wtorek, 11 października 2016

100% Pure, Pomadka do ust - Strawberry vs Watermelon (dużo zdjęć)

Zaczęło się. Za oknem szaruga. Pierwszy katar, ból gardła, spierzchnięte i popękane usta.
Oj, trudny czas przed nami.
Aby go sobie umilić, zapraszam Was w świat naturalnych, soczystych i owocowych smaków pomadek/szminek do ust marki 100% Pure.

Rozpoczynając swoją przygodę z kosmetykami naturalnymi na pierwszy ogień (obok podkładów) poszły pomadki. Dlaczego? Na moją wyobraźnię bardzo dobitnie podziałała informacja, że przeciętna kobieta w ciągu swojego życia "zjada" nawet cztery kilogramy szminki. A fuuujjjj.

Szukając produktów do ust, które będę mogła "jeść" bez obaw, swoje kroki skierowałam ku marce 100% Pure. Zaczęło się delikatnie i niewinnie od szlachetnego i jesiennego koloru Velveteen (renenzja), później było jakże subtelne Seduce (recenzja), a teraz przyszedł czas na Strawberry i Watermelon.


Dlaczego tak uparcie, wręcz maniakalnie wracam do tych, przecież wcale nie tanich pomadek?

  • Po pierwsze - skład, który jest cudowny - bazą jest masło awokado i masło kakaowe, następnie jest cała masa organicznych owocowych pigmentów z: wiśni, śliwki, winogron, borówki, jeżyny, brzoskwini, moreli, pomidora i granatu, do tego szczypta kakao, płatów róż, lawendy i cynamonu. I na koniec masło Shea, olej z dzikiej róży, masło mango oraz witaminy E i C.
  • Po drugie, trzecie, czwarte i kolejne - nawilżenie, młodzieńczy blask, cudowna konsystencja, bajeczne opakowanie, subtelny owocowy zapach oraz te bardzo twarzowe kolory
Wszystkie swoje kosmetyki marki 100% Pure kupiłam w sklepie Plants for Beauty.
W dzisiejszym poście pokuszę się o porównanie dwóch z pozoru podobnych do siebie kolorów: Strawberry i Watermelon. A oto kilka zdjęć:





























Porównując:
Szminki na pierwszy rzut oka są bardzo podobne, ale jednak Strawberry jest znacznie chłodniejsza i przez to bardziej wyrazista na ustach. Z koloru Watermelon zadowolone będą te z Was, które zdecydowanie lepiej czują się w cieplejszych barwach.
Oba kolory uwielbiam, i to bardzo. Używając ich przestałam zupełnie potrzebować pomadek ochronnych, usta są naprawdę zadbane i ładnie nawilżone.
Trwałość produktu jest również zadowalająca. Kolor utrzymuje się na ustach spokojnie ok.3-4 godzin.
Okres ważności - producent sugeruje 6 miesięcy, ale ja swoją Velveteen mam już ponad rok, i naprawdę nic się z nią nie dzieje. Cały czas wygląda i działa cuda!

100% Pure Strawberry vs Watermelon

100% Pure, Strawberry vs Watermelon









Jesień to dla mnie szminkowy czas. Spodziewajcie się więcej takich wpisów.
Który kolor bardziej wpadł Wam w oko?
całuję
Kosodrzewina79

29 komentarzy:

  1. Bardzo ładne kolory i tak je opisałaś, że aż mam chęć kliknąć (ale właśnie zrobiłam zapas naturalnych pomadek na minimum pół roku, więc poczekam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są naprawdę cudne, to i ładnie je opisałam :)

      Usuń
  2. Ale narobiłaś mi ochoty na produkty 100% pure!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty 100% Pure zawsze będę polecała, a zwłaszcza ich szminki.

      Usuń
  3. dla mnie szminkowy czas trwa cały rok, ładne kolory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, ale na intensywniejsze kolory zawsze stawiam jesienią i zimą.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja też chciałabym poznać jeszcze kilka kolorów :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. W moim są. Trochę gorzej już ma się z tymi w różowych skuwkach.

      Usuń
  6. Jakie cudowne soczyste kolorki. Ja też stawiam na naturalne szminki. Czasem tylko mi się zdarzy zdradzić i kupić coś nie naturalne a później to leży, bo jak sobie uświadomię ile to chemii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już z tych chemicznych zrezygnowałam zupełnie, świat tych naturalnych jest tak piękny i bogaty, że już mnie nie korci nic drogeryjnego.

      Usuń
  7. Na mojej liście był Watermelon ale dobrze, że się nie zdecydowałam bo na Twoich zdjęciach o wiele bardziej podoba mi się Strawberry:)
    Byłam nieźle zaskoczona nawilżeniem jakie dają te pomadki:) ideał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miło, że post się przydał :)
      tak, nawilżenie to one dają fest.

      Usuń
  8. O nie! a miałam już nic nie kupować z kolorówki! Chociaż... można by je podciągnąć pod pielęgnację, skoro tak pięknie nawilżają. Ach, ja to zawsze znajdę jakieś usprawiedliwienie na kolejne zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to kolorówka i pielęgnacja w jednym :)
      Podoba mi się Twój tok myslenia :)

      Usuń
  9. Chcę, ale nie wiem który.... Wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnimi siłami rozsądku poprzestałam na 4. Mam jeszcze dwie z tej serii Anti Aging. Muszę też o nich napisac.

      Usuń
  10. A gdzie je zamawiasz? Na amerykańskiej stronie czy jest jakaś lepsza opcja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam powiedzieć, że kajam się, następnego dnia sobie patrzyłam na te swatche raz jeszcze i zorientowałam się, że oczywiście jest napisane, gdzie były zamówione ... Tak to jest, jak człowiek nie dosypia! :P

      Usuń
    2. OK :)
      Wszystkie produkty marek 100% Pure i Uoga Uoga kupiłam w sklepie Plants for Beauty. Zawsze poluję na jakieś promocje, bo nie są to tanie kosmetyki. Ale naprawdę je bardzo lubię.

      Usuń