poniedziałek, 5 maja 2014

Alepia, Maska do twarzy i włosów z czarnego błota z Morza Martwego

Witajcie,
jako posiadaczka cery tłustej już dawno, dawno odkryłam, że czymś co ją cudownie oczyszcza, wręcz wycisza jest błoto. I do lektury, o takim jednym błotku dzisiaj Was zapraszam.

Opis producenta:
Błoto z Morza Martwego ze względu za bogactwo zawartych w nim składników mineralnych wpływa odżywczo, łagodząco i regenerująco na skórę a włosom nadaje objętość i blask. Eliminuje nadmiar sebum i reguluje jego wydzielanie.
Czarne błoto stosowane jest z powodzeniem jako maska błotna do włosów o silnym działaniu odżywczym na skórę głowy i cebulki włosowe. Minerały zawarte w masce błotnej do włosów wzmacniają je, regulują łojotok, wspomagają walkę z łupieżem oraz przeciwdziałają wypadaniu włosów. Preparat ten wyrównuje naturalny bilans w skórze oraz reguluje wilgotność skóry do oczekiwanego poziomu. Dzięki mikroskopijnym ziarenkom piasku i wysokiej chłonności muł działa jako peeling, głęboko oczyszcza i ściąga pory skóry oraz reguluje łojotok.
Czarne błoto z Morza Martwego stosuje się z powodzeniem w leczeniu między innymi:
- trądziku młodzieńczego,
- wyprysków skórnych (pojawiających się najczęściej w przypadku cery tłustej i mieszanej),
- łojotoku skóry głowy (w tym w zapobieganiu łupieżowi i jego nawrotom),
- w przypadkach pękania skóry stóp (pięty), pękania skóry rąk (dłonie),
- w kuracjach antycellulitowych,
- jako środek wspomagający terapię odchudzającą.
Zastosowanie na twarz: aplikować na twarz grubszą warstwę omijając obwód oczu. Zostawić na 5 - 10min.
Zastosowanie na włosy: nakładać na umyte włosy, masując. Zostawić na 20 min po czym spłukać.


Skład:
100% czarne błoto z Morza  Martwego, filtrowane

Opakowanie:
ładna, zakręcana, plastikowa puszka - 200g

Konsystencja:
początkowo rzadkie błotko, później jednak stawało się coraz bardziej gęste i zbite
gdy zgęstniało, dodałam wody do iniekcji

Zapach:
typowy dla błota, ziemisty 

Dostępność:
sklepy z naturalnymi kosmetykami, 
swoje błotko kupiłam w Organeo

Moje przemyślenia:
  • pamietam, że gdy tylko to błoto do mnie dotarło i zobaczyłam jego małe opakowanie, to aż mnie zmroziło, pomyślałam sobie wtedy, że dałam się nabić w butelkę, bo za 4 łyżki błota zapłaciłam prawie 50zł,
  • jednak bardzo szybko przekonałam się, że te 4 łyżki wystarczyły mi na kilkanaście użyć,
  • produkt należy zużyć w ciągu 3 miesięcy od otwarcia,
  • początkowo błoto było wodniste, rzadkie, ale z czasem gęstniało, dlatego aby nadal stosować je bez większych problemów dodałam do niego wody do iniekcji,
  • błoto stosowałam na różne sposoby; samodzielnie, dodawałam do niego wybrany olej lub olejek eteryczny,
  • za każdym razem efekty były cudowne, skóra była oczyszczona, nawilżona, elastyczna, ukojona, miałam wręcz wrażenie, że przeszła jakiś masaż drenujący,
  • pory były widocznie oczyszczone i obkurczone, skóra była ładnie matowa, a makijaż na drugi dzień wyglądał o wiele lepiej,
  • jest to z pewnością najlepsze błoto jakie dotychczas stosowałam (zwłaszcza zastosowane tak jak zaleca producent, czyli grubszą warstwą), ale jest wielkie ale - jego cena (ok. 50zł + przesyłka)!
  • ostatnio stosowałam kupione kiedyś w zielarni 500g suchego błota, ale uwierzcie, to nie to samo, w zbiorach mam nieotwierane jeszcze wielkie opakowanie błota suchego z White Flowers, które pierwszy raz zobaczyłam u Magdy, oby u mnie spisało się tak dobrze jak u niej,
  • z gotowych maseczek na bazie błota z Morza Martwego szczerze polecam produkt z Apisu,
  • czy kupię to błoto ponownie? nie wiem, uważam, że cena jest jednak zbyt wygórowana, ale będę szukała godnego następcy.
A może polecicie mi jakieś ciekawe błoto? Lubicie je stosować?
całuję
                                                                      kosdrzewina79

