wtorek, 30 sierpnia 2016

(denko) Oczyszczanie / demakijaż - płyny micelarne Sylveco, Biolaven, So Bio + olejek do demakijażu Ikarov

Witajcie w dalszej części moich denkowych postów.

Demakijaż twarzy zawsze zaczynam od zmycia makijażu z oczu. Nawet jeżeli stosuję później olejki lub żele myjące, to pierwszą warstwę makijażu i sebum obowiązkowo zmywam micelem.




  • Moim wielkim ulubieńcem w kategorii płyn micelarny bez wątpienia jest płyn lipowy marki Sylveco. Uwielbiam w nim wszystko; delikatny zapach, skuteczność, brak podrażnień i przede wszystkim czuję jakąś taką przyjemność podczas stosowania tego płynu. Widziałam go ostatnio w Naturze za 19,99, ale ja zawsze poluje na promocje i zniżki - nigdy nie zapłaciłam za niego więcej niż 14-15 zł. Szczerze polecam.
  • Po tym jak zachwycił mnie płyn Sylveco z dużymi nadziejami sięgnęłam po lawendowy micel Biolaven. Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że chociaż piękny, ale jednak zbyt intensywny winogronowy (dokładnie ten sam zapach ma maska Organique - Anti Age) zapach płynu będzie dla mnie problemem. I nie pomyliłam się, już po kilku użyciach zapach zaczął mnie bardzo drażnić, podrażnione były również moje oczy. Produkt Biolaven niestety nie dorównuje ani delikatnością, ani skutecznością micelowi Sylveco.
  • Produkt Ikarov to nie micel, ale dwufazowy płyn do demakijażu - jest to bardzo prosta mieszanka olejku jojoba i wody różanej. Piękny różany zapach sprawia, że używanie tego produktu to sama przyjemność. 
  • I na koniec moje wielkie rozczarowanie - nagietkowy płyn micelarny SO BIO etic. Po kilku dobrych recenzjach była prawie pewna, że wydanie 50zł na 500ml bardzo dobrego płynu, to po prostu dobrze wydane pieniądze. Niestety szybko okazało się, że płyn w moim odczuciu jest wielkim bublem. Zacznę od niewybaczalnej cechy - płyn powoduje pieczenie i na długo podrażnia moje oczy. Płatek nasączony płynem nie zbierała z twarzy makijażu czy sebum, ale miałam wrażenie, że po tej twarzy po prostu się ślizga, no i jeszcze ta piana. Fuj! 
A jakie są Wasze ulubione płyny micelarne?
całuję
Kosodrzewina79

17 komentarzy:

  1. Ja ostatnio głównie sylveco używam. Teraz mam biopha i też fajny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Płynu lipowego muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam teraz tego lipowego micela sylveco i niestety mnie podrażnia ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, nie przypuszczałam, że to mozliwe.

      Usuń
  4. Mi sie nie podoba zapach serii Biolaven :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Micel lipowy Sylveco to mój ogromny ulubieniec!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie płyn Sylveco bardzo rozczarował - właśnie zapachem. Teraz, kiedy czytam Twoją opinię zastanawiam się, czy nie dostałam jakiegoś felernego egzemplarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Sylveco sprawdził się bardzo. Biolaven okazał się zbyt mocny jeżeli chodzi o zapach. To samo mam teraz z Viankiem.

      Usuń