środa, 28 maja 2014

Denko - twarz (styczeń - kwiecień 2014)

Witajcie, zapraszam Was dzisiaj na trzecią odsłonę mojego gigantycznego denka. Będzie bardzo dużo kosmetyków, wiele z nich oo prostu wyrzucam, bo nie sprawdziły się na mojej tłustej skórze, w wielu przypadkach przegrałam też z datą przydatności do zużycia. Zainteresowanych zapraszam do lektury.

1. Noni Care, Deluxe, Krem do mycia twarzy - bardzo treściwy krem do mycia twarzy. Myślę, że idealnie spisze się u cer przesuszonych. W czasie gdy stosowałam kwasy i retinoidy był przeze mnie wielbiony. Więcej --> TU i TU.

2. Noni Care, Intensive, Żel do mycia twarzy - mój wielki ulubieniec. produkt wspaniale spisał się na mojej tłustej cerze. Kupię ponownie. Więcej --> TU i TU.

3. Noni Care, Garden of Eden, Płyn micelarny - fantastyczny produkt, bardzo dobrze radził sobie z maskarą i ciężkim podkładem z Revlonu. Kupię ponownie. Więcej --> TU.

4. Bioderma, Sensibio H2O, Płyn micelarny - byłam mu wierna przez lata, ale teraz daję też szansę innym micelom, i naprawdę warto. Teraz przezywam wielką miłość do micela z Dermiki.

6. Sylveco, Tymiankowy żel do mycia twarzy - ależ ja uwielbiałam jego zapach, trochę przeszkadzało mi w nim to, że był tak wodnisty, no i wykończył mi się zaledwie po 2-3 tygodniach. Lubiłam stosować go rano.

7. BeBeauty, Płyn micelarny - przyzwoity micel, ale nie zawsze radził sobie z maskarą. Myślę, że często będzie u mnie gościł.

8. BANDI, Delicate Care, Tonik łagodzący - nic specjalnego, zbyteczny kosmetyk o bardzo słodkim zapachu. Kupiłam go za grosze na wyprzedaży u jednej z blogerek. I dobrze, bo inaczej uważałabym pieniądze na niego wydane za wyrzucone w błoto. Na plus - atomizer, zostawiam go sobie do wcierek. Nie kupię ponownie.

9. Biochemia Urody, Hydrolat z czarnej porzeczki ECO - jest to bardzo mocy hydrolat, dodawany do glinek potrafił lekko podrażnić mi skórę (ale wtedy intensywnie używałam retinoidów). Dam mu jeszcze szansę.

10. Goremi, Hydrolat z róży damasceńskiej - niby był ok, ale nie pachniał i jednak wolę ten z ZSK. Nie kupię ponownie.

11. Tonik z kwasami AHA (samorobiony wg tego przepisy --> TU ) - bardzo go lubię, będę do niego wracała.

12. Dr Beta, Aromarerapia, Tonik Ti z olejkiem z drzewa herbacianego i zieloną herbatą do skóry trądzikowej i tłustej - tonik, który zaraz po wodzie ma w składzie alkohol denat, stosowałam go raz na jakiś czas, aby zdezynfekować skórę. Raczej nie kupię go ponownie.

13. Receptury Babuszki Agafii, Serum do 35 roku życia - bardzo dobry kosmetyk z cudownym składem. Serum to stosowałam jako krem na dzień i byłam bardzo zadowolona. Z pewnością jeszcze do niego wrócę, ale mam też ochotę na inne wersje.

14. APIS, Professional, Krem matujący z wyciągiem z drożdży - z pewnością nie był to krem matujący, ale bardzo ładnie uczył balansu moją skórę, balansu między przesuszeniem po kwasach i retinoidach a patologicznym wręcz przetłuszczaniem, które czasami napada moją skórę. Bardzo ufałam tej marce, ale po ostatnich informacjach na blogu Puszysławy, wiem, że bezgranicznego zaufania się skończyła, a szkoda, bo miałam w planach popełnienie u nich większych zakupów.

15. Dr. Scheller, Serum intensywnie łagodzące podrażnienia - bardzo lubiłam ten produkt, ma przyjemny skład. Cudownie sprawdzał się jako krem na dzień.

16. Herbapol, Baikaderm, Krem/lek stosowany w terapii stanów zapalnych i łagodzący podrażnienia skóry - mój cudotwórca na podrażnienia, zaczerwienienia, gule podskórne. czasami stosowałam go na noc, czasami punktowo, ale też był moją maseczką. Kupię ponownie.

17.Krem RetinA, Lek wydawany na receptę - to już moje drugie wykończone opakowanie. Krem ładnie oczyszczał moją twarz. Kurde, nie wiem, ale podejrzewam go też trochę o moje problemy żołądkowe. Pewnie kupię ponownie.

18. Dr. Scheller, Krem na noc z wyciągiem z porzeczki i maruli - krem z cudownymi olejami i ekstraktami w składzie. Bardzo go polubiłam, ale przy dłuższym stosowaniu okazał się dla mnie za ciężki. Z przyjemnością zużyłam go jako krem do rąk. Polecam posiadaczkom cer przesuszonych.

19. Yes To Carrors, Krem nawilżający pod oczy - to bardzo dobrze nawilżający krem, jeden z najlepszych jaki w życiu stosowałam. Więcej --> TU.

