czwartek, 24 marca 2016

Pech pechów i moja dziura w niebie...

Nie wiem, czy można nazwać to pechem.
A miał być piękny i wolny dzień.
Blisko trzy tygodnie temu jak zwykle wstałam rano, podłączyłam telefon,odpaliłam laptopa, a później poszłam do łazienki, aby wziąć szybki - minutowy prysznic. Nagle zgasło światło.
Gdy po chwili prąd wrócił, okazało się, że nie mogę uruchomić ani laptopa, ani komórki.
Awaria uszkodziła moje sprzęty.
A jaki jest ostateczny bilans strat?
Moja stara i wysłużona Nokia niestety nie dała się już nigdy uruchomić. Laptopa odebrałam wczoraj z naprawy. Pomijając aspekt finansowy, to najbardziej jestem wściekła na utratę danych. W telefonie miałam ważne dla mnie zdjęcia oraz kalendarz, który pomagał mi sprawnie funkcjonować. Straciłam wszystkie kontakty, a trochę tego było, bo ten sam numer mam od 15 lat.
Po kilku dniach całkowitej paniki i przerażenia dochodzę do siebie...




Wczoraj wróciłam z kilkudniowego wyjazdu i okazało się, że szybuje się pozew zbiorowy przeciw firmie odnawiającej zewnętrzną elewację bloku. To podobno oni doprowadzili do spięcia i olbrzymich strat finansowych wśród mieszkańców (ludziom przestały działać lodówki, pralki). Zobaczymy co z tego wyjdzie. W każdym razie prace remontowe ustały, a ja dostaję depresji patrząc na moje brudne okna i płytę, którą mam zabite drzwi balkonowe. Niech ten remont się już skończy.
Mam nadzieję, że chociaż trochę za mną tęskniłyście.
całuję
kosodrzewina79



21 komentarzy:

  1. Tęsknimy bardzo!
    Przykro mi z powodu tych feralnych zdarzeń. Utrata danych z komórki boli - wiem coś o tym....
    Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)))
      Trzymam się, chociaż mam jeszcze dużo złości w sobie.

      Usuń
  2. Współczuję , chyba bym wpadła w rozpacz po utracie tylu danych. Ale dobrze, że ktoś zostanie pociągnięty do odpowiedzialności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to, że remont stanął w miejscu.

      Usuń
  3. To samo stało mi się ze starym telefonem jakieś 2 miesiące temu, więc wiem co czujesz:/. Pocieszyłam się tym, że teraz będę wiedzieć z kim na pewno mam kontakt, a kogo trzymałam tylko by w razie czego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi szkoda kalendarza, miałam tam pozapisywane wszystkie wizyty u lekarzy i wiele innych ważnych informacji.
      A w kwestii kontaktów masz rację, telefon pęka od numerów, a tak naprawdę mamy kontakt z kilkoma osobami.

      Usuń
  4. Myślałam o Tobie :* Współczuję utraty wszystkich danych to katastrofa :( Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany, niezłe jaja! Głowa go góry :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Współczuję. Może ten pozew chociaż coś da. Ale danych nie odzyskasz. Nie wyobrażam sobie teraz stracić wszystkiego z telefonu i laptopa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę to pozew powinna złożyć spółdzielnia mieszkaniowa. Po Świętach pójdę do spółdzielni, aby się czegoś dowiedzieć, bo każdy sąsiad mówi coś innego.

      Usuń
  7. Też miałam kiedyś remont bloku. Na szczęście nic nie uszkodzili, ale widok Panów zaglądających mi w okno o poranku nie był zbyt miły. Na dodatek złodzieje po rusztowaniu weszli w nocy i okradli sąsiadkę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też boję się tych rusztowań, zwłaszcza, że upodobały je sobie cygańskie dzieci, zaglądają nam w okna.

      Usuń
  8. Cieszę się że już jesteś on line. Kontakty odzyskasz z biegiem czasu. Ekipa remontowa się wyniesie a ty oddychaj pełną piersią na spacerach, pogoda cud miód. Brakowało nam ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karola, bardzo dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  9. Współczuję. Może ten pozew coś pomoże. Ja na szczęście swoich danych nie obawiam się stracić, bo posiadam po parę kopi na pendrivach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ważne rodzinne zdjęcia i inne ważne dokumenty mam na zapasowym dysku, ale niestety dawno go nie aktualizowałam.

      Usuń
  10. Biedna! Nie zazdroszczę, ale wspieram na odległość ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojoj:( Przykro mi, mam nadzieje, że z czasem będzie lepiej:*
    Współczuje tych danych, przeżyłam podobną historię:( :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie to przykre :( Współczuję bardzo..
    Sama ostatnio miałam awarie sprzętów i wiem jak to boli :**

    OdpowiedzUsuń