czwartek, 28 sierpnia 2014

Wakacyjne nowości

Witajcie,
dzisiaj zapraszam Was na lekki (nie dla mojej kieszeni) post z nowościami. Produktów będzie dużo, ale kto jest ze mną dłużej, to wie, że najbardziej lubię robić zakupy w wakacyjne miesiące, po prosty mam wtedy dużo wolnego, zakupy są przemyślane, a nie robione na szybko, impulsywnie. Mam też świadomość, że za chwilę zaczynają się dla mnie bardzo pracowite dni, będę wychodziła z domu przed siódmą, a wracała ok.18. Brrr. Nie będzie wtedy czasu na żadne buszowanie po sklepach.
Ale już nie przedłużam. Sama bardzo lubię takie posty, dlatego też z przyjemnością zapraszam Was na taki w moim wykonaniu.

W lipcu zaczęło się niewinnie od kohla. Od dawna chciałam wypróbować ten sposób malowania oczu. Okazało się to jednak trudniejsze niż myślałam...


W Hebe, do którego normalnie boję się chodzić, trafiłam na promocję -70%. Wyszłam z lakierem, szminką oraz kosmetykami, które w sklepach internetowych można dostać za 50-70zł, a ja kupiła za 9 i 14zł.


Sandra skusiła mnie na mydła Cosmetic Garden, które bez problemu dostałam na allegro.


Następnie moje wirtualne nogi powędrowały do bardzo dobrze mi znanej od lat Mydlarni Leyla, gdzie wypatrzyłam WIELKĄ PROMOCJĘ/WYPRZEDAŻ  na kosmetyki Make Me Bio. Za szampony zapłaciłam po 17,55, a za kremy po 27zł, teraz widzę, że jeden jest jeszcze tańszy tutaj. Te widniejące na zdjęciu cztery próbki Sylveco były dołączone jako gratis.


Później zrobiłam zakupy w Eco Drogerii, gdzie oczywiście poszalałam, ale wybrałam naprawdę same perełki. Glinka żółta oraz dwie małe próbki były gratisem do zakupów.


Od jakiegoś czasu chodziła za mną chęć na zmianę koloru włosów, a że jestem wierna hennie, to po prostu postanowiłam poeksperymentować z kolorem. Skorzystałam z dobrej promocji w Eco Piękno, gdzie kupiłam dwie henny i aby przesyłka była darmowa dobrałam sobie jeszcze krem do dłoni.

Od dawna chodziły za mną kosmetyki Sulpho Busko Zdrój. Znalazłam je w przyzwoitej cenie w aptece na allegro i po prostu kupiłam, z tego zakupu naprawdę bardzo się cieszę.


Zakupy w Organeo zrobiłam z myślą o mojej siostrze, miała przyjechać do mnie na kilka dni, a wiem, że jej największym problemem i przyczyną wielu wylanych łez jest wręcz patologiczne pocenie się w okolicy pach. Dziewczyna używała naprawę setek specyfików. Chciałabym jej jakoś pomóc i pomyślałam o okładach z solanki. Na początku pomogłam jej zrobić naturalny peeling -maskę na bazie ziaren kawy, a następnie każdego wieczoru po kąpieli nakładałam jej na pachy duży płatek kosmetyczny nasączony solanką, schowałam jeż również antyperspirant. Wiem, że taka na efekty siostra będzie musiała trochę poczekać, ale mam nadzieję, że wytrwa.


Następnie w sklepie Blisko Natury zrobiłam moje już kolejne zakupy, z których jestem naprawdę bardzo zadowolona. Masła i małe mydełka były gratisem do zamówienia.


 I ostatnim już sklepem internetowym, który już kolejny raz odwiedziłam było Puregreen. Zamówienie złożyłam ze względu na sól epsom, która mam nadzieję, że pomorze moim schorowanym stawom.


Po ponad dwóch latach stosowania retinoidów ze względu na skutki uboczne, które zaobserwowałam u siebie postanowiłam je odstawić (napisze o tym oddzielny post). Z moją tłustą cerą będę musiała poradzić sobie trochę inaczej, dlatego uzupełniłam zapasy ze ZSK oraz Kolorówki.


