czwartek, 4 lutego 2016

Moje cienie mineralne (prasowane/w kamieniu) - 100% Pure, Benecos, Lavera, Lily Lolo, Couleur Caramel

Witajcie,
w dzisiejszym poście chciałabym zaprezentować Wam moje prasowane cienie do oczu. Nie są to recenzje, a jedynie pokazanie w jakich kolorach gustuję.
Jednocześnie od razu uczciwie zaznaczę, że nie wszystkie zaprezentowane tutaj cienie są warte wydania na nie pieniędzy. Ale o tym, to już poczytacie w bardziej szczegółowych recenzjach.

Wszystkie zdjęcia robione są w świetle naturalnym bez lampy, nie zostały one również poddane obróbce w żadnym programie do zdjęć.



Chciałabym pokazać Wam również mój dzisiejszy makijaż oczu. Był on wykonany o 6.00 paletką 100% Pure Sex Kitten, zdjęcie zostało zrobione o 14.00. Na zdjęciach makijaż wyszedł niestety dużo jaśniejszy niż był w rzeczywistości.



Które cienie spodobały Wam się najbardziej?
O których napisać w pierwszej kolejności?
całuję
kosodrzewina79

PS przepraszam za poślizg w odpowiedzi na komentarze i maile. Zaległości nadrobię jutro wieczorem.

32 komentarze:

  1. Ale fantastyczna kolekcja! :-)

    Mam Laid Bare z Lily Lolo, a teraz mam nową paletkę LL (właśnie pokazałam) i to cała moja naturalna kolekcja paletek... (Ale mam jeszcze dużo sypanych! :-))

    Kolory lubię podobne. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Kochana widziałam post z Twoimi słoiczkami pełnymi minerałów. Zrobił on na mnie wielkie wrażenie.

      Cieni sypkich też mam kilka sztuk, ale o 6.00 rano gdy robię makijaż zawsze się denerwuję, że wszystko porozsypuję.
      Po prostu muszę jeszcze ćwiczyć :)

      Usuń
  2. Super kolekcja! Paletkę naked 100% mam i jestem z niej bardzo zadowolona, widzę na Twoich zdjęciach, że w Sex Kitten w rzeczywistości kolory są inne, raczej nie dla mnie. Dziękuję, że ją pokazałaś :) Paletkę lavery mam tą samą i dopóki nie poznałam 100% Pure byłam z niej bardzo zadowolona, ale porównując z 100% Pure to inna bajka. Co nie znaczy, że są złe, bo to naprawdę fajna uniwersalna paletka :)

    Chciałabym poznać cienie Couleur Caramel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Pamiętałam, pamiętałam o Twojej prośbie :)

      Z CC mam tylko jedn cień, niedługo o nim napiszę.

      Usuń
  3. MMM pięknie! I ja mam minerałków sporą kolekcję, nie miałam tylko 100% Pure, ale chyba się pokuszę, bo marka kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 100% Pure to wielkie pokuszenie.
      Jak widzisz sama skusiłam się na dwie paletki. Lada dzień o nich napiszę.

      Usuń
  4. Bardzo ładne kolorki, jestem ciekawa które z tych cieni faktycznie nie są warte tych pieniędzy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie moje kolory, chociaż realnych zdjęć niektórych cieni nie mogłam znaleźć w necie, i niestety źle trafiłam.

      Usuń
  5. Chcę wiedzieć wszystko o paletka 100%pure :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już tekst się w głowie układa, zdjęcia też częściowo mam. Lada dzień.

      Usuń
  6. Ciekawa jestem co sadzisz o cieniach Lily Lolo i Lavera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Post o paletkach Lily Lolo właśnie powstał.
      O Laverze też napiszę.

      Usuń
  7. Bardzo lubię takie kolorki. Makijaż super w moim guście :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach makijaż wyszedł znacznie jaśniejszy, ale trudno.

      Usuń
  8. Pretty naked są w moim stylu:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta paletka ma bardzo ciekawe kolory.

      Usuń
  9. Paletka brązów mi się podooba;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A gdzie kupujesz kosmetyki 100% pure? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Istne szaleństwo. Mam Laverę. BArdzo lubię ten zestaw. Paletki LL podobają mi się bardzo. Jaki masz cień z Couleur Caramel? Moje kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  12. LL i 100% pure wyglądają prześwietnie! ciekawa jestem Twojej opinii o Lily Lolo:)

    OdpowiedzUsuń
  13. a mnie ciekawi Lavera :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne wszystkie. Od dawna używam minerałów Rhea.

    OdpowiedzUsuń