niedziela, 31 sierpnia 2014

Włosy mojej Siostry

Witajcie,
kilka dni temu zaprezentowałam Wam włosy mojej Mamy, teraz przyszła kolej na "głowę" mojej Siostry. Zdjęcia wykonałam kilka dni po wizycie u fryzjera, podczas której Siostra straciła pond 20cm z długości, a na skutek bardzo mocnego cieniowania włosy straciły też bardzo dużo na objętości. Siostra w odróżnieniu ode mnie na włosy naszej Mamy, a może inaczej - miała włosy naszej Mamy - póki nie zaczęła ich notorycznie rozjaśniać. Po wielu latach z blondem, zaczęła ostatnio coś przebąkiwać o rudych tonach :) Już nie mogę się doczekać, kiedy henna pójdzie w ruch :)




Włosy są świeżo umyte i wysuszone suszarką (którą w odróżnieniu do mnie moja Siostra uwielbia). 
Stylizacji brak.
Mamy zupełnie inne włosy, prawda?

całuję
kosodrzewina79

Dermika, Pure, Płyn micelarny z ekstraktem z granatu do cery tłustej i mieszanej

Witajcie,
w dzisiejszym poście chciałabym Wam opowiedzieć o produkcie, który kupiłam już ponad rok temu na tej ogromnej -40% promocji w Rossmannie. Od tamtej pory moje podejście do składów produktów, stało się znacznie bardziej krytyczne, a że ekologia to też ekonomia, dlatego cierpliwie zużywam swoje zachomikowane zapasy.


Opis producenta:
Skuteczny preparat do usuwania makijażu z twarzy i okolic oczu na bazie bardzo łagodnych środków myjących. Efektywnie usuwa makijaż, wszelkie zanieczyszczenia i nadmiar sebum z powierzchni skóry, jednocześnie chroniąc jej naturalny płaszcz hydrolipidowy. Wyciąg z granatu działa łagodząco i pielęgnacyjnie i doskonale odświeża cerę tłustą i mieszaną.
Nie zawiera kompozycji zapachowej.



Skład:
aqua (woda), peg-6 caprylic/capric glycerides (emulgator, środek myjący), hexylene glycol (humektant, promotor, konserwant), punica granatum fruit extract (ekstrakt z granatów - składnik o wysokiej aktywności antyoksydacyjnej, odżywczej oraz przeciwzmarszczkowej, wzmacniającej skórę i korygującej już zaistniałe objawy starzenia skóry, polecany w przypadku cery dojrzałej, zniszczonej, suchej, podrażnionej, z objawami fotostarzenia, stosowany również w pielęgnacji skóry trądzikowej, przy egzemie, łuszczycy i trądziku różowatym), disodium edta (konserwant), Propylene Glycol (humektant, konserwant, promotor), polyaminopropyl biguanide (konserwant).



Moje wrażenia:
  • Dermika jest marka, do której mam wielki sentyment, ponieważ wiele lat temu kosmetyczka na moje problemy skórne poleciła mi kosmetyki tej marki, pamiętam, że oszczędzałam na nie kilka miesięcy, ale naprawdę było warto. Z wielkim smutkiem przyjęłam wiadomość, że Dermika wycofała ze sprzedaży serię do cery trądzikowej,
  • od kilku lat Dermika nie jest już polską, ale szwedzką marką - szkoda!
  • jeden rzut oka na skład wystarczy, aby zauważyć, że nie jest to naturalny kosmetyk, ale wielki plus za to, że chociaż skład jest krótki,
  • działanie tego produktu oceniam na cudowne,
  • micel doskonale radził sobie z makijażem oczu i twarzy (uważam, że pod względem szybkości doczyszczenia okolic oczu pobił Biodermę),
  • produkt nie ma zapachu,
  • kosmetyk nie pozostawia na twarzy żadnej warstwy, nic się nie klei,
  • widzę, że producent we wcześniejszych wersji micelu do cery tłustej użył ekstraktu z zielonej herbaty, który na Wizażu ma bardzo dobre nowy - KWC,
  • kosmetyk ma ładne i eleganckie opakowanie, ale uważam, że pomysł z dozowaniem produktu bezpośrednio z główki nakrętki nie był zbyt udany, jest on po prostu mało higieniczny,
  • drugim dużym minusem tego produktu jest dla mnie cena - 29,99 w Rossmannie - myśle, że to jednak za dużo jak za 200ml produktu, gdyby kosztował 19,90, a w promocji z 15,00 gościłby w mojej łazience na okrągło, a tak czekam, że może znów powtórzy się -40%,
  • ale micel zachwycił mnie na tyle, że podczas sierpniowej promocji (po 16zł) w Naturze skusiłam się na wygładzający tonik z AHA oraz żel do mycia twarzy z tej samej linii PURE

