poniedziałek, 14 lipca 2014

Organique, Anti-Allergic (Sensitive), Maska do włosów wrażliwych i delikatnych

Witajcie,
w poprzednim poście przybliżyłam Wam szampon Organique z linii Anti-Allergic (obecnie Sensitive), a teraz opowiem Wam trochę o masce z tej samej serii.


Opis producenta:
 Jedwabna maska do włosów o bogatym składzie, przeznaczona szczególnie dla włosów suchych oraz wymagających wzmocnienia i regeneracji. Oparta na innowacyjnej formule, dostarcza włosom witalności oraz wzmocnienia, bez efektu przeciążenia. Wyselekcjonowane składniki naturalne, takie jak jedwab, ekstrakt z kiełków pszenicy i wyciąg z centelli azjatyckiej, przyspieszają odbudowę i uelastycznienie włókna włosa.
Łagodzący kompleks IRICALMIN, kwas hialuronowy i wyjątkowy składnik Hydramax zapewniają wzrost nawilżenia skóry nawet o 45%. Może być stosowana przez kobiety w ciąży.



Skład:
aqua (woda), cetearyl alcohol (emolient, tłusty), cetrimonium chloride (antystatyk, konserwant), glycerin (gliceryna - ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża, wygładza, poprawia elastyczność), galactosyl fructose (disacharyd - pełni funkcję odżywczą, ), lecithin (lecytyna - mieszanina lipidów, fosfolipidów i steroli. Dzięki swej budowie (powinowactwo do struktur naskórka) znakomicie wchłania się w skórę, wzmacniając jej barierę ochronną i ułatwiając wnikanie innych składników), Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract (ekstrakt z kiełków pszenicy - bogaty w aminokwasy, białka, polisacharydy, a także rozpuszczalne w wodzie witaminy (z grupy B, wit. C) oraz sole mineralne. Wykazuje działanie nawilżające, filmotwórcze, łagodzące), Saccharomyces Cerevisiae Extract (drożdże - ekstrakt z mitochondriów niemodyfikowanych genetycznie komórek Saccharomyces zawierający witaminy z grupy B oraz zestaw koenzymów. Ekstrakt jest łatwo przyswajalnym źródłem wszystkich aminokwasów (m.in. waliny, tyrozyny, treoniny, fenyloalaniny), soli mineralnych (m.in. manganu, miedzi, molibdenu, cynku, sodu, selenu, żelaza), witamin (cholina, inozytol, kwas foliowy, niacyna, kwas pantotenowy) i enzymów (oksydazy, fosfatazy, hydrolazy). Surowiec znajduje zastosowanie w kosmetykach nawilżających, łagodzących oraz energetyzujących naskórek przeznaczonych do pielęgnacji cery wrażliwej, cery dojrzałej, wspomagająco przy chorobach skóry takich jak trądziki czy inne zapalenia skóry), Sodium Hyaluronate (kwas hialuronowy - polisacharyd, występujący we wszystkich organizmach żywych, także ciele człowieka, stąd jego doskonała tolerancja przez skórę. Z wiekiem ilość kwasu maleje, co powoduje zwiększenie suchości, osłabienie struktury skóry oraz pojawianie się zmarszczek. Posiada on bardzo dobre własności nawilżające i chroniące naskórek przed utratą wody. Bardzo dobrze ją ujędrnia i nawilża), Centella Asiatice Extract (ekstrakt z centelii azjatyckiej - przyspiesza gojenie skóry, regeneruje, spowalnia procesy starzenia), Urea (mocznik - jest naturalną substancją uboczną przemiany białek w organizmie, powoduje delikatne złuszczanie zrogowaciałych warstw naskórka, zwiększa przepuszczalność warstwy rogowej, ułatwia przenikanie składników aktywnych. Zmiękcza, odświeża i uelastycznia skórę), hydrolyzed silk (proteiny jedwabiu otrzymywane z oprzędu poczwarki jedwabnika, proteiny jedwabiu mają bardzo dużą zdolność wiązania wody, są więc doskonałym składnikiem nawilżającym. Jedwab tworzy na skórze hypoalergiczną warstwę ochronną, która chroni ją przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi i zapobiega wysuszeniu naskórka. Jedwab poprawia także elastyczność skóry, wygładza i niweluje uczucie szorstkości. W przypadku włosów jego działanie sprowadza się do nawilżenia i wygładzenia łuski włosa, nadając jej połysk i sprężystość. Zawarte w nim proteiny otaczają włosy niewidoczną otoczką, która działa ochronnie, równocześnie regenerując zniszczone włosy), Phenoxyethanol (konserwant), Ethylhexylglycerin (konserwant pochodzenia naturalnego), Parfum (zapach).

