środa, 10 lutego 2016

Nubian Heritage, Mango Butter Lotion - mój hit!

Witajcie,
dzisiaj opowiem Wam o moim wielkim odkryciu 2015r - marce Nubian Heritage. Odkrycie to dokonało się dzięki lekturze blogów: Anuli i Łucji - dziewczyny bardzo Wam dziękuję.

  • Zacznę od składu, bo jest on cudowny (same masła, oleje, ekstrakty i witaminy): 
  • Mangifera indica (mango) seed butter*, deionized water, butyrospermum parkii (shea butter)*, stearyl alcohol (palm kernel), vegetable emulsifying wax, ricinus communis (castor) seed oil, theobroma cacao (cocoa) seed butter*, vegetable glycerin, jojoba oil*, essential oil blend, carbomer, tocopherol (vitamin E), aloe barbadensis leaf juice*, orange oil, allantoin (comfrey root extract), ascorbic acid (vitamin C), lonicera caprifoliu8m (honeysuckle) flower (and) lonicera japonica (japanese honeysuckle) flower extract *Certified Organic Ingredient
  •  Uwielbiam też jego zapach - jest to intensywne słodko-kwaśne mango z nutą pomarańczy. Początkowo zapach mnie zaskoczył swoją intensywnością, bałam się, że mnie szybko zmęczy jak to mają w zwyczaju intensywne zapachy, ale nic z tego. Aromat mango zdecydowanie uprzyjemniał mi tegoroczne jesienne i zimowe wieczory.
  • Cudowny skład, boski zapach, ale i tak to wszystko pobiła niesamowita konsystencja tego masła (bo tak naprawdę jest to masło, a nie lotion jak sugeruje producent). Uwielbiam gęste masła i jest to naprawdę cudownie gęsty produkt, ale jednocześnie jest on lekki, nie maże się na skórze, nie tłuści jej. Masło wchłania się błyskawicznie i cudownie, naprawdę cudownie nawilża skórę. Uważam jednak, że producent powinien pomyśleć o zmianie opakowania, na bardziej adekwatne do gęstości produktu. Swoje opakowanie musiałam rozciąć, bo nie mogłam inaczej wydobyć masła.
  • Podsumowując, jestem zakochana w tym produkcie. I chcę więcej, więcej, więcej!


Znacie te masełka?
całuję
kosodrzewina79


48 komentarzy:

  1. Też bym się zakochała w takim zapachu, cudowną ma konsystencję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam go za wszystko. Ale właśnie konsystencja i to jak piękknie znika on na ciele to mistrzostwo świata.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja też. W zeszłym roku miałam miałam przyjemność odkryć dwa cuda - mydełko 100% Pure i właśnie to masło.

      Usuń
  3. heheheheeee :)))
    znamy, znamy :)))
    Tak - opakowania mają beznadziejne! Ale nie tylko oni - odżywki do włosów alaffia też są do d... :D Najważniejsze, że zawartość odlotowa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, odlot niezmiemski.

      Usuń
    2. Zapachy reokmpensują wszystko :) Opakowania rzeczywiście beznadziejne.

      Usuń
  4. Do butelki to ten kosmetyk rzeczywiście się nie nadaje. Też bym go przełożyła do jakiegoś pojemniczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandro, połowę wycisnęłam normalnie z butelki, ale aby wydobyć drugą część bez cięć skalpela nie obyło się :)

      Usuń
  5. pierwszy raz widzę, ale skład boski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, skład cudowny. Nie spodziewałam się, że kosmetyk z takim składem może mieć tak cudowną i lekką konsystencję.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Bardzo! Chcę poznać wszystko zapachy!

      Usuń
  7. Nie znam, ale wyglada na fajny (mimo niedopasowanego opakowania do konsystencji)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę jest cudowny. To mój hit 2015r.

      Usuń
  8. Nie znam zupełnie, ale mango przekonuje mnie na 100% gdzie kupiłaś to cudo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten egzemplarz przywiozła mi siostra z wyjazdu do Norwegii. Ale wiem, że dziewczyny zamawiają w sklepie iHerb.

      Usuń
  9. O mamuniu jakbym łapnęła :D Chcę - mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, bo ja mam wielką ochotę na czarną wersję tego masła, i aż jestem chora gdy o tym pomyśęlę jak bardzo jestem jego ciekawa.