Jestem ciekawa Waszych doświadczeń z tymi kosmetykami. Znacie je?
całuję
kosodrzewina79

sobota, 30 sierpnia 2014

Make Me BIO, Szampon do włosów przetłuszczających się

Witajcie,
w poprzednim poście pokazałam Wam moje zakupy. Pojawiły się pytania o szampon do włosów przetłuszczających naszej polskiej firmy Make Me BIO. Dzisiejszy post jest odpowiedzią na te zapytania.


Opis producenta:

Szampon z rozmarynem i borówką przeznaczony do włosów przetłuszczających się. Biała glinka delikatnie oczyszcza włosy. Rozmaryn i mięta odświeżają skórę głowy, dając uczucie świeżości i czystości. Łopian stymuluje wzrost włosów i wzmacnia ich korzenie. Wyciąg z kasztanowca zapobiega wypadaniu włosów a dodatek borówki sprawi, że Twoje włosy będą miały jedwabisty połysk i poczucie lekkości przez cały dzień!

Skład:

Aqua (woda), Sodium Cocoamphoacetate (bardzo łagodna substancja myjąca), Cocoamidopropyl Betaine (łagodna substancja myjąca), Lauryl Glucoside (łagodna substancja myjąca), Disodium Cocoyl Glutamate (delikatna substancja myjąca), Sodium Lauryl Glucose Carboxylate (delikatna substancja myjąca), Coco glucoside (delikatna substancja myjąca), Glyceryl oleate (emugator, emolient - na włosach pozostawia film, który zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni włosa),  Glycerin (gliceryna - nawilża), Kaolin (glinka biała - oczyszcza), Xanthan Gum (zagęstnik), Hypericum Perforatum (St. John's Wort) Extract (ekstrakt z dziurawca - działanie przeciwbakteryjne),  Aesculus Hippocastanum (Horse-Chestnut) Seed Extract (ekstarkt z kasztanowca - działanie przeciwzapalne, wychwytuje wolne rodniki),  Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract (ekstrakt z rozmarynu - działa przecizapalnie i bakteriobójczo, przyspiesza regenerację skóry),  Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract (ekstrakt z mięty pieprzowej - oczyszcza, odświeża), Arctium Lappa (Greater Budrock) Root Extract (ekstrakt z korzenia łopianu - działanie przeciwzapalne i przeciwłupieżowe), Benzyl Alcohol (konserwant/zapach - jaśmin), Dehydroacetic Acid (konserwant), Citric Acid (konserwant/regulator pH), Alcohol (alkohol - konserwant), Parfum (zapach), Geraniol *(zapach), Limonene*(zapach)  
*Naturalnie występujące olejki eteryczne

szampon do włosów przetłuszczających (pierwszy) za sprawą glinki jest bardziej mętny od wersji do włosów suchych (drugi)


Moje wrażenia:
  • na początek mała uwaga techniczna - producent w opisie szamponu powołuje się na dodatek borówki, która ma zapewnić połysk i świeżość przez cały dzień, a tymczasem w składzie mamy dziurawiec, po borówce nie ma śladu (zresztą ta sama sytuacja powtórzy się z olejem jojoba w wersji do włosów suchych i zniszczonych)
  • szampon ma bardzo przyjemny/orzeźwiający zapach - wyczuwam rozmaryn, miętę i różę (to sprawka geraniolu),
  • co do konsystencji naprawdę nie mam zastrzeżeń, od lat myję włosy metodą kubeczkową, dlatego odpowiada mi to, że nie jest rzadka,
  • produkt przed użyciem wymaga wstrząśnięcia, ponieważ gęsta część szamponu osiada na dnie,

