wtorek, 24 lutego 2015

Olej rokitnikowy

 Witajcie,
chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat rosyjskiej serii rokitniowej z Planety Organica, ale zanim o niej, zapraszam na kilka słów o samym oleju rokitnikowym.


Opis producenta:
"Olej rokitnikowy wytwarzany z owoców rokitnika syberyjskiego, metodą zimnego tłoczenia - wykorzystując świeże, nie poddawane procesom termicznym owoce.
W swoim składzie zawiera wiele biologicznie czynnych składników, mikro i makroelementów, karotenoidy, kwas foliowy, filtocydy, nienasycone kwasy tłuszczowe a także witaminy: A, B1, B2, B6, C, E, K, P, flawonoidy (przede wszystkim kwercetyny i rutyny) oraz prowitaminę D. Olej rokitnikowy ma działanie: regenerujące, antyutleniające, przeciwobrzękowe, bakteriobójcze, antymutagenowe. Olej rokitnikowy: przyspiesza gojenie ran, obniża poziom cholesterolu, pomaga w leczeniu choroby wrzodowej żołądka i hemoroidów, przyspiesza procesy regeneracji, wykorzystywany jest w medycynie naturalnej w leczeniu nowotworów.
Również wskazany dla wzmocnienia prawidłowego działania: żołądka, dwunastnicy, jelita grubego, narządów rodnych, sutków u kobiet karmiących, błon śluzowych, układu krążenia.
Polecany uzupełniająco przy: niedoborze witamin, problemach skóry (oparzenia, odmrożenia, odleżyny) i włosów
Używać jako dodatek do sałatek, zup, sosów. Stosować od kilku kropli do 1 łyżeczki dziennie.
Zewnętrznie: smarować miejsca zmienione chorobowo, płukać jamę ustną i gardło, sporządzać kompresy, stosować jako składnik maseczek na skórę i włosy, stosować jako składnik lewatyw (1 łyżeczka na 0,5 litra przegotowanej wody), mieszać z kremami, balsamami lub oliwką". (źródło)


O rokitniku pięknie pisała również Klaudyna z Ziołowego Zakątka.


  • Olej zainteresował mnie głównie pod względem włosowym. Chciałam sprawdzić jak spisze się on na moich kręconych i wysokoporowatych włosach.
  • Olej zawiera dużo kwasów tłuszczowych omega 9, ale też dużo kwasów nasyconych, których teoretycznie moje włosy powinny unikać (tak samo jak i oleju kokosowego i masła Shea).
  • Olej nakładałam na włosy i skalp na 2-3 godziny przed myciem, ale też i na całą noc.
  • Intensywna barwa oleju (tak samo jest i w przypadku oleju palmowego) sprawiała, że przy aplikacji obchodziłam się z nim bardzo delikatnie, wolałam uniknąć pobrudzenia otoczenia. Gdy zdecydowałam się na aplikację oleju na noc - "szkody" były znaczne:
  •  oj brudasek, brudasek



  • pomimo żółtej barwy olej nie pozostawiał trwałych plam na skórze, jedno pranie w 60 stopniach i po plamach nie było śladu,
  • a jak olej działał na moje włosy? sprawdziło się to co przeczuwałam, olej nałożony na 1-2h przed myciem ładnie je nawilżył, cudownie zmiękczył i dodał blasku

  • po całej nocy z olejem i jeszcze dodatkowo umyciu później głowy mocno odżywczym szamponem Luvos + odżywka Luvos, włosy były ciężkie i mocno nawilżone

  • olej nie spisywał się gdy próbowałam stosować go przed każdym myciem - pojawił się duży puch,

Podsumowując, przygodę z olejem rokitnikowym uważam za udaną. Olej doskonale sprawdził się u mnie wtedy, gdy nie miałam czasu na wielogodzinne olejowanie. To mój olej ekspres. Jego właściwości zaintrygowały mnie na tyle, że kolejne opakowanie tego oleju będę stosowała również i wewnętrznie. I jeszcze jedno, jeżeli myślicie o zakupie tego produktu, to pamiętajcie, aby był to 100% olej rokitnikowy, a nie jakaś mieszanka, w której często interesującego nas oleju jest zaledwie kilka procent.

Jakie są Wasze doświadczenia z tym olejem?
całuje
kosodrzewina79

17 komentarzy:

  1. Do włosów nie, ale do twarzy chętnie bym go sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A stosowałaś krem rokitnikowy z Sylveco?

      Usuń
  2. zrobiłam z tym olejem odzywke do włsów i jestem z niej bardzo zadowolona , nie obciąża włosó są miekkie i coraz bardziej mi sie podbaja:) a Twoje loczi sa cudne tez takie chce

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie sié sprawdzil na wlosach z pestek moreli, nawet lepiej niz argan;) Faktycznie intesywny kolorek, milo, ze Ci sluzy:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie właśnie powodował puch.
    Najwidoczniej źle robiłam stosując go co mycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy stosowałam go co mycie - też puch, ale zaaplikowany raz na jakiś czas działał cuda.

      Usuń
  5. Uwielbiam ten olejek.Polecam również;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie tym olejem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam i fajtycznie niezly z niego brudasek ;) Musze wyprobowac doraznie przed myciem, bo dawno go nie uzywalam. Twoje falki cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie włosy wyglądają!
    A woda brudna jak na bagnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, włosy były zadowolone. A woda, tak, kąpiel była później nieprzyjemna.

      Usuń