środa, 14 grudnia 2016

Mydło śnieżne, Natura Siberica

Wytrzymujecie jeszcze te moje mydlane posty? Mam nadzieję, że tak, bo dziś zapraszam do "poczytania" o kolejnym mydełku - mowa o rosyjskim śnieżnym mydle od Natura Siberica.



Opis producenta:
Naturalne, ręcznie wykonane, mydło śnieżne zawiera organiczne oleje i ekstrakty. Wspaniale pielęgnuje wrażliwą, łuszczącą się, przesuszoną skórę. Przywraca skórze napięcie i elastyczność, usuwa łuszczenie. Płucnica śnieżna - regeneruje komórki, przeciwdziała przedwczesnemu starzeniu się skóry. Krwawnik azjatycki – delikatnie pielęgnuje skórę wrażliwą (atopową). Organiczne oleje i wosk pszczeli działają ochronnie i nawilżająco na skórę,  przywracają skórze elastyczność i sprężystość, łagodzą podrażnienia, działają przeciwzapalnie. Mydło nadaje się do codziennego stosowania.


Skład:
Olea Europaea Fruit Oil(oliwa z oliwek), Cocos Nucifera Oil(olej kokosowy), Aqua, Sodium Hydroxide, Sucrose, Parfum, Titanium Dioxide, Ribes Nigrum Seed Oil(olej z nasion czarnej porzeczki), Cera Alba*(wosk pszczeli), Heliantus Annuus Seed Oil (olej słonecznikowy), Triticum Vulgare Germ Oil (olej z kiełków pszenicy), Hippophae Rhaimnoides Fruit Oil (olej z rokitnika ałtajskiego), Cetraria Nivalis Extract(płucnica śnieżna), Borago Officinalis Seed Oil (olej ogórecznika), Achillea Asiatica Extract(krwawnik azjatycki), Rubus Idaeus Seed Oil (olej z nasion maliny), Abies Sibirica Needle Extract (ekstrakt z igieł jodły syberyjskiej), Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol.


Moje wrażenia:


  • Oj, to był taki spontaniczny zakup z sentymentu do moich ukochanych mydeł marki Feniqia, które też miały kształt kul. Po cichu marzyłam, że to rosyjskie cudo będzie różnie nawilżające (bo tak naprawdę mydła Feniqia to były takie masło-mydła, a nie mydła).
  • Jak Waszym zdaniem będzie pachniało mydło śnieżne? Nooo jak? Cedrem? Świerkiem? Goździkami? Nie, otóż to mydło pachnie landrynkami - kolorowymi niczym te z PRL-U. Było to dla mnie wielkie zaskoczenie, ale zapach był na tyle przyjemny, że nie byłam rozczarowana.
  • Mydło wytwarzało fajną i dużą pianę. Nie było to mydło nawilżające, ale też nie wysuszało. Po prostu przyjemne i o ciekawym kształcie
  • Naprawdę nie widzę w nim minusów, nie, chociaż jest jeden - naprawdę skończyło się bardzo szybko.
  • 100g/20zł
całuję
Jola

6 komentarzy:

  1. Miałam już kiedyś to mydło. Sprawdziłam na moim blogu, było to w roku 2012. Pamiętam, że z mydełka byłam zadowolona, było bardzo przyjemne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze takiego mydła nie widziałam, wygląda jak pyza :)))

    OdpowiedzUsuń