  • szampon pieni się umiarkowanie, ale bez problemu można rozprowadzić go na całej głowie,
  • jest to produkt bardzo delikatny, podczas stosowania go nie doskwierało mi żadne podrażnienie czy swędzenie,
  • z pewnością nie jest to szampon oczyszczający, dlatego należy pamiętać o użyciu czegoś mocniejszego tak raz na 2-3 tygodnie,
  • czy ten szampon okazał się ideałem dla moich cienkich i skłonnych do przetłuszczania włosów? - otóż nie! - szampon zaczęłam stosować po dwóch naprawdę bardzo dobrych szamponach, które cudownie ukoiły mój skalp oraz nawet w te najgorsze upały nie powodowały szybszego przetłuszczania włosów, byłam przekonana, że produkt z Make Me BIO będzie przyjemną kontynuacją tej włosowej hossy, niestety już po pierwszym myciu widziałam, że nic z tego:
  • szampon powodował u mnie szybsze przetłuszczanie włosów, które nawet w kilka godzin po myciu nie były ładnie odbite od skalpu - a dla mnie to podstawa!
  • produkt owszem ładnie wygładzał włosy, pozytywnie wpływał na ich kondycję (miałam dziwne wrażenie, że włosy są znacznie grubsze), ale też bardzo je plątał,
  • dużym minusem jest dla mnie także jego wydajność, szamponu z butelki ubywało mi szybko, do tego nie zachwyca regularna cena 39zł za 250ml, uważam, że powinno być przynajmniej 400ml,
  • absolutnie nie chcę nikogo zniechęcić do szamponów tej firmy, zwłaszcza, że to rodzimy twór, ale życzyłabym sobie, aby szampon do włosów przetłuszczających takowym był nie tylko z nazwy, myślę, że producent musi trochę odtłuścić bazę myjącą i dodać jeszcze z 2-3 strategiczne zioła.
Jestem bardzo ciekawa Waszych doświadczeń z tym szamponem.
całuję
kosodrzewina79

 

czwartek, 28 sierpnia 2014

Wakacyjne nowości

Witajcie,
dzisiaj zapraszam Was na lekki (nie dla mojej kieszeni) post z nowościami. Produktów będzie dużo, ale kto jest ze mną dłużej, to wie, że najbardziej lubię robić zakupy w wakacyjne miesiące, po prosty mam wtedy dużo wolnego, zakupy są przemyślane, a nie robione na szybko, impulsywnie. Mam też świadomość, że za chwilę zaczynają się dla mnie bardzo pracowite dni, będę wychodziła z domu przed siódmą, a wracała ok.18. Brrr. Nie będzie wtedy czasu na żadne buszowanie po sklepach.
Ale już nie przedłużam. Sama bardzo lubię takie posty, dlatego też z przyjemnością zapraszam Was na taki w moim wykonaniu.

W lipcu zaczęło się niewinnie od kohla. Od dawna chciałam wypróbować ten sposób malowania oczu. Okazało się to jednak trudniejsze niż myślałam...


W Hebe, do którego normalnie boję się chodzić, trafiłam na promocję -70%. Wyszłam z lakierem, szminką oraz kosmetykami, które w sklepach internetowych można dostać za 50-70zł, a ja kupiła za 9 i 14zł.


Sandra skusiła mnie na mydła Cosmetic Garden, które bez problemu dostałam na allegro.


Następnie moje wirtualne nogi powędrowały do bardzo dobrze mi znanej od lat Mydlarni Leyla, gdzie wypatrzyłam WIELKĄ PROMOCJĘ/WYPRZEDAŻ  na kosmetyki Make Me Bio. Za szampony zapłaciłam po 17,55, a za kremy po 27zł, teraz widzę, że jeden jest jeszcze tańszy tutaj. Te widniejące na zdjęciu cztery próbki Sylveco były dołączone jako gratis.


