niedziela, 25 maja 2014

Denko - kolorówka (styczeń - kwiecień 2014)

Witajcie,
zwlekałam z tymi denkowymi potami, ale w dzisiejszy wieczór postanowiłam się z nimi rozprawić. Denko będzie duże, bo z ponad 4 miesięcy. W tym poście zapraszam na kolorówkę.

1. Bourjois, Healthy mix, Podkład nawilżający nr 51 -zdecydowanie nie jest to podkład dla cer tłustych, a tak bardzo chciałam, aby się sprawdził, bo bardzo podoba mi się jego kolor. Dziewczyny, które tak jak ja od lat używają Revlonu, którego kolor to taki bury beż, powinny zrozumieć to, że gdy zobaczyłam efekt świeżego, jasnego beżu od Bourjois to byłam zachwycona. Jednak nawet w te zimne miesiące podkład wręcz spływał z twarz, cera była tłusta, błyszcząca. Dla cer tłustych zdecydowanie lepsza była seria 123.

2. Catrice, Maskara Better Than False Lashes wodoodporna - bardzo porządna maskara, ładnie rozczesywała i pogrubiała rzęsy.

3. Bell, Glam&Sexy Mascara, Tusz do rzęs ekstremalnie pogrubiający - to jakaś żenada - tusz tez tuszu.

4. Bell, Grand Volume Dimension, Tusz do rzęs z modelującymi włóknami - tusz ze szczota GIGANT, było mi bardzo trudno nią operować. Tusz  bardzo szybko się osypywał.

5. Sephora, Lip Attitude Glamour, G09 - pomadko-błyszczy, bardzo lubię te produkty. Ładnie wyglądają na ustach i naprawdę je nawilżają. A jeżeli chodzi o ten kolor, to ładnie wyglądał nałożony na usta jedną warstwą, więcej warstw sprawiało, że usta miały zimny różowy, a nawet wręcz jasno-fioletowo-trupi kolor, którego nie lubiłam.


6. Bell, Pomadka NUDE 602 i 603 - produkt o pięknym winogronowym zapachu, ale kiepska formuła (pomadka się po prostu topi) po prostu w moich oczach je dyskwalifikuje. A do tego NUDE to nie moje kolory.

Bell NUDE 603

Bell NUDE 602

7. Miss Sporty, Just Clear Mascara, Transparentny tusz do rzęs - mój ulubienie od lat. Każdego dnia rano czeszę nim brwi.

8. INGLOT, Róż do policzków nr 74 - to bardzo jasny i delikatny róż, bardzo go lubiłam.

całuję
kosodrzewina79

17 komentarzy:

  1. jezu ile Ty zużyłaś tej kolorówki! a ten różowy kolor na ustach to taki mój idealny nudziak : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szminki miałam od wielu miesięcy, i niestety te z Bell z racji ich "rozpłynięcia" zużyłam może w 1/3, a to samo było z tuszami z Bell, których może użyłam łącznie z 6 razy.

      Usuń
  2. poczekaj, jeszcze ponapawam się widokiem zdenkowanego różu. to taka rzadkość!!! :D
    Healthy Mix... hmmm, ja mam cerę mieszaną z bardzo tłustą strefą T, więc na policzkach on wygląda dość fajnie, ale reszta twarzy... mam problemy. dobrze komponuje się z kremem matującym (u mnie Bioderma), inaczej w duecie z każdym nawilżającym daje wykończenie na wielki połysk i niestety, muszę posiłkować się obfitą warstwą pudru. uwielbiam go za piękny zapach i też żałuję, że nie jest tak idealny, jakbym sobie tego życzyła :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten róż to mój debiut, zaczęłam ich używać dość późno jak na kobietę. A co do cery tłustej, to spróbuj Revlonu Colorstay.

      Usuń
    2. znam, używam, ale w sezonie letnim niezbyt często, bo jednak jest dość ciężki i przytłaczający.

      Usuń
  3. zużyta kolorówka to rzadkość, więc gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo chcę wypróbować podkład Bourjois, Healthy mix ale w moich rossmannach nie ma ich szafy :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie rowniez ciekawi ten podklad, szkoda, ze u Ciebie sie nie sprawdzil. Pomadka Sephora swietny kolor, poza tym, masz piekne usta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale uważam, że są przeciętne. Te szminki z Sephory są naprawdę warte uwagi.

      Usuń
  6. Bell Grand Volume Dimension miałam i zgadzam się z Tobą. Szybko się go pozbyłam. ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale piękne usta! Niezłe denko, u mnie wszystko tak woolno się zużywa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, u mnie też wolno. Róż i szminkę z Sehory miałam z 2 lata.

      Usuń
  8. Sephora pięknie wygląda na ustach :D

    OdpowiedzUsuń
  9. zgadzam się, tusze z Bell to jakaś kpina...

    OdpowiedzUsuń