A na koniec trochę drogeryjnej drobnicy, odżywkę b/s zamówiłam internetowo, natomiast reszta to Rossmann i Natura. Gdy przed przyjazdem siostra poprosiła mnie, abym kupiła jej coś na uda. W  Rossmannie już miałam kupić tak lubiany przez siostrę żel chłodzący z Eveline, ale dzięki plakietce "cena na do widzenia" zwróciłam uwagę na spray z Tołpy. Po tym co on zrobił przez kilka dni siostrze z nogami, poleciałam po dwie ostatnie buteleczki i skusiłam się jeszcze na balsamy.


I to tyle (aż tyle). 
Z zakupów jestem zadowolona, chociaż kilka kosmetyków już mnie rozczarowało.
Coś Was zainteresowało?
całuję
kosodrzewina79

56 komentarzy:

  1. Super nowości, bardzo ciekawią mnie mydełka. Jeszcze o nich nie czytałam. Kosmetyki sulphur bardzo lubię, używam głównie szampon siarkowy leczniczy

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie chcę cię straszyć, broń Bozia, ale nie wiem czy ten kohl to nie jest niesławny kohl z dużą ilością ołowiu, o którym głośno było w brytyjskiej blogsferze jakiś czas temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedawca zapewniał, że te są bezołowiowe. Dziekuję, ze zwróciłaś mi na to uwage. Poszperam w sieci.

      Usuń
  3. Ile zakupów!! I do tego w sklepach, które uwielbiam! Czekamy na recenzje produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne nowości :) a te balsamy z Tołpy uwielbiam, właśnie stosuję ten z pokrzywką indyjską, ma świetny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie zainteresował ten poradnik dla zielonych rodziców :) Co tam można znaleźć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygotuję o tej pozycji post, ale tak na krótko są to rozmowy z ludzmi, którzy zajmuja sie ekologia w róznych dziedzinach.

      Usuń
  6. łoooszzz matko :D same dobroci :D takie nowości to ja też bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zainteresowało mnie prawie wszystko! Jestem szczególnie ciekawa mydełek, kosmetyków Make Me Bio i tych z Buska. Też się czaję na Busko, ale na razie jeszcze został mi żel Gorvity, i ciechociński Ług, z którego muszę coś wyczarować. Z buska chciałabym też szampon, jako że już mogę używać SLeS-u (jupi!), ale policzyłam sobie wieczorem, że efektem promocji, współprac i rozdań mam już zapas myjadeł.... na dwa lata. We wrześniu kupuję tylko hennę, i to Mumtaz bo musimy oszczędzać. ;)

    Z tej Khadi z Amlą byłam bardzo, bardzo zadowolona - kolor wyszedł bardzo intensywny i dość długo się utrzymywał w czerwieniach zanim przeszedł w miedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystko jeszcze dokładnie obadałam, ale już Dorota wiedz jedno - szampony z Make Me Bio nie sa dla naszych cienkich i przetłuszczających sie włosów.

      Usuń
    2. Nawet ten "for oily hair"?

      Bo jeśli już to ja byłabym właśnie nim zainteresowana, no i kremem Featherlight - próbowałaś go już może?

      Usuń
    3. Nawet ten "for oily hair" - przyspieszał u mnie przetłuszczanie.

      Tego kremu jeszcze nie stosowałam, ale ten drugi - zielony jest cudowny.

      Usuń
  8. Wow ile nowości ! Cała masa ! :) Zazdroszczę Ci wszystkiego ! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. chyba jesteś teraz bankrutem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, własnie, że w poniedziałek dowiedziałam się, że bede miała znacznie mniej pracy/zajęc niż planowałam. Muszę zacisnąć pasa.

      Usuń
  10. o wow, poszalałaś :) zainteresowało mnie większość kosmetyków! w szczególności make me bio i ioeco, szkoda, że w "moim" hebe nie ma już tych kosmetyków, bo bardzo chciałam przetestować ten szampon z karczochem i marchwią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, ja tej marki zupełnie nie znałam, po zakupach poczytałam trochę o nich i bardzo żałuję, że "nie widziałam ich wcześniej w Hebe."