Później zrobiłam zakupy w Eco Drogerii, gdzie oczywiście poszalałam, ale wybrałam naprawdę same perełki. Glinka żółta oraz dwie małe próbki były gratisem do zakupów.


Od jakiegoś czasu chodziła za mną chęć na zmianę koloru włosów, a że jestem wierna hennie, to po prostu postanowiłam poeksperymentować z kolorem. Skorzystałam z dobrej promocji w Eco Piękno, gdzie kupiłam dwie henny i aby przesyłka była darmowa dobrałam sobie jeszcze krem do dłoni.

Od dawna chodziły za mną kosmetyki Sulpho Busko Zdrój. Znalazłam je w przyzwoitej cenie w aptece na allegro i po prostu kupiłam, z tego zakupu naprawdę bardzo się cieszę.


Zakupy w Organeo zrobiłam z myślą o mojej siostrze, miała przyjechać do mnie na kilka dni, a wiem, że jej największym problemem i przyczyną wielu wylanych łez jest wręcz patologiczne pocenie się w okolicy pach. Dziewczyna używała naprawę setek specyfików. Chciałabym jej jakoś pomóc i pomyślałam o okładach z solanki. Na początku pomogłam jej zrobić naturalny peeling -maskę na bazie ziaren kawy, a następnie każdego wieczoru po kąpieli nakładałam jej na pachy duży płatek kosmetyczny nasączony solanką, schowałam jeż również antyperspirant. Wiem, że taka na efekty siostra będzie musiała trochę poczekać, ale mam nadzieję, że wytrwa.


Następnie w sklepie Blisko Natury zrobiłam moje już kolejne zakupy, z których jestem naprawdę bardzo zadowolona. Masła i małe mydełka były gratisem do zamówienia.


 I ostatnim już sklepem internetowym, który już kolejny raz odwiedziłam było Puregreen. Zamówienie złożyłam ze względu na sól epsom, która mam nadzieję, że pomorze moim schorowanym stawom.


Po ponad dwóch latach stosowania retinoidów ze względu na skutki uboczne, które zaobserwowałam u siebie postanowiłam je odstawić (napisze o tym oddzielny post). Z moją tłustą cerą będę musiała poradzić sobie trochę inaczej, dlatego uzupełniłam zapasy ze ZSK oraz Kolorówki.


A na koniec trochę drogeryjnej drobnicy, odżywkę b/s zamówiłam internetowo, natomiast reszta to Rossmann i Natura. Gdy przed przyjazdem siostra poprosiła mnie, abym kupiła jej coś na uda. W  Rossmannie już miałam kupić tak lubiany przez siostrę żel chłodzący z Eveline, ale dzięki plakietce "cena na do widzenia" zwróciłam uwagę na spray z Tołpy. Po tym co on zrobił przez kilka dni siostrze z nogami, poleciałam po dwie ostatnie buteleczki i skusiłam się jeszcze na balsamy.


I to tyle (aż tyle). 
Z zakupów jestem zadowolona, chociaż kilka kosmetyków już mnie rozczarowało.
Coś Was zainteresowało?
całuję
kosodrzewina79

wtorek, 26 sierpnia 2014

Włosy mojej Mamy

Witajcie,
po krótkiej przerwie przychodzę do Was z lekkim, ale jakże pięknym postem. Kilka dni temu odwiedziła mnie Mama i nadarzyła się okazja, o której marzyłam od dawna, tzn. od dawna chciałam pokazać Wam włosy mojej Mamy.

Włosy przy skórze głowy były lekko wilgotne, bo Mama mokre włosy związała w kok.





