niedziela, 1 marca 2015

nowy kolor + nowe cięcie + nowe miejsce na fryzjerskiej mapie Poznania (Labirynt Fryzur & Piotr Paraniak)

Od mojego ostatniego nakładania henny minęło już prawie dwa miesiące. Czyli przyszedł czas na kolejne hennowanie. Wiecie, że ostatnio naszło mnie na mieszanie gotowych już kolorów, ale to wszystko przecież z potrzeby odnalezienia koloru idealnego.


Co zmieszałam?
25g henny z amlą (puszka)
12,5g henny jasny brąz
12,5g henny orzechowy brąz


Mieszanka postała w cieple 1h, a następnie blisko 2h spędziła na mojej głowie. A oto efekty:


Na drugi dzień byłam umówiona do Gabrysi. Nigdy Wam jeszcze o niej nie pisałam. Gabi to taki Dobry Duch w moim życiu. Poznałyśmy się ponad 6 lat w pracy. Imponowało mi u niej to, że chociaż jest już po studiach, ma pracę, to jednak każdy weekend poświęcała na naukę i rozwijanie zupełnie innych niż te zawodowe zainteresowań - fryzjerstwa. Dzisiaj zawód wyuczony odszedł w niepamięć, a pasja stała się zawodem.

Moje włosy przed cięciem i modelowaniem.

Tak, ostatnio mam znów problem z przetłuszczaniem włosów, ale nie jest tak źle jak to pokazuje zdjęcie.

A tak było po "interwencji" Gabrysi.
(włosy zostały obcięte metodą cegiełkową i ułożone na szczotkę)


I moje ulubione zdjęcie :)

I jeszcze kila zdjęć samego salonu Labirynt Fryzur, bo naprawdę spodobało mi się tam. Ściany zdobią obrazy i grafiki naszego znajomego Piotra Paraniaka. Uważam, że to one nadają niepowtarzalny klimat temu miejscu.




Bardzo mi się tam podoba. Elegancja ze smakiem.

A na koniec jeszcze kilka zdjęć włosów bez lampy.




Był to bardzo miły dzień!
całuję
kosodrzewina79