poniedziałek, 10 października 2016

Cholerka, znów się tego nazbierało / mania otwierania (plan na denko)

Witajcie,
jestem z siebie taka dumna, bo wreszcie w weekend udało mi się ogarnąć wielką torbę/denko z produktami do włosów.
A tymczasem ilość pootwieranych opakowań szamponów i odżywek/masek trochę mnie przerosła. Ostatnio mam duże problemy nie tylko z nadmiernym wypadaniem, ale również z dużym przesuszeniem włosów na długości. Stąd moje ciągłe poszukiwania mocno odżywczych produktów. I tak oto "samo się naotwierało".
Większość z nich to to takie jeszcze 2-3 użycia, no ale jednak czasami ciężko jest zużyć coś co swoim działaniem bardziej rozczarowało niż zachwyciło.
Myślę, że te ostatnie trzy miesiące roku 2016, to dobry czas na odgruzowanie swojej łazienki.


Nie jest to post z mini recenzjami, ale wspomnę, że moje włosy bardzo polubiły się z maską Pat&Rub (obecnie Naturativ), 100% Pure, Yes To, Klorane oraz odżywkami z Planeta Organica.

Wielkim, wielkim i jeszcze raz to powtórzę wielkim rozczarowaniem okazały się bardzo drogie kosmetyki Aubrey Organics oraz John Masters Organics, nie wspomnę już nawet o Phyto.


W kwestii szamponów - od dawna wielką miłością darzę cudownie oczyszczający szampon cytrynowy z Avalon Organics. Szamponu Klorane ze względu na skład, nie kupiłabym sam. Ten prezent - od siostry zaniepokojonej ilością wypadających mi włosów, mocno oczyszcza, ale też i bardzo mocno wysusza moje kosmyki. Na dużą uwagę zasługuje szampon JMO z serii Scalp - naprawdę widocznie zmniejsza przetłuszczanie włosów. Ok spisuje się również szampon z Orientany, natomiast ten z Aubrey to bubel.

Wena do pisania bloga wróciła, 
więc trochę Was teraz pomęczę moimi głownie włosowymi refleksjami. 
Mam nadzieję, że się cieszycie. 
Mocno Was całuję i zmykam nakładać zupełnie nową dla mnie hennę od LASS.
buziole
Kosodrzewina79

27 komentarzy:

  1. Też mam tę maskę naturativ i ją uwielbiam ;). Używałam wcześniej p&r i to faktycznie te same kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbowałam, porównałam i tak to te same kosmetyki.(Pat&Rub.pl = Naturativ)

      Kilka dni temu pojawiło się "Nowe" Pat%Rub.eu. Zerknęłam nawet do sklepu, ale obiecane wielkie promocje okazały się mizerne.
      Kosmetyki mają naprawdę inne składy.
      Do tego opłata za kuriera 15zł niezależnie od kwoty zakupów, brak opcji wysyłki do paczkomatów. Zrezygnowałam z zakupów.
      Ale dzisiaj odebrałam nawet od Pat&Rub.eu telefon z zapytaniem, dlaczego nie dokończyłam zakupów. Pewnie kiepsko im idzie, i chcą wiedzieć, co robią nie tak.

      Usuń
    2. To trochę słabo, że tak nakłaniają do zakupów, takie wydzwanianie tylko zniechęca klientów. No i że nie dali promocji na otwarcie? Zostanę przy naturativ :)

      Usuń
    3. Dali 20%, ale to mało. Przynajmniej dla mnie.

      Dzisiaj nawet dostałam od nich maila:
      Dzień dobry,

      Zauważyliśmy w Pani panelu klienta przygotowany koszyk z produktami, ale nie zauważyliśmy złożonego zamówienia.
      Uprzejmie prosimy o wskazanie, czy występują jakiekolwiek problemy z jego złożeniem.

      Dziękujemy za zainteresowanie naszymi kosmetykami i życzymy udanych zakupów :-)

      Pozdrawiamy serdecznie,
      Zespół Pat&Rub

      Usuń
    4. Kosodrzewinko, tam się naprawdę grubo namieszało. Faktycznie stare Pat&Rub (prowadzone od początku przez Aromedę) to teraz Naturativ i myślę, że tym kosmetykom wciąż można ufać, bo mają identyczne składy jak wcześniej, a do tego Aromeda wystarała się o certyfikat Natrue. Nowe Pat&Rub to projekt Kingi Rusin (już mniejsza o to, kto tam ma rację), która w nieładny sposób sugeruje, że Naturativ ma podejrzaną jakość, a prawdziwe kosmetyki P&R to te jej, tyle że z ulepszonymi składami. Są przymusowo "ulepszone", bo Kinga nie ma prawa do starych receptur. Te nowe z tego co wiem nie mają żadnych certyfikatów, ale... receptury powstają spod tej samej ręki co w przypadku Naturativ. Są też z tej samej linii produkcyjnej. Przynajmniej na razie tak to wygląda.