Mama ma 62 lata. Urodziła i wychowała się na podlaskiej wsi. Zna smak ciężkiej pracy. W pielęgnacji włosów stosuje jedynie szampony. Zaczęła siwieć kilka lat temu. Bardzo długo jej to nie przeszkadzało, ostatnio widzę, że jednak zaczęła farbować swe siwe skronie.
Mojej Mamie obce są kremy (twierdzi, że wszystkie przetłuszczają jej twarz), podkłady, róże czy bronzery. Ale lubi dobre mydła i toniki. Podkreśla jedynie brwi i rzęsy. Na powiekach lubi szarości i kolor khaki. Na ustach stonowane brązy.
Mama...moja Mama.

całuję
kosodrzewina79

wtorek, 12 sierpnia 2014

OMIA, Szampon z olejem z siemienia lnianego i Szampon z olejem z orzechów makadamia

Witajcie,
w dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami dotyczącymi szamponów włoskiej marki OMIA, która wypuściła cztery rodzaje szamponów: aloesowy, z olejem arganowym, z olejem z siemienia lnianego oraz z olejem z orzechów makadamia - te dwa ostatnie miałam, dlatego mój post dotyczy właśnie ich działania.




Opis producenta:
Linia z olejem z siemienia lnianego, pochodzącym z certyfikowanych upraw biologicznych, wzmacnia włosy. Odbudowuje i zapobiega łamaniu się włosów. Nadaje włosom delikatnym i wrażliwym połysk i ochronę, zapobiega rozdwajaniu się włosów. Swoje właściwości odbudowujące zawdzięcza unikalnej kompozycji kwasów tłuszczowych.

Linia z olejem z orzecha makadamia, pochodzącym z certyfikowanych upraw biologicznych, nadaje włosom zestresowanym i matowym nowy połysk. Bogaty w witaminę E, kwas oleinowy, kwas palmitynowy jest doskonałym środkiem przywracającym zdrowy wygląd włosów.


Składy:

Szampon z olejem z siemienia lnianego
 Aqua, Cocamidopropyl Betaine (łagodny detergent, ale może też bardzo uczulać), Sodium Lauroyl Sarcosinate (detergent delikatniejszy niż SLS, stosowany w kosmetykach luksusowych)**, Sodium Myristoyl Sarcosinate (detergent)**, Cocoglucoside (bardzo łagodny detergent)**, Glyceryl Oleate (emolient)**, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil (olej z siemienia lnianego)*, Linum Usitatissimum Seed Extract (ekstrakt z siemienia lnianego)**, PCA (humektant, zapobiega elektryzowaniu się włosów)**, Propanediol (emulgator, nosnik substancji aktywnych)**, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk, tworzy na włosach ochronną powłokę, ułatwi rozczesywanie), Glycerin (gliceryna - nawilża)*, Tocopherol (wit.E), Tetrasodium Glutamate Diacetate (substancja chelatująca), Sodium Benzoate (konserwant), Phenoxyethanol (konserwant), Citric Acid (regulator ph, konserwant), Parfum (zapach)

Szampon z olejem z orzechów makadamia
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauroyl Sarcosinate**, Sodium Myristoyl Sarcosinate**, Cocoglucoside**, Glyceryl Oleate**, Macadamia Ternifolia Seed Oil*, Linum Usitatissimum Seed Extract**, Glycerin*, PCA**, Propanediol**, Guar hydroxypropyltrimonium Chloride, Tocopherol, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Citric Acid, Parfum

Szampon z olejem arganowym
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauroyl Sarcosinate**, Sodium Myristoyl Sarcosinate**, Cocoglucoside**, Glyceryl Oleate**, Argania Spinosa Kernel Oil*, Linum Usitatissimum Seed Extract**, PCA**, Propanediol**, Guar hydroxypropyltrimonium Chloride, Glycerin*, Tocopherol, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Citric Acid, Parfum  

Szampon z aloesem
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauroyl Sarcosinate**, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Caprylyl/Capryl Glucoside**, Cocoglucoside**, Glyceryl Oleate**, PCA**, Sodium Cocoyl Hydrolyzed Wheat Protein**, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Linum Usitatissimum Seed Extract**, Glyceryn*, Hydrolyzed Wheat Protein**, Tochopherol, Oleyl Alcohol**, Tatrasodium Glutamate Diacetate, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Citric Acid, Parfum
* Surowce z kontrolowanych upraw organicznych
** Surowce pochodzenia naturalnego

Nr Certyfikatu
ICEA certyfikat Eco Bio Cosmetics 255 BC 015
Produkt nie testowany na zwierzętach Cruelty-free
Produkt badany na zawartość metali: nikiel, kobalt, chrom
Kontrolowany przez ICEA LAV nr 040 

Właściwie trzy z nich są bliźniacze, czyli mniej i bardziej łagodne detergenty, olej i ekstrakt z siemienia lnianego, gliceryna i witamina E. W wersji z aloesem są jeszcze proteiny.




