sobota, 9 lipca 2016

Same dobroci, czyli odrobina Turcji w moich progach...

Zobaczcie jaką paczuchę dostałam od Magdy (dziękuję!!!)
Madzia, jak to Madzia nawrzucała cudowności.
Wszystko mnie cieszy, ale chyba najbardziej jestem podekscytowana na widok tych naturalnych, tureckich mydełek i olejów. Olej szafranowy (fiu fiu) i sezamowy - włosy już się cieszą. Zapachy i minerały też zapowiadają się cudnie. Ale jestem szczęściarą :)



Coś Was zaciekawiło?
całuję
Jola

4 komentarze:

  1. Pewnie, że ciekawi. napisz, jak to się sprawdza! Mydła chyba najbardziej mnie ciekawią. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tureckich kosmetyków jeszcze nie widziałam. Nie lada gratka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiło mnie wszystko:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Takie mydełka i oleje to naprawdę bajer! Zazdroszczę :DDDDD

    OdpowiedzUsuń