niedziela, 21 czerwca 2015

Balkonowej historii ... ciąg dalszy.

Dziękuję. Z całego serca dziękuję Wam dziewczyny za wszelkie słowa oburzenia i wsparcia w kwestii, jak to wcześniej ujęłam prywatnego gołębnika na 8 piętrze wieżowa.

Szczególnie na moją wyobraźnię podziałały słowa z komentarza, w którym gołębie zostały porównane do latających szczurów. Brrr!
Zmotywowana Waszymi komentarzami napisałam do sanepidu, spółdzielni mieszkaniowej i rady osiedla. Straż miejską zostawiłam na koniec, ale dobrze, że nie będę musiała jej wzywać.
Tak! nie będę musiała, bo dzisiaj stał się cud i sąsiad uprzątnął balkon!
Jutro ja biorę się za szorowanie i dezynfekcję swojego balkonu. Nawet sobie nie wyobrażacie jak bardzo się cieszę, że odzyskałam ten mój brzydki, ciasny ale jednak własny balkon :)
całuję
kosodrzewina79



32 komentarze:

  1. Super!
    Gratuluję zwycięstwa i strasznie się cieszę :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję. Ja też jestem z siebie dumna.

      Usuń
  2. Wszytko ma swoje granice, chce mieć gołębie to niech sobie po nich sprząta. Nie wiem jak wytrzymywałaś te całe gruchanie, mnie to by do szału doprowadziło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak gruchanie była czasami nieznośne, ale jednak te odchody - najgorsze.

      Usuń
  3. Cieszę się, że problem został rozwiązany, bo wiem, jak bywa uciążliwy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie trochę potrwa zanim się ptaki odzwyczają, ale fajnie, że się sąsiad opamiętał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę, po tym wielkim sąsiada sprzątaniu, to najbardziej było mi żal gołębi, które wydawały przeraźliwe dźwięki, bo nie mogły odnaleźć swoich gniazd.

      Usuń
  5. cieszę się razem z Tobą , w końcu coś ruszyło do przodu

    OdpowiedzUsuń
  6. Super!!!! Ciekawa tylko jestem co się stało z biednymi gołębiami :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że sprawa wyjaśniona, ale szkoda że nie na każdą ludzką głupotę jest recepta, osobiście mam do czynienia z takimi ludźmi na codzień.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też odzyskałam balkon - po ciągnącym się całe wieki remoncie elewacji.
    I teraz szaleję na nim z kwiatami, roślinami. Fajnie znowu jest balkon! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój jest taki mały i brzydki. Zawsze obiecuje sobie, że coś z nim zrobię, ale zawsze wygrywa moja praktyczna natura, która krzyczy, że na balkonie musi suszyć się pranie.

      Usuń
  9. Gratulacje! To ja napisałam o tych szczurach - tylko że pomysł nie mój, tak mówią na gołębie ornitolodzy i pracownicy sklepów z preparatami owadobójczymi itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to bardzo Ci dziękuję, bo to bardzo podziałało na moją wyobraźnię.

      Usuń
  10. Cieszę się razem z Tobą :) Odzyskanie balkonu musi być ulgą. Dobrze, że droga formalna poskutkowała. I bez straży miejskiej, bo to faktycznie mało przyjemne dla obu stron.
    Osoba mieszkająca pod Twoim sąsiadem jest pewnie nieopisanie wdzięczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje.
      Sąsiad bardzo był wdzięczny, bo z tymi gołębiami walczył od lat.

      Usuń
  11. hej co u ciebie ? czekam z niecierpliwością na twój kolejny post :D, jak twoje włosy podrosły i jestem ciekawa farbowania mieszankami henny? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że pytasz.
      Za chwilę zrobię post z aktualizacją włosów. Kupiłam nowe henny z Orientany, będzie kolejny eksperyment.

      Usuń
  12. Dołaczam do pytania:) czekamy ba mowe posty, może jakieś denko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      jak miło, że ktoś czeka... bardzo to miłe...

      Usuń
  13. No niestety, wolność od gołębi trzeba sobie wychodzić i wynegocjować.
    Ze zgrozą i fujofujem obejrzałam poprzedni post, do którego linkowałaś. Oby sąsiad przerzucił się na papużki ;)

    A na przyszłość (i profilaktycznie) polecam jastrzębia - realistyczną sylwetkę albo z puszczanie z kasety ;)
    Sztuczny kot też ujdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moim balkonie zagościła już replika kruka, i naprawdę mam spokój.

      Usuń
  14. Co tam u Ciebie? Gdzie nam uciekłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było kiepsko, nawet bardzo,ale już się odbiłam.

      Usuń