wtorek, 1 lipca 2014

Chyba oszaleję... (pofryzjerskie rozterki)

Jakiś czas temu zachciało mi się podciąć włosy, tak wiecie przepisowe 2-3cm. Rano umyłam włosy.




Po południu wróciłam z czymś takim:












W kolejne dni wcale nie było lepiej:







Myślę, że włosy zostały za mocno wystopniowane i z pewnością skrócone znacznie bardziej niż te 2-3cm.
Nie podoba mi się to cięcie. Nie wiem, czy mam te siejpy z tyłu sciąć, czy cierpliwie zapuszczać. Może coś poradzicie?
całuję
kosodrzewina79

35 komentarzy:

  1. Kurcze, faktycznie fryzjer załatwił Cię nieźle... Może spróbuj o włosy jeszcze trochę powalczyć, układać je na żelu lnianym? Twoje włosy pięknie się kręcą, powinny ładnie załapać skręt.

    OdpowiedzUsuń
  2. :(
    obcięłabym ten ogonek raczej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chlip! :(
      I też podcięłabym ogonki. Góra wygląda bardzo ładnie :)

      Usuń
    2. Popieram, obcięłabym ogonek i byłoby super :-)

      Usuń
    3. Taka też była moja pierwsza reakcja - podetnę te mocno wycieniowane końce.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Połysk tak, ale w tym cięciu źle się czuję.

      Usuń
  4. Najniższa warstwa jest zdecydowanie zbyt cienka zostawiona, dlatego widać te smutne ogonki. Podcięłabym na Twoim miejscu, nawet samodzielnie, własnie te najdłuższą partię.

    Za to góra wygląda fajnie: jest blask, skręt wyraźniej zdefiniowany i większa objętość. Szkoda, że kosztem długości, ale z drugiej strony (pomijając ogonki) fryzura wygląda teraz lepiej.

    Jeśli nie znajdę pracy u siebie (daję sobie czas do września i szukam naprawdę jakiejkolwiek, byle tutaj), będę szukać w Poznaniu. W zawodzie. Jakby co, to na pewno dam znać, gdzie można mnie znaleźć. I obetnę Ci włosy jak należy, na sucho.

    Kurczę, mam kłopot: z jednej strony bardzo chcę wrócić do zawodu. Z drugiej, poświęcając codziennie prawie 3 godziny na dojazdy pewnie byłyby dni, kiedy wcale nie widziałabym się z moją Zochą. :( Tutaj pracy dla fryzjera nie ma, a nie mogę sobie na razie pozwolić na własną działalność. Ehhhh..

    Widzisz, też Ci wzdycham ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Najniższa warstwa jest zdecydowanie zbyt cienka zostawiona, dlatego widać te smutne ogonki. Podcięłabym na Twoim miejscu, nawet samodzielnie, własnie te najdłuższą partię. " Zrobiłabym tak samo.

      Usuń
    2. Ja też, chociaż nie jestem takim ekspertem jak dziewczyny wyżej :)
      Jedyny minus, że jak podetniesz, to będziesz mieć mocno krótkie (jak na Ciebie) włosy...

      Usuń
    3. Doroto, dziękuję. Fachowo to wszystko nazwałaś.
      Dobrze byłoby mieć Ciebie tutaj pod ręką (ale wtedy byś mnie cięła, a że lubię eksperymentować i mam podejście, że włosy nie ręka odrosną, to moje włosy leciały by niczym wióry) ale życzę Ci raczej, abyś pracę znalazła u siebie, bo rodzina najważniejsza, a czas zmarnowany na dojazdy jest czasem straconym bezpowrotnie.

      Usuń
    4. Kociambrze, boję się podcięcia, bo nie czuję się w krótkich włosach.

      Usuń
  5. Końcówki zaczęłam podcinać sobie sama, potem sama cieniowałam włosy... Żyję, a moje włosy mają się nieźle :)
    Myślę, że jednak warto pociąć - włosy będą wprawdzie mocno krótsze, ale za to zyskają na wyglądzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mam świadomość, że zyskają na wyglądzie, bo obecny wygląd zupełnie mnie nie zadowala, ale obawiam się długości włosów, a właściwie braku długości.