 Konsystencja:
odpowiednia, wręcz idealna


 Zapach:
delikatny, bardzo przyjemny 

Dostepność:
moje szampony kupiłam w sklepie internetowym, 
który kiedyś nosił intrygującą nazwę Ukryte w Słowach, a teraz jest po prostu Eco Drogerią 


Moje wrażenia: 
  •  i jestem w kropce, bo szampon ani mnie nie zachwycił, ani mi krzywdy nie zrobił,
  • wersję z siemieniem lnianym wykończyłam już jakiś czas temu, moje włosy były wtedy w znacznie gorszej kondycji i ten szampon jako taki codzienny zupełnie nie przypadł im do gustu, włosy były dziwnie szorstkie, suche i sterczące, później produkt stosowałam jako szampon oczyszczający, tak raz na 2 tygodnie i wtedy było ok,
  • gdy zaczynałam butelkę szamponu z olejem makadamia obawiałam się, że historia się powtórzy, a że zauważyłam ostatnio, że w kwestii kosmetyków jestem coraz bardziej wymagająca, to spodziewałam się, że szampon skończy jako żel do kąpieli lub nawet jako płyn do mycia podłóg,

  •  na ten szampon moje włosy reagowały jednak inaczej niż na wersję z siemieniem lnianym (wiem, że są one teraz już dużo zdrowsze), obecnie nie zaobserwowałam szorstkości ani suchości, ot trochę delikatniejszy, ale w moim przekonaniu nadal szampon oczyszczający,
  • obawiałam się obecności w jego składzie oleju, ale nie było problemu z większym przetłuszczaniem włosów,
  • jestem zauroczona opakowaniem produktu, taki delikatny i czysty design,
  • w kwestii detergentów producent postawił na Cocamidopropyl Betaine, która choć delikatniejsza niż SLS, to jednak też uczula i podrażnia masę osób (polecam Wam na ten temat ciekawie i zgrabnie napisany post Jaskółki oraz z pewnością bardzo pracochłonny i pełen ciekawych informacji post Pepy),
  • Czy sięgnę ponownie po szampony OMIA? Nie, znam lepsze i tańsze.
  • Ale ich maski polecam Wam z całego serducha :) 
Miałyście styczność z tymi szamponami? Szalenie jestem ciekawa Waszego o nich zdania.
całuję
kosodrzewina79 

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Nowości - kolorówka i pędzle

Witajcie,
rzadko pokazuję Wam kolorówkę czy pędzle, ale to dlatego, że nie robię w tej dziedzinie często zakupów. Ostatnio chciałam trochę uzupełnić swoje zbiory i dlatego popełniłam spore zakupy. Specjalnie wybrałam te produkty, które były często polecane na blogach czy YT, po prostu chciałam uniknąć bubli, ale nie dało się. Po raz kolejny przekonałam się, że nie ma co ufać we wszystko co się czyta i słyszy. Trudno :(

A wszystko zaczęło się od poszukiwania idealnego pędzla do pudrów mineralnych, a skończyło się tak...

 Jeżeli coś Was zainteresowało, to dajcie znać, wtedy napiszę o tym szerzej.
całuję
kosdrzewina79

niedziela, 10 sierpnia 2014

Pielęgnacja by Syria&Marocco - Olej 7 olejów

Witajcie,
dzisiejszy post będzie małym powrotem do serii "Pielęgnacja by Syria&Marocco", serii, którą bardzo lubię. Używanie, a później opisywanie Wam skarbów z tych części świata sprawia mi naprawdę wielką radość i satysfakcję. Zapraszam Was dzisiaj do poznania kolejnego syryjskiego cudu kosmetycznego, którym bez wątpienia jest olej - 7 olejów.



