wtorek, 8 marca 2016

Nowości lutego

Witajcie,
dzisiaj będzie bardzo spóźniony post z lutowymi zakupami. Spóźniony, bo zakupy popełniałam jedynie w pierwszym tygodniu lutego, później zafundowałam sobie wielkopostny odwyk zakupowy, trwał on blisko miesiąc, więc chyba nie jest ze mną jeszcze tak źle.

  • Iwos - nie robię zapasów, ale po tym jak zobaczyłam co szampon cytrynowy robi z moimi włosami, dla swojego komfortu psychicznego postanowiłam kupić "na zapas" dwie butelki, zwłaszcza, że ten szampon pojawia się w sklepie, a później błyskawicznie z niego znika. Aby mieć bezpłatną wysyłkę (w Iwosie to 79zł) do zamówienia dorzuciłam czarną porzeczkę.

  • John Masters Organics - zupełnie nie znam produktów tej marki. Skorzystałam z promocji - kupiłam szampon i odżywkę, a jako gratis otrzymałam dwa produkty po 60ml. Poprosiłam o takie odpowiednie do tłustej cery lub włosów przetłuszczających się, a jednocześnie suchych na długości. Byłam zszokowana, gdy odkryłam, że do przesyłki dołączone były liczne porady dotyczące pielęgnacji. Było to naprawdę bardzo miłe.
  • Pat&Rub -  ot, taka zbieranica. Peeling do biustu lubię stosować do twarzy, mam też słabość do ich zielonych szamponów.

  • Blisko Natury - po tym jak zachwyciłam się próbkami Orientany, postanowiłam bliżej poznać asortyment tej marki. Naprawdę dobra oferta sprawiła, że zrobiłam większe zakupy.
I to by było na tyle.
Jestem ciekawa, czy coś Was zainteresowało?
całuję
kosodrzewina79

44 komentarze:

  1. Świetne zakupy! Przygarnęłabym. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tyyyle dobroci...chyba jestem ciekawa wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe zakupy! z Pat&Rub ciekawią mnie szampony .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do szamponów Pat&Rub mam wielką słabość. Zwłaszcza tego zielonego.

      Usuń
  4. No przepiękne zapasy <3 John Masters Organic cały czas mam na liście, już kilka lat :D Nareszcie się skusze chyba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się skusiłam. Też bardzo długo przymierzałam się do tych zakupów.

      Usuń
  5. Pat & Rub musi w końcu trafić do mnie, bo już za długo mi się marzy. Najbardziej ciekawi mnie ich seria otulająca i to na nią pewnie się skuszę :) Oreintane dopiero poznaję, a ich balsam w kostce czek na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria otulająca jest moją ulubioną...

      Usuń
  6. Czyli rozumiem, ze czarna porzeczka zasmakowala :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne zakupy!
    Szampon Avalon muszę i ja kupić, moje włosy bardzo go lubiły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że muszę mieć go zawsze w swoich zbiorach. Myślałam, że aby dobrze oczyścić włosy, to jestem zmuszona sięgać po drogeryjne szampony z SleS-em.

      Usuń
  8. Peeling z żurawiną i cytryną podobno pachnie nieziemsko i zapach długo utrzymuje się na ciele

    OdpowiedzUsuń
  9. ooo nie wiedziałam, że Orientana ma taką maskę :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Same wspaniałości :)) Widzę marmoladkę do ciała kivvi <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne zakupy :) Widzę, że i ty poległaś i zdecydowałaś się na post zakupowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takkkkkk, przeziębienie zwyciężyło :)

      Usuń
  12. Mnie oczywiście najbardziej zaciekawiła marmoladka z Kivvii szampon do włosów:) Ale wszystkie produkty chętnie bym przygarneła;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Co to za krem do włosów od Swati? i Farba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to krem na wypadające włosy. Na czubku głowy wciąż mam przeswity.

      Usuń
  14. Wow! Poszalałaś, większość z tego mnie interesuje, a najbardziej chyba te szampony z pierwszego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elle, szampony szczerze polecam. Najlepsze naturalne oszyszczacze jakie miałam.

      Usuń
  15. Tak, coś mnie zainteresowało, a dokładniej wszystko :) Orientanę bardzo lubię, a szampon cytrynowy chyba muszę poznać bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon naprawdę polecam. Jest cudowny. A Orientanę dopiero poznaję.

      Usuń
  16. Po jednorazowej zdradzie henny na rzecz farb... Dzięki tobie stałam się posiadaczką dwóch kolorów Swati mam nadzieję że wyjdą chłodne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzisiaj też mam romans z henną Swati. Jasny brąz trzymałam na głowie 2,5h. Bardzo podoba mi się kolor, ale zobaczymy jutro w świetle dziennym.

      Usuń
  17. Napisz koniecznie jak ci kolor wyszedł ja wzięłam ciemny brąz i orzech zależy mi na chłodnych odcieniach

    OdpowiedzUsuń