18 komentarzy:

  1. Podobny efekt daje mi maska z Avonu zwężająca pory z tej serii dla nastolatek. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że skład jest nieporównywalny do tego błotka, ale efekt matowej skóry ze zwężonymi porami mnie zadowala :) I kosztuje naprawdę niewiele.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam taki ogromny słój takiego błota od taty, jako pamiątka znad morza martwego <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Cena rzeczywiście spora.
    Ja aktualnie używam suche błoto z z White Flowers - w połączeniu z glinką lub zeolitem daje całkiem dobrze nakładającą się papkę.
    Wcześniej miałam karnalitowe błoto z BingoSpa i tez było ok.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie stosowalam jeszcze zadnego blotka, to chetnie wyprobowalabym na lepetyne, choc faktycznie cena nie zacheca ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po tym co piszesz narobiłaś mi ochoty na nie, może to by pomogło mojej cerze trochę.

    OdpowiedzUsuń
  6. cena faktycznie wysoka;/

    OdpowiedzUsuń
  7. musze spróbować blota na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Działanie jak najbardziej na plus.
    Szkoda, że cena taka wysoka...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie stosowałam go, ale mam na nie wielką chęć. Cena rzeczywiście wydaje się wysoka "jak na cenę błotka". ;-)

    Jak Ci się udalo zdobyć wodę do iniekcji? Mnie nie chcą sprzedać w aptece ;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od lat kupuję bez problemu w mojej aptece.

      Usuń
  10. Jest taka maseczka rossmannie-jak der.aglin tylko morze martwe 100% natural :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie używałam podobnej maski, podoba mi się opakowanie :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. na razie do tej pory maskę z błota z morza martwego miałam z Bingo SPA, i tak średnio było

    OdpowiedzUsuń
  13. Czym się różni woda do iniekcji od roztworu soli fizjologicznej?
    Błota jeszcze nie znam, więc się nie wypowiem, mam w zapasach maskę z jego udziałem i jak mi się spodoba (i zużyję ćwierć kilo glinki ghassoul, które ostatnio kupiłam), wezmę je pod uwagę. :) Zauważyłam, że moja skóra głowy lubi te same produkty, co Twoja, więc chętnie bazuję na Twoich spostrzeżeniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak po mojemu woda do iniekcji to czysta woda destylowana o odpowiednim ph, nie wchodzi ona w żadne reakcje, dlatego jest stosowana podczas robienia zastrzyków, ja stosuję ją podczas wykonywania domowego serum z wit.C, natomiast woda fizjologiczna zawiera mnóstwo minerałów i witamin, jest ona podawana w szpitalach dla osób słabych, odwodnionych,chorych, wyrównuje ona poziom elektrolitów w organizmie, stąd nie jest wskazana do łączenia np. Z wit C, bo ta jest niestabilna i mogą zajść niepożądane reakcje. To takie moje rozumienie tematu.

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję, wyjaśniłaś mi pięknie. :)

      Usuń
  14. przezylam podobny szok co ty jak dostalam takie malenstwo i moje bylo jeszcze w takiej laboratoryjnie wygladajacym sloiczku, ale tez jestem z niego zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też uwielbiam błotko ;) super oczyszcza, odświeża twarz.

    OdpowiedzUsuń