      Usuń
  2. Byłam ciekawa szamponów z Aubrey, ale teraz juz sama nie wiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja szczerze odradzam, przemęczyłam się z połową opakowania, ale więcej naprawdę nie mogę.
      Od tego czasu minęło kilka tygodni, spróbuję jeszcze raz.

      Usuń
  3. Ja też tak mam że wiele kosmetyków mi nie pasuje po użyciu parę razy, problemy z włosami też ciągle, to chyba przez jesień i przez zmiany hormonalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, po porodzie trzeba ten czas po prostu przeczekać. Dbać o siebie i przeczekać.

      Usuń
  4. Ja też mam sporo pootwieranych szamponów i odżywek ;-) Mam między innymi ten szampon z JMO i bardzo go lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampony jak szampony. Ale ilość odżywek/masek trochę mnie przeraża.

      Justynko, tak! szampon z JMO wart jest uwagi.

      Usuń
  5. Strasznie się cieszę że wena powróciła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też do końca roku postanowiłam odgruzować karton z kosmetykami do włosów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzy miesiące to taki realny czas na pozbycie się tych opakowań. zatem powodzenia.

      Usuń
  7. Pat and Rub zawsze chciałam spróbować, rosyjskie kosmetyki uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poluj na częste promocje w sklepie naturativ.pl. Ta regenerująca seria do włosów jest naprawdę dobra.

      A odżywki z Planeta Organica były dla mnie wielkim i przyjemnym zaskoczeniem.

      Usuń
  8. A ta maska z yes to jest pomidorowa czy marchewkowa? Ja bardzo lubiłam pomidorową serie(zwłaszcza do twarzy) ale zaczeli kombinować i zmieniać składy i przestałam sięgać po ich kosmetyki.
    Najbardziej zaciekawiłaś mnie szampon JMO, bo też mam problematyczną skórę głowy ale chyba jednak się nie skuszę, cena jest troche za wysoka...A niestety cena nie gwarantuje dobrego działania, ostatnio decydując się na droższe szampony wyrzuciłam pieniądze w błoto i chyba zostatne przy szamponach Insight które póki co się sprawdzają.
    Żałuje, że nie ma mini recenzji:( ale cieszę się, że wena wróciła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yes To to marchewka, tak naprawdę jest to odzywka bez spłukiwania, ale to jedna z najbardziej tłustych/emolientowych odżywek jakie w życiu miałam, nie wyobrażam sobie stosowac jej bez spłukiwania.
      Szampon JMO naprawdę wart jest uwagi. Wysyłam Ci wiadomość na priv.
      Czytałam Twoje recenzje szamponów Insight, normalnie już prawie zrobiłam zamówienie, ale na szczęscie się powstrzymałam, przecież tyle tego mam.

      Nie ma mini recenzji, bo nie uczuję się jeszcze na siłach do zabrania głosu w przypadku kilku kosmetyków. Ale spokojnie, wszystko opiszę.

      Usuń
  9. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków, ale Pat&Rub wiem że są wychwalane pod niebiosa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie produkty Pat&Rub nie wszystkie się sprawdziły. Lubiłam ich delikatny (zielony ) szampon, ale niestety teraz wsadzili tam ALS i juz nie jest taki deliktny. Lubię serię odżywek regeneracja i objętość oraz odżywkę do włosów brązowych.

      Usuń
  10. Znowu sporo tego. Mam nadzieję, że jednak nie wracasz do zakupoholizmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie chciałabym, bo to naprawdę ciężki stan... duszy.

      Usuń
  11. mnie też ostatnio włosy lecą jak szalone. Obawiam się, że znowu to co wypracowałam przez 9 miesięcy pójdzie na marne... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ostatnio nie mogę poznać moich włosów

      Usuń
  12. Halo halo Kochana, my tu tęsknimy za Twoimi loczkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, to już nie te włosy co kiedyś.

      Usuń