      Usuń
  11. czemu nie wiedziałam o promocji na make me bio?! : c no i tołpa mnie ciekawi nomnom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że jeden krem tam jeszcze został. Tołpe testuje, ale jeszcze o tym sza.

      Usuń
  12. Większość rzeczy bym przygarnęła <3 same cudowności. Nie mogę doczekać się recenzji !

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow ile nowości !!! <3
    Parę chętnie bym zabrała do siebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama fajne rzeczy!

    Mydła naturalne tez mnie zawsze kuszą. I od dawna mam na "wishliście" prawdziwy arabski kohl. Maski Luvos są świetne, właśnie je odkryłam. Masła shea i kakakowe bardzo lubię. Hennę z amlą i jathropą Khadi też miałam i dobrze działa na włosy.
    A całą resztę też bym chętnie przygarnęła.
    Co do problemu siostry - czy ona badała tarczycę? Nadczynność może powodować takie problemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam sie maseczki Luvos są cudowne, mojej tłustej skórze najbardziej przypadła do gustu wersja z olejem sojowym. A henna z amlą i jathropią juz zagościła na moich włosach, jest boska. Wspomnę siostrze o tarczycy, dziekuję.

      Usuń
  15. oj jakie fajne zdobycze,miłych testów życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, ja byłam tam w pierwszej połowie lipca.

      Usuń
  17. Zaszalałaś zakupowo ale podobają mi się Twoje nabytki :)

    Napisałaś w jednej z odpowiedzi, że szampony Make Me Bio nie są do włosów tłustych, a ja właśnie takowe posiadam. Na zdjęciu widać, że jeden z zakupionych przez Ciebie szamponów jest właśnie do włosów tłustych. Ciekawa jestem co z nim nie tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandro, on po prostu przyspiesza przetłuszczanie włosów. Właśnie napisałam o nim post.

      Usuń
  18. Matko!!!
    Muszę przeczytać jeszcze ze trzy razy, bo zanim doszłam do połowy posta zdążyłam zapomnieć co było na początku :)))
    Ale skarbów!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jea:) miałam ten żel do mycia buzi z hebe ioeco, tez na jakiejś promocji kupiłam, jest baaardzo fajny i naprawdę mega wydajny:D więc to był dobry zakup:)
    a ciekawa najbardziej jestem postu dlaczego nie retinoidy:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tej marki zupełnie nie znałam, wzięłam w ciemno.

      Post o Retin A już się pisze.

      Usuń
  20. ile produktów! Będzie co testować;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow ile świetnych produktów! Miłego testowania!! :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne zakupy! Będziesz miała swoją puszeczkę po Khadi :)
    Ciekawa jestem zmiany w pielęgnacji twarzy, czekam na posta!

    OdpowiedzUsuń
  23. No to zaszalałaś kobieto! :D
    Ja również zamierzam się farbować, chociaż wiem, że ogromny ze mnie leń I znowu nie będzie mi się chciało odświeżać odrostów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Praktycznie wszystko mnie zainteresowalo, genialne zakupy :) Bardzo mnie ciekawi dzialanie soli epsom na stawy, sama mam z nimi problemy :/ Poza tym, czekam na recenzje Tolpy, ogolnie czekam na wszystkie recenzje ;D Udanych testow Ci zycze :)!

    OdpowiedzUsuń
  25. same cudeńka :) też chciałam wypróbować czarne mydło detox NS ale zmienili ostatnio skład :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Aż zabrakło mi tchu, cudowności, ile cudowności, dostałam oczopląsu! :):)
    Kochana, powiedz mi, czy te odżywki natura siberica (ochrona i odżywienie oraz ochrona i energia), których mam odlewki od Ciebie ,to są jeszcze ze starym składem? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, tak. Odżywki maja stare składy.

      Usuń
    2. Bardzo Ci dziękuję za informację :*

      Usuń