sobota, 25 kwietnia 2015

100% Pure, Mydło Mango

Witajcie,
w dzisiejszym poście opowiem Wam o moim wielkim mydlanym odkryciu. To mydło tak bardzo podbiło moje serce, że mimo sporych mydlanych zapasów skusiłam się na kolejny egzemplarz.


Opis producenta:
To czyste roślinne mydło wzmocnione masłem shea i olejem kokosowym, które są znane z nawilżania i ochrony skóry. Bogaty skład i delikatne działanie, mydełko bardzo, bardzo wydajne. (źródło)

Skład:
Saponified Oils of Cocos Nucifera (Virgin Coconut), Olea Europaea Fruit (Extra Virgin Olive), Rosa Canina (Rosehip) Seed and Vitis Vinifera Seed (Grapeseed), Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Persea Gratissima Oil (Avocado Butter), Tocopherol (Vitamin E), Mangifera Indica (Mango) Extract.


Dostępność/Cena:
ja swoje mydełko wygrałam w rozdaniu u Anuli, 
ale nabyć je można w sklepie internetowym

 Moje wrażenia:
  •  Miłość do mydeł trwa u mnie od kilku lat. A pamiętam, jak wiele lat temu krzywiłam twarz, gdy Mama przynosiła do domu kolejną kostkę mydła, a dzisiaj ja robię to samo.
  • Z marką 100% Pure miałam okazję zapoznać się dzięki wygranej w rozdaniu u Anuli:
Anula
  •  Mydło pięknie pachniało świeżym mango. Miało cudowny, śnieżnobiały kolor. I tworzyło ten rodzaj piany, który bardzo lubię, czyli gęsty i maślany.
  • Uwielbiam to mydło też za to, że do końca zachowało kształt i piękny zapach. Zapach, który rozpoznałabym wszędzie. To może dziwnie zabrzmi, ale gdy wykończyłam mydło to jego zapach chodził za mną przez kilka dni. 
  • Mydło doskonale myło moje ciało, ale też widziałam, zwłaszcza po dłoniach cudowne właściwości nawilżające. Przez ten czas, gdy je stosowałam, zupełnie zapomniałam o wysuszonych skórkach przy paznokciach.
  • Ostatnio skusiłam się na swoje pierwsze zakupy w sklepie Plants for Beauty (przesyłka już dotarła, pokażę Wam ją w następnym poście), ale teraz tylko wspomnę, że nie obyło się bez kolejnego mydła od 100% Pure, zdecydowałam się na wersję mandarynkową, ale przede mną jeszcze inne wersje, teraz kusi mnie kokosowa.
  • Jest to mój mydlany hit 2015r, który Wam z ręką na sercu polecam.
całuję
kosodrzewina79

PS Bardzo przepraszam za moją ostatnio małą obecność na swoim i Waszych blogach.


41 komentarzy:

  1. Mam pytanie, jak to mydło myje? nie ma w nim środka myjącego, nie znam się więc pytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może ja odpowiem. W mydle jest środek myjący, są nim zmydlone oleje. Przy produkcji mydeł oleje zmydla się przy pomocy wodorotlenku sodu (sodium hydroxide). Dlaczego nie ma go w składzie? Otóż z tym wodorotlenkiem jest tak, że jest składnikiem niezbędnym do wyprodukowania mydła ale w gotowej mydlanej kostce już go nie ma. Dlatego nie wszyscy producenci umieszczają go w składzie. Wodorotlenek sodu zwany też sodą kaustyczną jest substancją silnie żrącą ale cały zużywa się w procesie zmydlania olejów. Świeżo zrobione mydła muszą jeszcze długo leżakować, przeważnie klika tygodni. Przez cały czas leżakowania w kostkach mydlanych nadal zachodzą reakcje zmydlania i wodorotlenek po prostu zużywa się. Po okresie leżakowania mydło jest już całkowicie bezpieczne i gotowe do użycia. W ten sposób produkuje się wszystkie naturalne mydła z mydłami Aleppo na czele.