Opakowanie:
Mój produkt był jeszcze w metalowej puszce, ale widze, że Organique zmieniło już opakowania na słoiki z ciemnego plastiku
Zapach:
mydlano - magnoliowy

Konsystencja:
gęsta

Dostepność:
oczywiście salony Organique (40zł), ale ja  wszystkie swoje produkty kupiłam w Mydlarni Leyla


Moje wrażenia:
  • gdy pierwszy raz zobaczyłam tą małą puszkę - pamiętam, że byłam zła, bo jakoś oglądając ten produkt w sklepie internetowym, czy na innych blogach wydawał mi się znacznie większy, a tak to po prostu byłam pewna, że maska wystarczy mi na 3 góra 4 razy, ale nic bardziej mylnego, produkt przy moich długich włosach starczył mi na kilkanaście użyć,
  • maska ma gęstą wręcz woskową konsystencję, cudownie nakłada się na włosy idealnie je otulając,
  • produkt bez większych problemów spłukiwał się z włosów sprawiając, że od razu wydały się one grubsze i jakby cięższe,
  • czas schnięcia włosów jest dla mnie często wyznacznikiem siły nawilżania maski - w tym przypadku włosy schły dłużej niż zazwyczaj,
  • włosy były cudownie dociążone, zdecydowanie grubsze, miały niesamowitą miękkość i blask,
  • a co najważniejsze mój skręt oszalał, loki pojawiały się znacznie wyżej niż zazwyczaj, były tak lubiane przeze mnie grube loki i całe mnóstwo uroczych małych loczków,
  • maska działa cudownie, ale też potrafi obciążyć, a właściwie obciąży na 100% gdy tylko nałożysz więcej niż małą łyżkę od herbaty, inaczej przyklap murowany, nie polecałabym jest stosować również na skalp, jest po prostu za ciężka,
  • maska ma zapach mydlano-magnoliowy (zapach szamponu z tej serii był bardziej intensywny i orzeźwiający), który utrzymywał się na włosach aż do ponownego mycia,
  • pomimo tych wielu pochwał muszę uczciwie wspomnieć o pewnym incydencie, który bardzo mnie zasmucił, a mianowicie umyłam włosy sprawdzonym szamponem i nałożyłam na włosy maskę, a że miałam trochę czasu, to po prostu postanowiłam poleżeć w wannie, moczyłam się ponad 40 minut, następnie maskę starannie spłukałam i rozczesałam włosy, które po wyschnięciu wcale nie były ładne, bo obciążone, ale to nie koniec świata, bo przecież zawsze można je związać, bardziej zaniepokoiło mnie narastające pieczenie skóry głowy w miejscach, gdzie miała ona kontakt z maską, nie mogłam przez to palenie skalpu spać, myślałam, że oszaleję, rano czym prędzej myłam głowę delikatnym szamponem. Nie wiem dlaczego tak się stało, ale myślę, że to może czas trzymania maski był w moim przypadku kluczowy - 10 minut - ok, piękne włosy, 40 minut - obciążone włosy i podrażnienie skalpu. Podobny przypadek opisywała Ewa --> KLIK.
  • Podsumowując, maskę oceniam wysoko, robiła cuda z moimi włosami, ale jej zapach czasami mnie męczył,a silne podrażnienie skalpu (nikomu tego nie życzę) sprawiło, że do maski z pewnością nie wrócę.
Jakie są Wasze doświadczenia z kosmetykami Organique?
całuję
kosodrzewina79

PS A na koniec kilka zdjęć moich włosów po zastosowaniu maski. Ale i tak wolę wersję Energizing.




po nocy w rozpuszczonych włosach

29 komentarzy:

  1. Ale słodkie loczki ;-)
    Jeszcze nie miałam okazji używać tej maski :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję :)
      Obyś miała kiedyś taka okazję, bo są to naprawdę dobre kosmetyki.