Opis producenta:


OLEJEK - ODŻYWKA 7 OLEJÓW
100 % naturalna odżywka do włosów i skóry głowy bez żadnych syntetycznych substancji, tylko czyste oleje, tłoczone na zimno. Odżywka czarnego koloru o oleistej konsystencji, intensywnym aromacie, niezastąpiona przy problemach z włosami czy skórą głowy.
Odżywka z 7 olei działa błyskawicznie już po pierwszym użyciu, nawilża włosy, wygładza, nadaje im połysk. Polecamy do włosów nawet mocno zniszczonych farbowaniem, trwałą ondulacją, zmierzwionych i suchych, które trudno się rozczesują i wypadają.
W przypadku włosów bardzo zniszczonych należy stosować odżywkę przez pierwszy tydzień codziennie, następnie raz na tydzień przez miesiąc. Odżywka daje niesamowite efekty, włosy stają się błyszczące, gładsze, przestają wypadać. Idealnie dobrane oleje pobudzają wzrost włosów i sprawiają, że skóra głowy jest zdrowsza, bez łupieżu, cebulki są mocniejsze, a włosy bardziej wytrzymałe na zmienne warunki atmosferyczne. Produkt 100% pochodzenia roślinnego. Nie zawiera żadnych barwników, konserwantów. Tłoczony na zimno.
 
Skład:
oliwa z oliwek, olej laurowy, olej pokrzywy zwyczajnej, olej mirt zwyczajny, olej kaktusowy, olej eukaliptusowy, olej z rącznika, olej migdałowy, witaminy

Opakowanie:
mała (50ml) butelka z ciemnego szkła (z kroplomierzem)

Dostępność:
olej kupiłam z sklepie eFiore za 25,80zł


Te z Was, które od dłuższego czasu śledzą moją serię "by Syria&Marocco" wiedzą, że zaprezentowałam Wam wiele kosmetyków, z których gro stało się moimi wielkimi odkryciami, moimi perłami w pielęgnacji suchych włosów.

Olej 7 olejów jest miksem 7 cudownych olei: oliwy z oliwek, oleju laurowego, oleju z  pokrzywy zwyczajnej, oleju z mirtu zwyczajnego, oleju kaktusowego, oleju eukaliptusowego, oleju z rącznika, oleju migdałowego oraz witaminy E.

Olej ma mocny i intensywny ziołowy zapach. Jego barwa z pozoru żółta, tak naprawdę jest zielona. W oleju znalazłam drobnozmielone zioła.
  
Jaki jest ten olej? Odpowiem krótko cudowny! Jest to na dzień dzisiejszy mój olej 2014 roku, zdecydowanie pobił on na głowę używane przeze mnie również w tym czasie dwa oleje Khadi - Amlę i ten stymulujący porost włosów.

Pamiętacie jak w zeszłym roku zachwycałam się olejem miodowym? Olej 7 olejów to ta sama stajnia. Widzę, że znacznie bardziej moim włosom pasuje mix olejów niż olej plus mix ziół.
Po jego zastosowaniu włosy były błyszczące, wygładzone, elastyczne, a co najważniejsze już dwie godziny z olejem na głowie sprawiały, że miałam wymarzoną mięsistość i skręt.

Gdzie można go dostać? Ja swój jeszcze w zeszłym roku kupiłam w sklepie eFiore za 25,80zł (50ml), znalazłam go również w Perfumerii Yasmeen za 39,00zł (100ml) - tak na marginesie u Doroty - Włosowelove można wygrać bon o wartości 100zł na zakupy właśnie w tym sklepie, sama się zgłoszę i Was też do tego zachęcam.

I jeszcze jedno, proszę nie mylcie 7 olejów, o których dzisiaj pisałam,  z tym czymś co nosi również tę samą nazwę, a jest parafiną.
całuję
kosodrzewina79

środa, 6 sierpnia 2014

Love2MIX Organic, Organiczny szampon nawilżający do włosów suchych z ekstraktem z jagód acai i proteinami pereł

Witajcie,
dzisiaj opowiem Wam o moich doświadczeniach z kolejnym rosyjskim szamponem marki Love2MIX Organic, piszę, że o kolejnym, a to dlatego, że pisałam już Wam wcześniej o szamponie z ekstraktem z pomarańczy i papryczką chili -->TUTAJ.