      Usuń
    2. Sandro, bardzo dziękuję. Nie potrafiłabym opisać tego lepiej.

      Usuń
  2. Mydełko ma świetny skład. Już czuję się skuszona :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam, myślę, że będziesz zadowolona.

      Usuń
  3. Nie lubię mydeł w kostce, ale to wygląda bardzo elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to kwestia kilku dobrych mydeł i zmieniłabyś zdanie :)

      Usuń
  4. Wygląda bardzo zachęcająco :) Trochę cena odstrasza ale pewnie jest wydajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, istnieją znacznie tańsze mydła, ale to jest tak cudowne, że skusiłam się na nową kostkę.

      Usuń
  5. :))))))))))))))))))))))))
    *: *:
    Cieszę się przeokrutnie :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :DDDD
      Chyba sobie sprawię takowe :D

      Usuń
    2. Jestem ciekawa, czy będziesz zadowolona.

      Usuń
  6. A myślisz, że można by go użyć do mycia twarzy? Bo już jestem skuszona, na pewno je kupię, ale zastanawiam się, czy można je wykorzystać jeszcze jakoś inaczej ;) Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu, kilka razy zdarzyło mi się umyć nim twarz i było ok, a stosowałam wtedy wysuszające i podrażniające skórę retinoidy i kwasy.

      Usuń
    2. Pysznie! Właśnie czegoś takiego szukam - wiedziałam, że mogę liczyć na Twojego bloga :) Dzięki serdeczne!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Też bardzo cieszyłam się z tej wygranej.

      Usuń
  8. To mydełko wygląda jak pianka z ptasiego mleczka :D aż chce się zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wygląda tak miękko, ale zachowuje się jak tradycyjne twarde mydło.

      Usuń
  9. mam pytanie czy wysyp niespodzianek podczas używania regularnego mydła dudu na twarz może się zdarzyć . Reszta ciała super , skóra jest dopieszczona :D! ale na twarzy hmm.. mam takie wrażenie jakby wychodziły jakieś zaszłości . Pokochałam mydła w kostce dzięki tobie i anuli Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A spróbuj odstawić mydło na rzecz jakiegoś delikatnego żelu do mycia twarzy, ja teraz zachwycam się tym:
      http://ecodrogeria.com.pl/ecolab/2954-ecolab-gleboko-oczyszczajacy-zel-do-mycia-twarzy-do-skory-tlustej-i-problemowej-150ml.html
      A gdy jak Ty to ładnie określiłaś "zaszłości" znikną spróbuj jeszcze raz mydła. Na takie rzeczy nie ma jednej i sprawdzającej się u każdego zasady, musisz poznawać swoją twarz, metodą prób i błędów dowiesz się co ona lubi, a czego nie.
      Ja tak miałam z mydłem Aleppo - jako tygodniowa kuracja sprawdzało się super, ale już po 3 miesiącach moja twarz nabierała bardzo ziemistego koloru i na skórze pojawiała się dziwna, tłusta warstwa.
      Dziękuję za miłe słowa w Anuli i swoim imieniu.

      Usuń
  10. to mydełko wygląda naprawdę przecudnie

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Słodko? Faktycznie, trochę przypomina ptasie mleczko.

      Usuń
  12. uwielbiam takie mydełka :D z pewnością byśmy się polubili...

    OdpowiedzUsuń
  13. mam zakupiłam teraz czekam na pana listonosza , namówiłam moją psiapsiółkę do wspólnych zakupów :D będziemy testować Mango ;) a mojemu podrostkowi wziełam uoga uoga fairytale na pewno sama będę mu podkradać :D Dzięki za ten post i za świetne zdjęci Mydła :D Buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pietruszka, mam nadzieję, że wszyscy będziecie zadowoleni.
      Dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  14. Wygrana u Anuli to sama radość :)

    Cudne mydło! Nie miałam jeszcze mydeł 100% Pure, muszę to koniecznie zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skusiłam się już na następną kostkę. Kupiłam ostatnio wersję mandarynkową.

      Usuń