mam nadzieję, że znajdziesz kilka perełek ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miły gest! Może niektóre trafią do kolejnych znajomych, które będziesz nawracała na włosomaniactwo? ;) W 99% przypadków drogeryjna odżywka jest znacznie lepsza niż nic.

    Nigdy nie byłam radykalna przeciwniczką drogeryjnych odżywek z silikonami (co innego szampony...), teraz, kiedy moje kłaki są zadbane i niskoporowate, mogę nakładać na nie byle co (o ile to nie jakiś silikonowy potwór), więc chętniej sięgam po jakieś łatwo dostępne, pachnące cuda. Fructis goodbye damage mam zawsze w łazience, Nivea long repair służyła mi jako dodatek proteinowy do innych odżywek, myślałam, żeby zmienić ją na wersję ze zdjęcia. Isana oil care to bezpieczny średniak, wiaderko Kallosa Color kupiłam suchowłosej mamie do mycia - chwali sobie :) Może jednak coś tam dla siebie znajdziesz?

    OdpowiedzUsuń