Opis producenta:


Organiczny szampon do suchych i zniszczonych włosów. Oryginalna kompozycja szamponu przyniesie prawdziwą przyjemność podczas mycia, suchych i zniszczonych włosów. Szampon zawiera proteiny perły, które odżywiają i wzmacniają włosy, nadając im elastyczność i sprężystość. Organiczny ekstrakt z rosnących w Amazonii jagód acai zawiera kompleks witamin, odżywia i nawilża włosy oraz skutecznie zmniejsza suchość skóry głowy. Szampon jest idealny do codziennego użytku
Zawiera certyfikowane składniki organiczne
Nie zawiera SLS, parabenów, olei mineralnych, ftalanów, glikoli, lanoliny.
 

Skład:

Aqua with infusions of: Organic Euterpe Oleracea Fruit Extract (ekstrakt z jagód acai - znakomicie natłuszcza, przywraca suchym włosom blask i elastyczność), Pearl Extract (ekstrakt z pereł - włosy stają się gładkie i błyszczące, a ich powierzchnia lepiej odbija światło ), Organic Angelica Archangelica Extract (ekstrakt z dzięgielu litworowego - znajduje zastosowanie w kosmetykach o działaniu przeciwzapalnym oraz redukujących przekrwienia. Olejek zawarty w surowcu na właściwości bakteriobójcze, niszczy wiele grzybów, przyśpiesza gojenie się ran, oparzeń), Cocamidopropyl Betaine (delikatny detergent), Lauryl Glucoside (emulgator), Sodium Cocoyl Glutamate (delikatny detergent), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk - wygładzi), Pearl Protein (proteiny pereł), Benzyl Alkohol (konserwant), Sodium Chloride (emulgator), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Perfum (zapuch), Citric Acid (regulator ph), Beetroqt Red (barwnik), Chlorophyllin-Cooper Complex (barwnik).

 
Opakowanie:
 twarda, czarna butelka z ładną grafiką
Konsystencja:
gęsta
Dostępność:
ja swój egzemplarz kupiłam za 17,50zł, 
widzę, że teraz ceny są znacznie niższe, 
szampon np. w Eco Drogerii z letnim rabatem można kupić za ok. 10zł,
gdyby nie zapasy, to z pewnością kupiłabym pozostałe wersje, których nie znam


Moje wrażenia:
  • szampon ma przyjemny i delikatny zapach,
  • jego konsystencja jest gęsta oraz przezroczysto-perłowa,
  • użyte przez producenta detergenty sprawiają, że jest to szampon bardzo delikatny, ale podczas mycia włosów wcale nie odnoszę takiego wrażenia, ponieważ szampon doskonale się pieni i naprawdę wzorowo oczyszcza skalp i włosy, nawet te z dużą porcją oleju,
  • szampon nie spowodował szybszego przetłuszczania włosów, radził sobie nawet w te największe upały,
  • włosy były ładnie odbite od skalpu, nie zaobserwowałam przyklapu,
  • a teraz najważniejsze? czy ten szampon nawilża? NIE! według mnie zdecydowanie nie! a nawet powiem, że delikatnie przesusza, zauważyłam to wtedy, gdy nie stosowałam olei, część włosów na które nie nakładam odżywki/maski zaczęła być sztywna i puszyła się,
  • szampon zawiera proteiny, które jednak nie wszystkie włosy tolerują, moje kiedyś ich nie znosiły, teraz jest inaczej, ale muszę pamiętać o umiarze,
  • jaki jest mój sposób na ten szampon? PŁODOZMIAN - stosowałam go zamiennie z naprawdę nawilżającym rokitnikowym szamponem z Planety Organica, wtedy włosy i skalp były naprawdę zadowolone
  • był to już mój drugi szampon ze stajni Love2MIX, kolejny raz jestem zadowolona, kuszą mnie jeszcze pozostałe wersje, którą mi najbardziej polecacie?
całuję
kosodrzewina79