czwartek, 17 kwietnia 2014

Receptury Babuszki Agafii, Serum do twarzy Zatrzymanie Młodości (do 35 roku życia)

Ostatnie posty poświęciłam głównie tematyce produktów do włosów. Teraz przyszedł czas na kilka ciekawych pozycji do twarzy.
Pamiętajcie proszę, że moja ocena kosmetyku odbywa się zawsze w kontekście cery tłustej. Cery, której kiedyś szczerze nienawidziłam, ale teraz w miarę coraz bardziej świadomej i zrównoważonej pielęgnacji nauczyłam się rozpoznawać potrzeby i łagodzić sytuacje kryzysowe.
Odnośnie pielęgnacji twarzy, to muszę Wam się przyznać, że boję się nowych kosmetyków, nie wiem, jak zareaguje na nie moja twarz.
Opis producenta:
Serum stworzone na bazie najlepszych receptur syberyjskiej zielarki Agafii w 98% składa się ze składników roślinnego pochodzenia. W skład serum wchodzi ekstrakt z dzikiej róży i pięciu najefektywniejszych roślin, które pozwalają zachować młodość skóry i pochodzą z czystych rejonów Syberii oraz Bajkału. Biała dzika róża stymuluje procesy odnowy komórek skóry, nasycając ją witaminą C, wykazuje wyraźny efekt odmładzający. Arktyczny piołun, Ciemiernik bajkalski i Szczodrak krokszowaty zawierają naturalne przeciwutleniacze, przeszkadzające wczesnemu starzeniu się skóry. Olej różowego Prawoślazu posiada działanie przeciwzapalne, a olej z pestek arktycznej Maliny Moroszkinadaje skórze matowości i elastyczności.
Skład:
Aqua with infusions of Rosa Daurica Pallas Extract (woda + napar z ekstraktu z dzikiej róży dachurskiej - wzmacnia procesy odnowy komórek), Rhaponticum Carthamoides Extract (ekstrakt ze szczodraka krokoszowatego - wspaniale oczyszcza), Helleborus Extract (ekstrakt z moroznika bajkalskiego - działanie normalizujące), Artemisia Arctica Extract (ekstrakt z bylicy arktycznej - działanie przeciwzapalne, reguluje syntezę kolagenu), Organic Juniperus Communis Extract (ekstrakt z jałowca - zdrowa dawka wit. C plus pobudza krążenie), Organic Salvia Officinalis Extract (ekstrakt z szałwii - działa przeciwzapalnie), Glycerin (gliceryna - nawilżą), Glyceryl Stearate SE (emolient), Helianthus Annuus Seed Oil (olej z nasion słonecznika - żródło kwasów NNKT i wit. E), Hippophae Rhamnoides Altaica Seed Oil (olej z rokitnika ałtajskiego - działanie odżywcze,) Althaea Rosea Oil (olej z malwy różowej - działanie przeciwzapalne), Rubus Chamaemorus Seed Oil (olej z maliny moroszki - działanie przeciwzmarszczkowe), Centaurium Umbellatum Oil Olej z centurii pospolitej - działanie nawilżające) , Iris Pallida roqt Oil, (olej z kosaćca bladego - działanie przeciwzapalne) Xanthan Gum (zagęstnik), Sodium Hyaluronate (humektant, konserwant), Benzyl Alcohol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwat), Organic Parfum (organiczne zapachy).
Konsystencja:
sera zawsze kojarzyłam z wodnistymi konsystencjami, a tu taka niespodzianka, to serum ma dla mnie postać białego, rzadkiego lotionu, lekkiego kremu

