wtorek, 5 sierpnia 2014

Niedzielne DIY (2) - herbaciany olejek myjący do skóry tłustej i trądzikowej

Witajcie, tak jak pisałam w poprzednim poście w niedzielę naszło mnie na kręcenie. Zaprezentowałam Wam już serum z owoców leśnych i witaminą C, a dzisiaj zobaczycie jak szybko zrobiłam herbaciany olejek myjący.


Składniki:
(olej z nasion dziko rosnącej w Chinach i Japonii Camelli sinesis, tej samej, z której produkuje się czarną i zieloną herbatę, jest bogaty w witaminy A, B i E, a także wiele minerałów P, Zn, Ca, Fe, Mn, i Mg,
zawiera także skwalen, naturalny składnik ludzkiego sebum - płaszcza lipidowego skóry - niedobór skwalenu powoduje przesuszanie się skóry, powstawanie zmarszczek, pomaga skórze odbudować prawidłowe PH i działa jak warstwa ochronna przed wnikaniem szkodliwych substancji ze środowiska, chroni przed promieniami ultrafioletowymi, zapobiega powstawaniu przebarwień na skórze, rozstępów.bardzo skuteczny antyoksydant, spowalniający procesy starzenia się skóry, nie powoduje alergii)
(olej z drzewa neem, inaczej Olej z miodli indyjskiej, otrzymywany z tłoczonych na zimno nasion miodli indyjskiej, jest tym dla wschodu, czym dla zachodu jest masło kakaowe i masło shea, bogactwo witaminy E, kwasów tłuszczowych i substancji nawilżających czyni z niego serum dla suchej, popękanej skóry, narażonej na działanie czynników zewnętrznych, zmęczonej, serum zapewniające właściwe odżywienie i przywrócenie elastyczności, właściwości lecznicze oleju z neem : antybakteryjny, przeciwzapalny, oczyszczający, redukujący zaczerwienienie, swędzenie towarzyszące egzemie, łuszczycy)
(Zapobiega utracie wilgotności naskórka. Stosowany jako środek pielęgnujący i leczniczy do włosów, działa pozytywnie na skórę i tkankę podskórną)
(emulgator pochodzenia roślinnego, znajduje zastosowanie w produkcji kremów, lotionów, mleczek, produktów dla dzieci, pozwala otrzymać emulsje metodą "na zimno", posiada certyfikat Eco-cert)
(wykazuje silne właściwości bakteriobójcze, grzybobójcze i wirusobójcze, wskazany jest do stosowaniu przy trądziku, łojotoku, łupieżu, polecany do sporządzania preparatów oczyszczających skórę, ogranicza powstawanie nowych wykwitów poprzez normalizację pracy gruczołów łojowych, działa również przeciwbólowo, przeciwświądowo, ściągająco na pory skóry i ogólnie regenerująco)

...................................................................................................

Wykonanie tego olejku myjącego jest banalnie proste. Po prostu połączyłam wszystkie oleje, dodałam emulgator SLP, a na koniec jeszcze olejek z drzewa herbacianego, który nie tylko ładnie pachnie i ma wspaniałe właściwości, ale również będzie naturalnym konserwantem.

W ten sposób powstał delikatny olejek myjący o bardzo mocnym działaniu przeciwzapalnym, idealny dla cer tłustych i problematycznych. Na moje rozszerzone pory działa cudownie, szybko je oczyszcza i obkurcza.

I jeszcze jedna ważna kwestia. Ten olejek ma bardzo groźny zapach, tak groźny. Kojarzy mi się z mrokiem, mokrą ziemią i zimnym lasem, to sprawka oleju neem. Dlatego od razu uprzedzam, że mój myjący olejek herbaciany nie ma nic wspólnego z przyjemną i ciepła herbatą.
Ale ja jestem nim zauroczona.



Jak Wam się podoba mój przepis?
Chciałybyście, abym częściej dzieliła się z Wami moimi pomysłami na samorobione kosmetyki?
całuję
kosodrzewina79

19 komentarzy:

  1. Ja z wielką przyjemnością czytam takie posty, więc proszę o więcej :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taaaaaaaak, jak najbardziej chcę więcej przepisów na DIY. :) Bardzo lubię podglądać takie posty, i sama też coś czasem namieszam. :)

    Fajny ten olejek, ja jestem leniem i dodałam SLP do gotowego olejku alverde (jest od razu w buteleczce) z rokitnikiem i różą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawaj więcej! :D
    Przepis bardzo mi się podoba. zapiszę i kiedyś ukręcę coś podobnego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziel się, dziel! Mam niesamowitą ochotę zrobić taki olejek! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dopiero powoli wchodzę w świat pielęgnacji twarzy olejami ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam na swoją trądzikową twarz olejku z drzewa herbacianego i jak na razie działa :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się ten przepis, muszę kupić SLP i też zrobię swój olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Więcej przepisów, chcemy więcej przepisów :)
    Uwielbiam olejki myjące na bazie SLP :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chcemy wiecej :D! Wprawdzie ja raczej nie mieszam, ale uwielbiam czytac takie przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja jestem za większą ilością przepisów. To już drugi, a kolejny który muszę zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  11. przyszłam podziękować serdecznie za głos:)

    pomysł na olejek bardzo fajny, też lubię czasem coś ukręcić, jednak ten olejek nie dla takiego suchara, jak ja:P

    pozdrawiam serdecznie
    :*

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny pomysł na robienie takich DIY -rób,rób :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój K. wyrzuciłby mi ten olejek :) nie znosi zapachu olejku z drzewa herbacianego ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. więcej, więcej - ja też poproszę więcej!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. chętnie przeczytałabym kolejne przepisy;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zainspirowałaś mnie aby pomyśleć nad porządnym olejkiem myjącym, moja wersja to taka co sie nawinie. :) A przepisów zdecydowanie więcej poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawy przepis :) Dodawaj więcej takich samoróbek :) Jak skończy się mój olejek myjący z BU, to zapewne wypróbuję :)

    rzetelne-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Jasne, ze tak! Samorobione kosmetyki są najlepsze! Przepis świetny, zabiorę się kiedyś za jego wykonanie

    OdpowiedzUsuń