czwartek, 15 maja 2014

Wcierka - Receptury Babuszki Agafii - wzmacniający, ziołowy lotion do włosów

Witajcie, dzisiaj chciałabym przybliżyć Wam rosyjską, wzmacniającą wcierkę do włosów.

Opis producenta:
Ziołowy tonik dzięki unikalnemu naturalnemu składowi intensywnie wzmacnia i odżywia osłabione włosy.  
Do włosów osłabionych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi.

Skład:
Aqua with infusions of extracts: Humulus Lupulus, Urtica Dioica, Arctium Lappa Root, Gypsophila Siberica, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Benzyl Alcohol.
Wcierka zawiera cenne wyciągi z ekstraktu z szyszek chmielu, pokrzywy, ekstraktu z korzenia łopianu oraz ekstrakt łyszczca  wiechowatego syberyjskiego.

Opakowanie:
butelka z twardego, grubego plastiku - 150ml

Zapach:
ziołowy

Konsystencja:
wodnista

Dostępność:
zielarnie, sklepy internetowe w rosyjskimi kosmetykami, np. Ukryte w Słowach

Moje wrażenia:
  •  wcierkę stosowałam tak, jak wszystkie inne, czyli przed myciem włosów, tak na min. na 1 godzinę przed myciem, a najlepiej na całą noc,
  • produkt nie robił nic specjalnego, nie widziałam żadnych większych efektów, potwierdzało się w ten sposób moje przekonanie, że delikatne, ziołowe wcierki nie działają na moją skórę głowy, 
  • pamiętam, że kiedyś po jakimś babskim spotkaniu została mi resztka wina, postanowiłam ją wykorzystać i w ten sposób trafiła ona do butelki z wcierką,
  • to wino, to nic specjalnego Quinta Essentia - "Czerwone, gronowe wino półsłodkie. Dostojne wino z akcentami dojrzałych owoców i jagód oraz szczyptą lukrecji. Jego dopełnieniem są harmonijne aromaty przypraw i dębu".
  • uważam, że ten duet spisał się rewelacyjnie, wino podrasowało działanie lotionu,
  • po zastosowaniu wcierki czułam ciepłe mrowienie  na skórze głowy, po myciu włosy były mocno odbite od skóry głowy, ładnie się układały, miałam wrażenie, że skóra głowy dostawała przyjemnego "kopa",
  • podczas stosowania wcierki bardzo lubiłam jej zapach - przyjemne, ziołowe wino,
  • ta udana przygoda z winem sprawiła, że nabrałam ochoty na inne eksperymenty wcierkowe,
  • z produktu byłam średnio zadowolona, ale w duet z winem sprawił, że byłam nim zauroczona.
Jakie są Wasze ulubione wcierki?
całuję
kosodrzewina79

 

15 komentarzy:

  1. oooo wino do wcierki - nie wpadłabym na to! ja aktualnie używam bioxsine w ampułkach : )

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie wcierki srednio sie sprawdzaja, z reguly kazda podraznia skalp ;/ Przygoda z winem, swietny pomysl, nie wpadlabym na to ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł z tym winem!

    OdpowiedzUsuń
  4. juz w XIXwieku bardzo chwalono sobie wplyw wina na wlosy i jak widac rzeczywiscie cos w tym jest

    OdpowiedzUsuń
  5. Też najbardziej lubię sama coś namieszać, teraz mam akurat wcierkę z palmą sabałową. Chętnie wypróbuję tez jakiś babuszkowy tonik z dodatkiem wina, czemu nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie to zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubię tę wcierkę, zahamowała mi wypadanie włosów i trochę przyczyniła się do powstania kolejnych BH :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama wcierka się u mnie nie sprawdzała :( Wino dodaje do domowych wcierek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wino do wcierek:D o mamo:D to też czekam na jakiś babski wieczór:D:D kurde i tym sposobem to już chyba wszystko będę miała na głowie:D:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam wersję przeciwko wypadaniu, ale szału nie robiła.
    Zaciekawiłaś mnie tym winem. Nigdy nie próbowałam, aby dodawać go do wcierek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie pomyślała bym o takim połączeniu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Brawo kochana-pewnie wezmę przykład z Ciebie-świetny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale miałaś fajny pomysł z tym winem! :) Moją wcierką, może nie ulubioną, ale taką, która zadziałała u mnie na porost włosów najlepiej jest wcierka z kozieradki. Ten mały śmierdziuszek znacznie poprawił porost u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. w życiu nie wpadłabym na pomysł z winem :D

    OdpowiedzUsuń