niedziela, 31 stycznia 2016

Planeta Organica, Gęste mydło Aleppo

Wiem, wiem, że wiele z Was jest dość sceptycznie nastawiona do rosyjskich kosmetyków, ale uważam, że wśród tego trwającego już kilka lat zalewu mniej lub bardziej naturalnych produktów zza wschodniej granicy naprawdę można odnaleźć perełki.

W dzisiejszym poście opowiem Wam o mojej wielkiej perle do oczyszczania/pielęgnacji ciała.


Opis producenta:


Gęste mydło Aleppo z organiczną oliwą z oliwek, zostało przygotowane na bazie starej, nie zmienianej od wieków receptury. Intensywnie nawilża i odżywia skórę całego ciała. Chroni przed szkodliwym wpływem środowiska, zapewnia równowagę hydrolipidową skóry. Nadaje się do pielęgnacji ciała i włosów.

Skład:
Aqua (woda), Organic Olea Europea Fruit Oil (oliwa z oliwek), Laurus Nobilis Leaf Oil (olej laurowy), Rosa Damascena Oil (olej z róży damasceńskiej), Organic Crocus Sativus Oil (organiczny olej z szafranu), Myrtus Communis Oil (olej  z mirtu), Vitus Vinifera Seed Oil (olej z nasion winogron), Chamomilla Recutita Oil (olej z rumianku); Potassium Olivate, Potassium Laurate, Sorbitol, Parfum, Caramel, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate



Moje wrażenia:

  •  To już moje trzecie spotkanie z mydłami Planeta Organica. Wcześniej pisałam Wam o mydle z glinką marokańską i mydle prowansalskim. Oba lubiłam, ale to Aleppo naprawdę pokochałam.
  • Mydło pięknie pachnie - orientalnie, ale na pierwszy plan wysuwa się piękny i intensywny zapach róży.
  • Konsystencja produktu jest gęsta, ale lejąca. Jest ona zdecydowanie lżejsza, niż czarne mydło marek Alepia czy Alepp. Zapach jest też zdecydowanie łagodniejszy i przyjemniejszy.
  • Mydło ma wspaniały skład: oliwa z oliwek, olej laurowy, olej z róży damasceńskiej, olej z szafranu, olej z mirtu, olej z pestek winogron i olej z rumianku.
  • Olej laurowy ma cudowne właściwości dezynfekujące, stąd chętnie sięgałam po niego w celu oczyszczenia mojej tłustej cery.
  • Mydłem myłam również włosy. Po jego użyciu włosy nie potrzebowały już żadnych odżywek, czy masek. Skóra głowy była również bardzo zadowolona, bo została porządnie oczyszczona, ale też i ładnie za sprawą olei nawilżona. Produkt stosowałam co 2-3 tygodnie, aby oczyścić skalp. Moja przetłuszczająca się skóra głowy była zadowolona (ukojona), ale gdy przesadziłam z ilością mydła i częstotliwością jego stosowania, to skóra głowy znacznie szybciej się przetłuszczała. 
  • Omawiany dzisiaj produkt sprawdził się u mnie jednak najlepiej w pielęgnacji ciała. Mydło cudownie myło i naprawdę rewelacyjnie nawilżało ciało. Nałożone na gąbkę bardzo dobrze się pieniło. Czasami rozsmarowałam go po wilgotnym ciele, a później zrobiłam intensywny peeling rękawicą Kessa.
  • Szybko zauważyłam wielką różnicę w nawilżeniu skóry; widziałam to głownie po skórze ramion i tej pod pachami. 
  • To jeden z tych produktów, podczas używania którego zapala mi się lampka - koniecznie kup kolejne opakowanie, a nawet dwa na zapas. 
  • Mydło ma objętość 450ml i gościło w mojej łazience ponad 4 miesiące. 
  • Koszt takiego mydła to 30-40zł. Można je znaleźć w sklepach z rosyjskimi kosmetykami. Ja swoje, tak jak większość rosyjskich kosmetyków kupiłam w sklepie Eco Drogeria COSMECEUTICUM (często zdarzają się tam promocje -15%, warto na nie polować).
Znacie to mydło?
całuję
                                                                     kosodrzewina79


30 komentarzy:

  1. Tego mydełka nie zna ale po kremie do ciała z masłem mango zakochałam się w tej firmie i na pewno zrobię duże zakupy ich produktów. Na pewno w koszyku znajdzie się wtedy to mydełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę szczerze je polecam. Nie znam tego masełka z masłem mango, ale lubiłam ten z rokitnikiem.

      Usuń
  2. Nie znam tego mydła. Ale zrobiłaś na mnie spore wrażenie, nie spodziewałam się aż takich efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię czarne mydła. Miałam już ich kilka, różnych. Tę wersję nazwałabym taką codzienną - porządnie oczyszczającą i nawilżającą.

      Usuń
  3. Przyznam że ja należę do tej grupy uprzedzonych do rosyjskich kosmetyków ale po twojej recenzji moja niechęć nieco spada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mydełko mnie do siebie przekonało, i to bardzo szybko.
      Zresztą stosowałam różne kosmetyki rosyjskie, ale marka PO jest na szczycie.

      Usuń
  4. Tego mydła nie miałam. Opisałaś je tak interesująco, że chyba za jakiś czas skuszę się na nie. Poza tym ma ciekawy skład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandro, ja naprawdę pokochałam ten kosmetyk. Robił cuda z moją skórą.

      Usuń
  5. ja dopiero poznaję się z marką i pierwszy kosmetyk tej firmy był dla mnie fenomenalny, więc mam ochotę na więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PO uważam za najlepszą rosyjską markę.

      Usuń
  6. jeśli mydełko tak dobrze nawilża to chętnie wykorzystałabym je do ciała, bo teraz jest troszkę przesuszone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład tego mydła to cudowne oleje, myślę, że żądne ciało nie zostanie na ie obojętne.

      Usuń
  7. Znam mydło aleppo, ale innej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam inne mydła aleppo, ten egzemplarz uważam za ich lżejszą wersję.

      Usuń
  8. Zapach róży *.* ale ta konsystencja bardziej miód przypomina ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód? Nigdy nie pomyślałam o nim jak o miodzie.

      Usuń
  9. Bardzo lubiłam to mydełko. Jednak jak dla mnie pojemność za duża, zużywałam go sama baardzo długo zdążyło mi się znudzić. Nie mniej jednak pewnie do niego wrócę bo moja skóra bardzo go lubiła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzę, że mamy podobne odczucia. Ja urozmaicałam obie używanie tego mydełka stosowaniem zamiennie z wersją prowansalską.

      Usuń
  10. Nie miałam jeszcze nic z rosyjskich kosmetyków, ale mam okazję to zmienić, ponieważ w pobliskiej galerii handlowej otwarto stoisko z naturalnymi produktami do pielęgnacji ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też pojawił się sklep Siberika :)

      Usuń
  11. Tego nie znam, ale ostatnio zamówiłam słynne mydło cedrowe i będę je testować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydła cedrowego nie znam. Będę wyczekiwała recenzji.

      Usuń
  12. Miałam takie mydełko kiedyś, ale innej firmy i zbytnio mnie nie zachwyciło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje pierwsze podejście do czarnego mydła, też było bardzo nieudane.
      Ale to mydełko oczarowało mnie i moją skórę właściwie od pierwszego użycia.

      Usuń
  13. Miałam i bardzo lubiłam. Dobrze, że mi o nim przypomniałaś

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nigdy rosyjskie marki mnie nie kusiły. Wiem, że są tam perełki.

    OdpowiedzUsuń