niedziela, 4 września 2016

Dylematy po Naturalnej Stronie Mocy - BANDI, PHYTO, TOO Faced, COCO Chanel

Witajcie,
dzisiaj przychodzę do Was z postem, który właściwie będzie jednym wielkim pytaniem: W jaki sposób raz, a porządnie i dobitnie powiedzieć bliskim, znajomym, że wybrało się, taką a nie inną drogę w pielęgnacji? Oczywiście mam na myśli świadome przejście na naturalne kosmetyki, i to zarówno te do pielęgnacji, jaki i te do makijażu.

W czerwcu miałam imieniny, później urodziny i tak się stało, że w okresie wakacyjno-urlopowym spływały do mnie jeszcze zaległe prezenty.
Niestety nie zawsze przy ich rozpakowywaniu na mojej twarzy pojawiała się autentyczna radość. Prezenty były drogie, ludzie bardzo się postarali, ale moje szczęście nie było "absolutne". Po przejściu na Naturalną Stronę Mocy nawet przez chwilę nie miałam ochoty na powrót do drogeryjnych, chemicznych kosmetyków. A takie niestety często jeszcze dostaję.
Prezenty? Po prostu chciałabym uniknąć takiej sytuacji w przyszłych latach. A nie mam jednocześnie takiej odwagi, żeby powiedzieć komuś, że bardzo dziękuję za prezent, ale jego skład jest tak beznadziejny, że najprawdopodobniej wyląduje w koszu. No tak przecież nie powiem.

Jak radzicie sobie w takich sytuacjach, jak "wychować" rodzinę i bliskich?
całuję
Kosodrzewina79



PS W wakacje przez kilka dni gościłam rodzinkę brata (trzech synów). Pomijając fakt, że moje wszystkie szampony i płyny do kąpieli szły jak woda (ale kostki mydła nikt nie ruszył), to jeszcze na koniec usłyszałam od brata: "Ciotka, Ty te swoje kosmetyki to Ty masz jakieś takie dziwne, po prostu chujowe". I co dostałam na pożegnanie od zatroskanej rodzinki? Litrowy płyn do kąpieli z Biedronki i zestaw kosmetyków Dove. Padłam ze śmiechu.

19 komentarzy:

  1. U mnie każdy zna mojego bzika, wiec do kupowania kosmetyków nikt sie nie wyrywa ;) chyba ze sama cos wskaże.
    Najbezpieczniejsze sa książki i tego wszyscy sie trzymają :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wiecznie trąbię o ksiązkach, nawet podaję tytuły, ale i tak zawsze znajdzie się ktoś kto wie lepiej co mnie uszczęśliwi.

      Usuń
  2. HAHA, niech zgadnę masz chujowe te kosmetyki bo szampon słabo się pieni? Ja już nawet nie staram się "wychowywać" rodziny i znajomych. Uważają mnie za kompletnego świra, który zamiast iść sobie do drogerii i kupić obojętnie jaki krem za 30 zł to wymyśla jakieś naturalne, jakieś szkodliwe substancje.. Po prostu nauczyłam się ignorować niewiedzę innych ludzi i to w każdej dziedzinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też rodzinka puka się w głowę.
      Ale ja jestem nieustępliwa i to w Ich pielęgnację staram się przemycić naturalne kosmetyki. Udało mi się Mamę i Siostrę rozkochać w masłach oraz kremach do rąk i stóp marki Pat&Rub.

      Usuń
  3. Litrowy plyn I Dove zostaw na ich kolejna wizyte. Xd
    Ja nietrafione kosmetyki przekazuje po prostu dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zrobię :)

      Ja też kosmetyki, które mi nie pasują przekazuję dalej - do szkoły fryzjerskiej.

      Usuń
  4. Ja sobie nie radzę:/ i takie prezenty przekazuje dalej:( Nie wyobrażam sobie niestety zwrócić komuś uwagi co do preferencji prezentowych już prędzej powiedziałabym, że nie chcę żadnych i najlepszym prezentem jest obecność:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam problemy z mówieniem, chociaż ostatnio siostrze, która przyniosła mi z Douglasa jakiś drogi balsam do ciała, w którym na pierwszym miejscu była parafina - to już nie wytrzymałam. Prezentu nie przyjęłam. Siostra balsamem jest zachwycona.

      Usuń
    2. Siostrze też bym powiedziała. Nawet Mamie powiedziałam, zrobiła mały postęp i kupuje mi kosmetyki nietestowane na zwierzętach ale niestety wciąż mają kiepski skład:( Ale na szczęście nie obsypuje mnie takimi prezentami często:) Za to ja bardzo często kupuje jej naturalne kosmetyki i jest z nich bardzo zadowolona:D

      Usuń
  5. Sprzedaj na all i kup sobie coś fajnego za to :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiedz albo wywieś kartkę ; używam tylko natury' ;) mam tą paletę Too Faced ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. problem jest jeszcze taki, że jeżeli taka starsza ciocia pójdzie do drogerii/perfumerii to niekompetentne lub po prostu oszustki wcisną takiej nieświadomej osobie wszystko
      Moja siostra kupiła mi serię do włosów Bandi właśnie dlatego, że była pewna, że to kosmetyki naturalne, bo tak powiedziała jej pani w hebe.

      Usuń
  7. Trudna sprawa :( Sama wiem po sobie jak wygląda walka z teściową, która czyni próby uszczęśliwiania mnie na siłę. Mimo upływu lat kobieta nie rozumie, że my idziemy inna drogą.Potrafię usłyszeć tekst, że wszyscy używają i nikt od tego nie umarł. Najgorzej jest ze słodyczami dla dzieci. Zrób tak jak Anula radzi. A bliskim mów - kosmetyki wybieram sobie sama.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej boli to, że ludzie wiedzą jakie ja im daję prezenty, przy tym bardzo dużo mówię o ich składach, a później i tak robią swoje.

      Usuń
  8. Ciężko powiedzieć... Ja generalnie rzadko dostaję kosmetyki w prezencie, więc mam poniekąd problem z głowy ;) Lubię produkty naturalne i staram się ich używać dużej mierze. Ale nie wykluczam całkowicie tych chemicznych. raczej staram się unikać pewnych substancji w składach.
    A właśnie skład szamponów Phyto wcale nie jest taki znowu beznadziejny ;) mam przynajmniej ten w wersjo do włosów cienkich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, dla mnie przejście na naturalną pielęgnację to długotrwały proces, zdarzają mi się małe odstępstwa, ale generalnie trwam.

      Usuń
  9. Mimo iż też jestem fanką naturalnej pielęgnacji paletkę chętnie bym przyjęła bo niestety jeśli chodzi o kolorówkę to wolę kosmetyki typowo drogeryjne. Nie natrafiłam jeszcze na idealny tusz czy podkład. Kosmetyki naturalne, które testowałam były dla mnie za słabe. Nie wiem, może akurat mam pecha i nie natrafiłam jeszcze na ten idealny. Jeżeli masz pewność, że wszystkie rzeczy są na 100% oryginalne to na Twoim miejscu sprzedałabym je. Ewentualnie wymieniła np.na wizaz.pl. Możesz też zrobić rozdanie ;) Na przyszłość by uniknąć tego typu sytuacji powiedz najbliższym, że masz już tak dużo kosmetyków, że trudno Ci dogodzić, że nie chcesz by się dublowały i np. wolałabyś dostać bon do sklepu by sama sobie wybrać to co Ci odpowiada.

    OdpowiedzUsuń