      Usuń
  2. raczej nie skorzystam.balabym sie ze moje cienkie wlosy obciazy a sklap przetlusci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam cienkie włosy. Naprawdę! Właściwa pielęgnacja bardzo mi te włosy odczarowała. A maska Energizing robiła z moimi włosami cuda.

      Usuń
  3. Wpisze na listę jednak po masce anti-age ktora okazała sie mega niewypałem nie kwapie sie do płacenia 40zl za taki malutki sloiczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskę anti-age miałam dokładnie dwa lata temu i wtedy koncertowo robiła mi na głowie szopę. Mam nadzieję, że teraz spisze się lepiej.

      Usuń
  4. o kurczę, ale cudowny efekt! :) jak dla mnie zmiana opakowania na plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z maski byłam zadowolona, ale bardziej przypadła mi go gustu wersja Energizing.

      Usuń
  5. Może to podrażnienie jest spowodowane występowaniem centelli w składzie? Jest stosowana w wielu preparatach anty cellulitowych i przeciw rozstepom.Za zadanie ma rozgrzewanie + przyspieszanie regeneracji, może przy długim trzymaniu za bardzo Cię rozgrzalo?

    Tak tylko sobie gdybam mógł to być każdy inny składnik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, ale po tamtym incydencie skóra z tyłu głowy coraz częściej mi dokucza.

      Usuń
  6. Ja bym ja chętnie wypróbowała, może się skusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja się chyba na Energizing skuszę kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam tę maskę, ale już w brązowym słoiczku - on jest plastikowy...
    mnie uwiódł aromat...
    tak, myślę, że incydent ma związek z zastosowaniem maski, nie zgodnie z instrukcją producenta... to tak, jakbyś maseczkę do twarzy, zamiast 10-15 minut trzymała 40... nie wiem co by mogło być, ale nie będę sprawdzać;)
    chciałam zobaczyć ten sklep, gdzie kupiłaś, ale on nie działa:(

    mam ochotę znowu na tę maskę, teraz mam winogronową, ale zapach sensitive bardziej mi odpowiadał:)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję już poprawiam, a myślałam, że jest to szklany słoiczek.
      Tak, wiem, że przetrzymałam maskę na włosach, ale oczekiwałam efektu wow, po prostu przedobrzyłam.

      Przed chwilą byłam na stronie sklepu i wszystko działa, nie wiem, może to była jakaś chwilowa awaria.
      Ja z kolei jestem zakochana w masce Energizing i jej zapachu guarany, Anti-Age też mi się podoba, a Sensitive właśnie najmniej.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. nie ma za co, na zdjęciach faktycznie wygląda na szklany;)
      zerknę teraz do sklepu:)

      no właśnie, to tak jest z zapachami, każdy lubi co innego, a czasem tylko, to samo:)

      Usuń
    3. teraz działa rzeczywiście:)
      ale super, że tam jest organique - dla osób, które nie mają dostępu stacjonarnie eldorado:)

      Usuń
  9. Loczki piękne, ale co to za sensitive co podrażnia? Mój skalp ostatnio trochę się uspokoił, ale dopadło mnie niedawno takie mega podrażnienie po odżywce (PO morze martwe) i nie będę ryzykować powtórki. Skuszę się kiedyś na Anti-Age Organique i na pewno będę pamiętać o Leyli. Ale jeszcze nie teraz, za dużo zapasów. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorota, uwierz, że też o tym pomyślałam, że co ta za sensitive/anti allergic skoro tak mnie podrażniło.

      Usuń
  10. jakie loczki :D ja od Organique do włosów nie miałam jeszcze nic :D tylko mydełka i balsamy do ciała i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei produktów do ciała zupełnie nie znam (przetestowałam jedynie maski algowe do twarzy).

      Usuń
  11. Skręt faktycznie wskoczył wyżej. Szkoda, że nie jest trochę większa, bo cena do najniższych nie należy ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Skucze sie kiedys na wersje Energizing :) Maske zuzyla moja Corka i byla bardzo zadowolona, do tego stopnia, ze chce nastepne opakowanie ;)
    Twoje wlosy swietnie sie prezentuja, marzy mi sie taki skret ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam teraz ochotę na maskę Anti-Age, ale tej też pewnie spróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze nigdy się nie spotkalam z tym by maska mnie piekła! ała...

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ochotę na którąś z tych masek :) Piękne loki :)

    OdpowiedzUsuń