piątek, 25 marca 2016

Douces Angevines, Theo - naturalny dezodorant

Kilka tygodni temu pokazywałam Wam moje pierwsze zakupy w sklepie TobeEco, podczas których skusiłam się na kilka produktów Douces Angevines (dla zainteresowanych zgłębieniem filozofii tej francuskiej marki, polecam zapoznanie się z 5 sekretami kosmetyków Dauces Angevines).

Douces Angevines słynie ze swoich unikatowych fluidów do ciała i twarzy. Ale moją uwagę od razu zwrócił naturalny dezodorant Theo. Gdy przeczytałam, że jest on zapachowym połączeniem gorzkiej pomarańczy i jodły, to już wiedziałam, że muszę mieć ten produkt.
Douces Angevines Theo
Skład:
Etanol (naturalny alkohol pochodzenia roślinnego), woda, rozmaryn lekarski, agawa amerykańska, mięta pieprzowa, kanarecznik, sandałowiec, gorzka pomarańcza, hyzop lekarski, jodła balsamiczna, szałwia lekarska, manuka, skrzyp polny, czarna porzeczka.
Unikalna alchemia roślinnych olejków eterycznych, maceratów z roślin i wód kwiatowych.
Zawiera organiczny alkohol z pszenicy.

100% wszystkich składników pochodzenia naturalnego
87,08% ogółu składników pochodzi z upraw ekologicznych

Theo doskonale uzupełnia się z fluidem Gazelle

Moje wrażenia:
  • powiem krótko, jestem bezgranicznie zauroczona tym produktem!!!
  • podoba mi się w nim wszystko; począwszy od uroczego opakowania, poprzez piękny zapach i wreszcie bardzo dobre działanie, ale po kolei...
  • opakowanie - to naprawdę urocza i zgrabna buteleczka (50ml) z białego szkoła, i bardzo porządnym metalowym atomizerem,
  • oszałamiający zapach - to zdecydowanie największy atut tego produktu - już od pierwszego użycia wiedziałam, że to MÓJ ZAPACH - nie potrafię go porównać do niczego innego. Jest to dla mnie zupełnie dziewicze zapachowe doświadczenie. Co czuję? Zdecydowanie rozmaryn, szałwię, miętę, drzewo sandałowe, gorzką pomarańczę oraz wielki las iglasty w tle. Generalnie jest to mocny, nawet powiedziałabym, że męski zapach, który jednak po chwili kontaktu ze skórą uwalnia słodkie żywicze nuty. Jestem drzewną magią tego zapachu oczarowana, do tego stopnia, że bez najmniejszego zawahania stosuję dezodorant również jako perfumy. Uwielbiam otulać się tym zapachem, czuję się w nim bezpiecznie i niesamowicie kobieco. Jest to dla mnie bardzo erotyczny zapach.
  • działanie - produkt starczył mi dokładnie na dwa miesiące bardzo obfitego używania. Przez ten cały czas (JA jeszcze do niedawna wielka miłośniczka Rexony - wierzyłam, że tylko ona potrafi mnie odpowiednio zabezpieczyć przed przykrym zapachem) ani razu nie poczułam potrzeby sięgnięcia po mocniejszy dezodorant, a uwierzcie mi proszę, że miałam w tym czasie kilka bardzo trudny zawodowo dni. Nigdy nie czułam od siebie brzydkiego zapachu, ba nawet po całym dniu, gdy dla sprawdzenia działania dezodorantu obwąchiwałam swoje pachy, to zawsze czułam przyjemną ziołową woń. Tak samo było w momencie intensywnego wysiłku fizycznego - pachy były wilgotne, ale nie było zapachu potu.
  • wiem, że to dopiero marzec, ale dla mnie ten dezodorant już teraz uczciwie zapracował sobie na rangę ulubieńca roku, ciekawa jestem, czy coś innego go pobije...
  • ostatnio podczas promocji na dzień kobiet zrobiłam kolejne zakupy produktów Douces Angevines, oczywiście nie mogło w nich zabraknąć dezodorantu Theo, ale skusiłam się również na bardziej delikatną wersję Julie. 
  •  Czy produkt ma jakieś wady? Naprawdę nie widzę. Ale należy z nim uważać bezpośrednio po depilacji pach, bo pamiętajcie, że jest to produkt na bazie ekologicznego, ale jednak alkoholu. Życzyłabym sobie również, aby było dostępne w permanentnej promocji.
Dziewczyny, naprawdę szczerze polecam!
całuję
Kosodrzewina79

17 komentarzy:

  1. On jest na prawdę świetny :) Ciężko się w nim nie zakochać.
    Ja go będę jeszcze próbować w cieplejsze dni, zobaczymy czy u mnie da rade :D
    Ale jak by nie było, jak się skończy to na pewno kupię Julie na spróbowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To witaj w klubie miłośniczek Theo.
      Julie to zdecydowanie łagodniejszy zapach, ale skuteczność równie dobra.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja mam już u siebie drugą buteleczkę Theo i skusiłam się też na Julię.

      Usuń
  3. Zapach dla mojego męża akurat, on potrzebuje czegoś skutecznego. No i jak piszesz, że jest wydajny, trzeba się skusić , może będzie jakaś promocja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Theo to bestseler sklepu, a takie hity rzadko bywają w promocji, ale może kiedyś będzie na niego promocja.

      Usuń
  4. Podzielam Twój zachwyt! Cud, miód i orzeszki :D Muszę w końcu ogarnąć recenzję Julie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz właśnie stosuję Julie. Doskonała jakość.

      Usuń
  5. Oczywiście kupisz straaasznie jestem ciekawa zapachu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też zapach jest oszałamiający. Dzisiaj już wiem, że chcę aby był zawsze w moich zbiorach.

      Usuń
  6. U mńie naturalne sie nie sprawdzaly, ale skoro ten dziala to moze kiedys sprobuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo zadowolona. Kolejne buteleczki będę testowała w upały.

      Usuń
  7. Nie słyszałam nigdy o tym dezodorancie z chęcią bym go wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo jest naprawdę bardzo dobry.

      Usuń
  8. Jeśli będę miała okazję, z pewnością zamówię ten dezodorant. Lubię takie nietypowe zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zapach jest bardzo, bardzo wyjątkowy.

      Usuń
  9. Super! Ciekawe czy by się sprawdził z oliwką magnezową? W sumie to czemu nie:D

    OdpowiedzUsuń