      Usuń
  6. Ja bym pocięła ten ogonek:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się zrobiły jeszcze gorsze "siejpy" jak to nazwałaś :D :D :D , ale mi szkoda włosów i czekam az reszta po prostu dorośnie do tych co najdłuższe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podetnij, nie ma sensu żebyś się źle z tym czuła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak. Kiepskie włosy potrafią mi błyskawicznie popsuć humor.

      Usuń
  9. Wspolczuje Kochana :( Juz teraz ja sama chetnie wybralabym sie do Doroty na ciecie :) Faktycznie widac, ze poszlo o wiele wiecej centymetrow no i dol zbyt mocno wyciety ;/ Jak go wyrownasz, zas z dlugosci pojdzie. Mnie ostatnio tez tak fryzjerka zalatwila, tyle ze ciela u mnie krzywo, dobrze ze cieniowac nie pozolilam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej wkurza mnie to, że fachowiec widzi, że
      a) włosy są cienie
      b) nie od dziś wiadomo, że warstwa włosów przy samym karku jest często najbardziej zniszczona (u mnie te włosy są szorstkie i sztywne - zupełnie niż cała reszta włosów)
      c) pozwoliłam na podcięcie max 5cm

      Usuń
  10. Na moje oko poszło to znacznie więcej niż te 2-3 cm...
    Dolną warstwę bym podcięła, bo rzeczywiście została jakoś przerzedzona... Oby odrosły jak najszybciej!

    Ogólnie nie jest i tak źle! Góra wygląda ładnie jak zwykle. Fryzjerka spartaczyła tylko dół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przerzedzenie właśnie bardzo mnie denerwuje, ale póki co ostro olejuję, zwłaszcza tę najniższą warstwę.

      Usuń
  11. ah, dlaczego ludzie chwytają się fryzjerstwa skoro nie potrafią słuchać ani nie wiedzą ile to 1 czy 2 cm :(

    OdpowiedzUsuń
  12. ojej szkoda takie piękne włosy dlatego ja nie chodzę do fryzjera na farbowanie tylko na ścięcie końcówek i tyle bo strach :P ale włoski masz zdrowe widać gołym okiem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. masakra, dlatego ja nie chodze poki co do fryzjera... wole obcinac wlosy sama...
    przy okazji powiem Ci ze masz i tak ladne loczki, podobne troche do moich, tylko ze moje sa wiecznie napuszone i suche, wciaz brak im nawilzenia:/ Mam nadzieje ze w ciagu roku sie cos zmieni bo oszaleje :D
    pozdrawiam:)
    http://cukrowa-ksiezniczkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. ja bym trochę ścięła te dolne ogonki, wtedy włosy lepiej by się układały. Góra jest w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Popieram ładnie się układają, kilka ogonków można ciachnąć. Głowa do góry jest dobrze

    OdpowiedzUsuń
  16. ojoj, pewnie też bym chciała podciąć, ale bym się nie odważyła:):):) poczekaj z tydzień, dwa i na spokojnie podejmij decyzję:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Troszkę obcięła za dużo, ale moim zdaniem i tak wyglądają świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  18. No poszalała fryzjerka :( Zostawiła dół zbyt mocno wycieniowany. Ale Twoje włoski i tak prezentują się bardzo ładnie. Skręt jest śliczny. Decyzja należy tylko do Ciebie. Czy lepiej będziesz się czuła z tymi dłuższymi ogonkami czy wolisz podciąć i mieć krótsze włoski ale optycznie gęstsze. Jestem bardzo ciekawa Twojej decyzji.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zanim się obejrzysz a będziesz miała z powrotem takiej długości. Ja nie widzę, żeby im coś dolegało - wyglądają świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wielu fryzjerow ma problemy z obcinaniem i stylizacja kręconych wlosow. W dniu mojego slubu ratowalam swuadkowa przed ulizanymi kreconymi strakami. Nie uwazam sie za fryzjerke,ale kreconowlosa siostra mojego meza tylko mnie daje podcinac sobie wlosy. nie wiem czy to możliwe

    OdpowiedzUsuń
  21. Zeby te wlosy jakos skrecic ale pewnie nozyczki beda łatwiejszym rozwiązaniem

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja bym raczej wyrównała. Ale to ja :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja bym wyrównała..włosy odrosną

    OdpowiedzUsuń