wtorek, 21 czerwca 2016

Dziękuję...

Witajcie,
ostatnio coraz częściej przebiegała mi przez głowę myśl o usunięciu bloga i zniknięciu z blogosfery. Tak mało jest czasu wolnego w życiu, a ten który mam nie koniecznie chcę spędzać przy laptopie. Awaria komputera skutecznie oduczyła mnie przesiadywania przed ekranem. Pojawił się czas na inne zainteresowania - gitara!!!, tak zaczęłam naukę gry na gitarze, więcej wychodzę z domu, więcej ćwiczę, planuje jeszcze w najbliższym czasie tak po prostu nauczyć się pływać.
Zmiana pracy, która nastąpiła u mnie blisko rok temu wiele wniosła w moje życie. Przede wszystkim uśmiechu, energii i wielu ciekawych ludzi. Jeżeli tkwisz w beznadziejnej pracy, która rzutuje na Twoje życie, to ją po prostu zmień. Wiem, że to trudne, sama trzy lata tkwiłam w bagnie zawodowym. Bardzo bałam się zmian, bo przecież mogło być jeszcze gorzej. Ale trafiłam lepiej, dużo lepiej...

Te wszystkie zmiany sprawiły, że jest mnie dużo mniej w blogowym świecie. Ale muszę się Wam przyznać, że tęsknię cholernie. Nadal zbieram puste opakowania do denka gigant (chcecie???), robię wiele zdjęć, które w przyszłości mają pojawić się na blogu. Ale czy to wszystko się pojawi? Nie wiem. Nie lubię bylejakości, stąd wolałam przestać pisać, niż pisać byle co.

I w momencie, gdy człowiekowi pojawia się w głowie myśl, że blog, nad którym pracował wiele lat jest jednym w wielu tysięcy blogów, że czyta go garstka ludzi, i że tak naprawdę, to takie małe nic. A tu nagle w okolicy urodzin pojawia się sygnał od Magdy, Anuli, czy Karoliny. Jest to bardzo miłe. Bardzo, bardzo Wam dziewczyny dziękuję. 

Zobaczcie jaką paka zaskoczyła mnie Anula:
I to już nie chodzi o kosmetyki, ale pamięć i sam gest. 
Cholerka, aż się wzruszyłam.
całuję
Jola

wtorek, 7 czerwca 2016

Sprawdzone kosmetyki kolorowe, które zabrałam ze sobą na krótki wyjazd

Witam Was w drugiej części wpisu o sprawdzonych kosmetykach, które zabrała ze sobą na krótki wyjazd.
O moim makijażu pisałam Wam już w kwietniu. Aktualnie moje malowanie jest bardzo minimalistyczne, i dobrze mi z tym.

  • Mój makijaż obecnie zaczynam od delikatnego rozprowadzenia na twarzy matującego primera marki 100% Pure, który bardzo ładnie wygładza moja skórę, sprawia, że staje się tak zdrowo matowa i co najważniejsze - podkład mineralny wygląda na niej dużo lepiej. Jedyną rzeczą, która mi w nim przeszkadza, to cena!!!
  • Uoga Uoga, Podkład mineralny z bursztynem - mój odcień to Champagne. Długo chodziłam obok kolorówki Uoga Uoga. Ostatecznie kupiłam podkład. Zaintrygował mnie w obecny w nim bursztyn, który działa antybakteryjnie. Używam go już ponad dwa tygodnie i jestem nim zauroczona. Na mojej twarzy ma piękne satynowe wykończenie. Zawsze szłam w mat na twarzy, ale efekt po tym podkładzie mnie zauroczył.
  • Lily Lolo, Róż - bardzo bałam się pudrowych formuł zabierać ze sobą w podróż. Jednak dobre opakowania sprawiają, że wysypała się ani odrobina tego pięknego i bardzo dobrego różu.
  • Lily Lolo, Baza pod cienie - lada chwila minie rok jak ją stosuję i jestem z niej niezmiennie bardzo zadowolona. Korzystam jedynie z tej części cielistej, część żółta niestety nie znalazła u mnie zastosowania.
  •  100% Pure, Naked - te cienie to moja wielka miłość. Są dla mnie idealne!!!
  • Pixie, Korektor - mój wielki ulubieniec. Mam nadzieje, że jego nowa wersja też się u mnie sprawdzi.
  • Zuii, Kredka do brwi - jest to pierwszy kosmetyk od Zuii, który mnie nie rozczarował. Moja kredka jest w kolorze Taupe. Lada dzień o niej więcej napiszę.
  • Kolorówka, Puder wykańczający 
  • SoBio, Tusz do rzęs - cudo!!!


  • Hakuro, H55 - jest to mój najlepszy pędzel do nakładania podkładu mineralnego. Wszystko mi w nim pasuje: wielkość, miękkość włosia oraz łatwość mycia. Mam w swoich zbiorach dwie sztuki i z żadną z nich nie dzieje się nic złego.
  • XXX (imitacja pędzli Eco Tools, kupiona w Biedronce) - mam w swoich zbiorach dużo (dużo za dużo) pędzli, ale ten lubię najbardziej.
  • Zoeva, 234 - mój ukochany pędzel do nakładania cieni!
  • Zoeva, 227 Vegan - najlepszy pędzel do rozcierania cieni jaki w życiu miałam.
  • Annabelle Minerals, Mini Kabuki - nie wyobrażam już sobie wykonywania makijażu bez tego pędzelka. Jest idealny do korektora.
Ostatnimi czasy tak właśnie wygląda mój makijaż, chociaż teraz to nawet zrezygnowałam z różu. Baza pod cienie skończy się lada dzień, może polecicie coś sprawdzonego?
całuję
Kosodrzewina79