niedziela, 3 sierpnia 2014

Niedzielne DIY (1) - Serum z owoców leśnych i witaminą C

Witajcie,
jakoś tak mnie dzisiaj od rana wzięło na kręcenie. Ukręciłam dwa produkty, w tym poście pokażę Wam serum z owoców leśnych i witaminą C.


Składniki:
(wspaniały przeciwutleniacz, posiada właściwości przeciwzapalne)
(wpływa korzystnie na krążenie krwi w skórze, poprawia jej odżywienie, dotlenienie i usuwanie toksyn, co poprawia strukturę, wygląd i koloryt skóry, chroni skórę przed infekcjami, przeciwdziała alergii, likwiduje stany zapalne i spowalnia starzenie się skóry)
(ma silne działanie przeciwutleniające oraz stymuluje krążenie krwi, wzmacnia i chroni naczynia krwionośne, reguluje wydzielanie sebum, idealny do pielęgnacji skóry suchej, zniszczonej i starzejącej się oraz z niedoskonałościami i trądzikowej, to bogate źródło witaminy C, bardzo dobrze przyswajalnej przez skórę, będącej dla niej bezcennym eliksirem. Bardzo dobry produkt do pielęgnacji skóry delikatnej oraz pod oczami)
(jeden z najefektywniejszych naturalnych przeciwutleniaczy, chroni komórki skóry przed atakiem wolnych rodników, uczestniczy w syntezie elastyny i kolagenu, delikatne działanie przeciwbakteryjne)
---------------------------------------
(ma zdolność utrzymania nawilżenia w skórze)
(przyspiesza gojenie się ran i stanów zapalnych, zapobiega niekorzystnym zmianom w ścianach naczyń, działa przeciwobrzękowo, odżywczo, antyoksydacyjnie wygładza, rozjaśnia, ujędrnia suchą zwiotczałą cerę, zalecany jest  także przy pielęgnacji cery trądzikowej, surowiec ma bowiem także działanie bakteriobójcze, odtruwające i antyseptyczne)

EDIT:
10kropli konserwantu ekologicznego
(przemyślałam sprawę i postanowiłam dodać jeszcze (głownie ze względu na pogodę))

........................................................................................................................

Wstęp - wszystkie naczynia, łyżeczki i opakowania myję w gorącej wodzie z detergentem, dla bezpieczeństwa spryskuję je jeszcze Skinseptem, następnie czekam aż alkohol odparuje i po chwili mogę brać się za mieszanie.

I Olej z malin, jeżyn i porzeczki po wyjęciu z lodówki odstawiłam na ok.1h, tak aby uzyskały temperaturę pokojową, następnie przelałam je do zlewki, do której dodałam również 2,7g witaminy C rozpuszczalnej w olejach, zlewkę trzymam w dłoni, aby jeszcze ją dodatkowo ogrzać i wszystko dokładnie mieszam.


II W innym pojemniku odmierzam 30g kwasu hialuronowego, a następnie dodaję do niego ekstrakt z borówki czarnej.


III Oleje mieszam z kwasem hialuronowym i serum gotowe.


Z takiej ilości składników powstało 60ml serum. Jedna butelka ląduje w lodówce, a druga w mojej chłodnej łazience. Przed użyciem serum należy wstrząsnąć, tak aby warstwa olejowa i wodna połączyły się. Serum wchłania się do przyjemnego matu i cudownie nawilża. Zamierzam stosować je na twarz, szyję, dekolt i piersi. Dokładne sprawozdanie zdam, gdy wykończę produkt.

Czekam na Wasze uwagi dotyczące składu, może mogłam coś zrobić lepiej?
całuję
kosodrzewina79

32 komentarze:

  1. o proszę :) ale cuda :) chętnie bym wypróbowała, ale nie mam nic z tych produktów :) też chyba będę musiała zacząc tak eksperymentowac, bo to świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami same możemy stworzyć lepsze cuda, niż te serwowane nam w sklepach.

      Usuń
  2. jestem ciekawa jak się spisze;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne serum, narobiłaś mi ochoty na ukręcenie czegoś podobnego dla siebie :)
    Czy ono nie potrzebuje żadnego konserwantu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dodałabym kapkę konserwantu, na wszelki wypadek. Poza tym nic bym nie zmieniała. Fajny kolor, taki leśny!

      Ekstrakt z jagody i mnie kusi, i już go nawet miałam z koszyku, ale nie chcę narobic ogromnych zapasów. ;)

      Usuń
    2. Przemyślałam sprawę i dodałam konserwant.

      Usuń
  4. Ooo, moc cudownych składników! Jak wchłania się " do matu " to bardzo chętnie bym go wypróbowała, ale kto mi zrobi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym go chętnie zrobiła skoro się tak wchłania :) kusi kusi kusi!

      Usuń
    2. Tak, pięknie się wchłania i zostawia mat.

      Usuń
  5. Chętnie bym spróbowała, ale nie mam składników:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Juz wiem ze przy następnych zakupach musze zamówić składniki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny pomysł na skład serum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, czasami najlepsze pomysły przychodzą ot tak w niedzielny, deszczowy poranek.

      Usuń
  8. Jakie fajne serum :). Zgadzam się z dziewczynami powyżej. Może trochę konserwantu ;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tak dodałam konserwant, edytuję post.

      Usuń
  9. wow :-) świetny pomysł :-) z tym serum

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się wygląd tego serum- lubię takie "brzydale" :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne serum! szkoda, że moja skóra nie lubi olejowych kosmetyków bo bym sobie takie ukręciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ja tez byłam przekonana, że oleje mi nie służą, ale długo poszukiwałam i coś znalazłam.

      Usuń
  12. Chetnie bym takie zakupila ;) Swietny przepis, czekam na rezultaty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, jest moc :) Ja jakoś nie mam cierpliwości, ani zapału do kręcenia czegokolwiek ;) ale jak najbardziej podziwiam osoby, które to robią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję, ale to naprawdę nic trudnego.

      Usuń
  14. super psikadełko :) oby się sprawdziło i czekam na relacje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. O rany, jak w laboratorium. Nie miałabym cierpliwości, ale efekt końcowy ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laboratorium? Nie, to takie mini-mini :)

      Usuń