20. Sylveco, Krem brzozowo-nagietkowy z betuliną - oj, nie jest to krem dla mnie, tłuścioch jakich mało. Zużyłam do stóp. Nie kupię ponownie.


21. Apis, Maseczka oczyszczająco - wygładzająca z minerałami z Morza Martwego - cudowna maseczka, zawsze mogłam na nią liczyć. Więcej --> TU.

22. Jadwiga, Polska papka do cery trądzikowej - przyjemna papka, stosowałam punktowo, czasami jako maseczkę. W składzie: woda, kaolin, alkohol, cynk i talk. Może wrócę ponownie.

23. Maska ze spiruliną - nic specjalnego, nie wiem po co ją kupiłam.

24/25. ZSK/Mazidła Potrójny Kwas Hialuronowy - mieszam z olejami, kremami, odzywkami, maskami. Wracam do niego cały czas.

26. Organique, Maska algowa, Papaja - moje wielkie rozczarowanie, maska nie robiła nic. Nie kupię ponownie.

27. L'biotica, Maska z ogórka w postaci nasączonej tkaniny - przyjemna, ale droga. 17zł na raz, to jednak dużo. Pracuję nad swoją wersją. 

28. Alepia, Maska do twarzy i włosów z czarnego błota z minerałami z Morza Martwego - cudowna maska, ładnie oczyszczała i pielęgnowała moja twarz. Wielki minus za cenę. Więcej --> TU

29. Dakka Kadima, Maseczka z glinką Albelon - nie polubiłyśmy się. Maseczka była tak sucha, że nie mogłam nałozyc jej na twarz. Nie kupię ponownie.

30/31/32. Luvos, Maseczka nawilżająca z olejkiem migdałowym, Maseczka peelingująca z olejkiem z pestek brzoskwini, Maseczka anti-aging z olejkiem sojowym - bardzo dobre maseczki, moją faworytka jest wersja z olejem sojowym. Kupię ponownie.

33. Kolorówka.com, Czerwona glinka holoizytowa - czerwona glinka nie należy jednak do moich ulubionych, po prostu nie widzę większych efektów. Nie kupię ponownie.


34. Dabur, Red - pasta do zębów z pieprzem - mocny zawodnik, dla mnie za mocny. Więcej -->TU.
35. Thera Med - lubię te małe pasty. Raz na jakiś czas o nią sięgam.

36/37/38/39/40. Sensodyne, Rapid, Pasta do zębów wrażliwych - bardzo ją lubię i stale będę do niej wracała.

41. Jaoanna, Sensual, Plastry do depilacji twarzy z woskiem - jestem z nich zadowolona. 

42. Sylveco, Rokitniowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu - przyzwoity produkt, ale jaj zapach mi czasami przeszkadzał. Więcej --> TU.

43. La Roche Posay, Anthelios XL, Stick - produkt ten traktowałam jako pomadkę ochronną. Nie kupię ponownie. 

44. Signal, Pasta do zębów - wielkie dziadostwo, jeszcze nigdy nie miałam tyle osadu i nalotu, jak wtedy gdy używałam tej pasty.


Uff, tyle tego było. Coś Was zainteresowało?
całuję
kosodrzewina79

17 komentarzy:

  1. Znam tylko Luvos. Maseczka bardzo dobra.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo ci się tego uzbierało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to bardziej pokłosie trapiącego mnie kiedyś zakupoholizmu.

      Usuń
  3. no sporawe denko :)
    większości kosmetyków nie używałam .

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne ma opakowanie ten HA z Mazideł. :) Większości kosmetyków nie tylko nie używałam, ale nawet nigdzie nie widziałam! ;) Też nie widziałam u siebie za bardzo efektów po czerwonej glince, bardzo mnie drażnił za to jej zapach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Spore to denko trzeba przyznać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Na to serum Agafii mam ochotę.
    Jeśli spisało się na Twojej buzi to na pewno poradzi też sobie z moją :)

    OdpowiedzUsuń
  7. na pewno wypróbuję ten milec z noni! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne denko :)
    Hydrolat z goremi nie pachniał? Szkoda, bo mam stacjonarnie blisko tą firmę i chciałam coś od nich zamówić :(
    Ten z czarnej porzeczki mnie koszmarnie podrażnił :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten zel tymiankowy tez mam, ale zapach mnie odrzuca jak na razie : c a na noni care sie czuje

    OdpowiedzUsuń
  10. Spore denko :) Ja z kremu sylveco zimą byłam bardzo zadowolona :)
    Zapraszam do mnie : http://monaa-beauty-monaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mimo tego, że to z większego okresu czasu to jestem pod wrażeniem. Mi tak dobrze denkowanie nie idzie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że pełna siatka śmieci była :) Żel tymiankowy z Sylveco zamierzam kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ogromne denko:) Widzę moje ulubione serum od Agafii:) Też często gości u mnie micel z Biedronki. Kiedy miałam duży trądzik to niespecjalnie się sprawdzał. Ciekawe jak teraz sobie poradzi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawił mnie ten krem Dr Scheller. Miałam kiedyś coś z tej marki i też byłam bardzo zadowolona, ale to było kilka lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kupiłam ostatnio serum Apis z białymi winogronami i skład ma w porządku, więc jest nadzieja, że nie wszystkie kosmetyki mają zmieniony skład na gorszy.

    OdpowiedzUsuń