      Usuń
  10. Ja miałam inną wersję i nie byłam już tak bardzo zachwycona...

    A co do opakowań, ustaliłyśmy już z Anulą, że te marki na iherbie mają z tym jakiś problem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żan, pamiętam Twoją recenzję. Mam też ten balsam, o którym pisałaś, ale jeszcze go nie stosowałam, ciekawe czy nasze zdanie o tym produkcie się pokryje.

      Usuń
  11. A ja nie wchłaniam żadnych balsamów i innych nawilżaczy. Czekam czekam aż wyschnie ble nie lubię. Masło tak pachnące pewnie bym spożytkowała na dłonie włosom też bym nie odpuściła ciekawe jak poszło zmywanie tego cuda. Zapach już czuję mmmm a jeżeli pachnie jako mydło mango od 100 pURE to właśnie znowu zaczynam myśleć o iherb

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Cie!
      Normalnie czytasz w moich myślach. Mydło 100% Pure rozkochało mnie w mango, natomiast masło Nubian tę miłość ugruntował.
      masło pachnie zdecydowanie intensywniej niż mydło, ale jest to jedna nuta zapachowa. Jeżeli myślisz, że posmarujesz się tym masłem i będziesz cała tłusta, to zapomnij. Wiem, e to brzmi dziwacznie, ale jest to jakby suche masło. Nie ma czekania, aż masło się wchłonie.

      Usuń
    2. Oj no to must Haven IT!

      Usuń
    3. No ja jestem w mango zakochana, ale nie wszystkie wersje są tak fajne.

      Usuń
  12. ale czy to nie jest przeterminowany balsam, o którym tu wspominałaś? nie odesłałaś jednak go?
    http://kosodrzewina79.blogspot.com/2015/08/czy-to-pech-przestrzegam.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tamte egzemplarze odesłałam, bo bałam się jakiegoś uczulenia, nie chcę wspierać sklepu, który tak traktuje klientów, bo wymiana @ z właścicielką sklepu wcale nie była przyjemna.
      Mam kilka sztuk tych maseł - część przywiozła mi siostra ze swoje wyprawy do Oslo, a drugą część koleżanka, która przyjechała z USA.

      Usuń
    2. I bardzo dobrze zrobiłaś, że odesłałaś. Co innego informować klientów o kończącej się dacie ważności przed zakupem, a co innego wysyłać przeterminowane towary w ciemno.

      Usuń
  13. Uuuu, faktycznie zwalili to opakowanie. Ale widzę, że świetnie sobie poradziłaś :D.
    Dopisuję do listy, bo konsystencja i Twoja i opowieść zachęciły mnie bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  14. No i co narobiłaś? I herb akceptuje płatności Pay pal! Właśnie założyłam tam konto oczywiście celem nabycia w/w. Lol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super. Myślę, że będziesz zadowolona. Daj mi proszę później znać, czy podzielasz mój zachwyt.

      Usuń
  15. Jak tylko dojdzie przesyłka dam znać

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię markę za fantastyczne mydła. Uwodzą zapachami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten balsam rozkochał w sobie bezgranicznie.

      Usuń
  17. Z butelką firma trafiła kulą w płot. Znam tylko dwa mydełka tej marki. Bardzo mi się podobają. Kuszą mnie inne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czuję się bardzo skuszona na na inne produkty.

      Usuń
  18. Z chęcią bym wypróbowała twój HIT ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. A czy taka bogata konsystencja nie powoduje u Ciebie żadnych niespodzianek na skórze? Bo u mnie kiedy stosuje bardzo bogate smarowidła pojawiają się czerwone krostki np. na ramionach, tak jakby balsam zapychał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, ale ten balsam to właśnie taki ewenement. niby gęsty, a nie jest tłusty. Właśnie to w nim najbardziej uwielbiam, no i ten zapach.

      Usuń
  20. Klapa iherb pomimo środków na koncie PayPal żąda nr karty. Chodzi o różnice walutowe. Figa z makiem , foch. No i odejdę się..... Zapachem.😊:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyślij mi swój adres, to Ci trochę podeślę, bo mam jeszcze jedno nowe opakowanie.

      Usuń
  21. Czy ty w ogóle sypiasz kobiałko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mam z tym problemy.
      jakoś tak ostatnio jest, że na blog mam czas jedynie nocą.

      Usuń