Zapach:
delikatny, kwiatowy

Dostepność:
zielarnie, sklepy z rosyjskimi kosmetykami, np. Ukryte w Słowach


Moje wrażenia:
  • serum bardzo zaskoczyło mnie swoja konsystencja, która bardziej kojarzyła mi się z lotionem lub lekkim kremem do twarzy,
  • bardzo ujmuje mnie ilość ekstraktów i olei zawartych w tym produkcie, jestem szczerze zachwycona,
  • serum to było przeze mnie stosowane w tym samym czasie co retinoidy (Retin A),
  • nie chciałam stosować serum wieczorem pod Retin A, dlatego dałam mu szansę sprawdzić się w porannej pielęgnacji, od makijaż,
  • na umytą i stonizowaną tonikiem twarz nakładałam (delikatnie wklepywałam) porcję serum, na którą następnie aplikowałam podkład, np. Revlon. Przyznaję sie Wam od razu, że nie miałam wielkich oczekiwań, poza jedynie takimi oczywistymi - aby twarz nie została zalana morzem sebum oraz oby podkład nie stracił swoich dotychczasowych, wizualnych właściwości,
  • ale już po kilku dniach zostałam mile zaskoczona, podkład na twarzy wyglądał o wiele lepiej, nie był to już taki płaski mat, a jakby z odrobiną satyny,
  • moja zazwyczaj ziemista skóra nabrała ładnego, zdrowego koloru,
  • nie zaobserwowałam żadnych negatywnych zmian na twarzy (myślę tu o wysypie zaskórnikach, czy trapiących mnie czasami po źle dobranym kosmetyku bolących, podskórnych gulach),
  • twarz była ładnie nawilżona i nawet miałam wrażenie, że przetłuszcza się znacznie wolniej,
  • podsumowując, jestem zachwycona tym serum, choć w mojej głowie ten produkt funkcjonuje bardziej jako bardzo lekki krem. I chociaż zawsze narzekam Wam na swoje zachomikowane zbiory, to w tym przypadku buteleczka tego serum w zapasie bardzo mnie cieszy,
  • i dodam coś jeszcze, obecnie stosuje serum blisko 2/3 droższe z YR, a nie umywa się do tego od Agafii ani składem, ani działaniem.
Jestem ciekawa Waszych doświadczeń z tym kosmetykiem? Jakie są Wasze ulubione sera?
całuję
kosodrzewina79

26 komentarzy:

  1. Miałam serum od babuszki 35-50 i też byłam zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że po wykończeniu zapasów, to będzie moim kolejnym zakupem.

      Usuń
    2. fightthedull, czy ono nie zostawia u Ciebie tłustej warstwy? Mam na nie ochotę, a nie wiem, czy brać, czy zostać przy tym do 35 lat. Fajny specyfik, taki lekki, uzupełnia się z kremem.

      Usuń
  2. nie wiedziałam ze babuszka ma tez sera

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam odlewkę tego rosyjskiego(ha dziś usłyszałam od taty, że moje włosy już niedługo zaczną świecić od tych kosmetyków, ale przynajmniej będę widoczna :D ) serum. Serum 35-50 jest gęstsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie w święta odwiedziła rodzinka i usłyszałam, że jestem jakaś obłąkana z tymi kosmetykami, już nawet nic nie mówiłam, że od września nie kupiłam nic do włosów.

      Usuń
  4. Ciekawe to serum, pewnie wypróbuję, ale obecnie mam jeszcze serum z Vichy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie coś dla mnie.
    Moja buzia lubi się świecić, ale zarazem na policzkach i brodzie brakuje jej nawilżenia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Boję się skusić na jakiekolwiek, chociaż składy mają piękne. Mam wrażliwą cerę i boję się nowych ziółek, wszystko wprowadzam i sprawdzam zawsze pojedynczo ;)

    Cieszę się, że serum się sprawdziło :)

    A moje ulubione? Własnoręcznie robione z pewnych składników ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spróbuję na pewno skoro takie fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podzielam zachwyt, mam, jest fantastyczne:D i jeszcze mam maskę, taką do nakładania na 10min z tej serii i też jest super:):)

    OdpowiedzUsuń
  9. namówiłaś mnie :) przy kolejnych zakupach dorzucę do koszyka. Stosuję teraz krem agafji do 35 r ż i jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. rowniez bardzo lubie to serum ;) i na pewno zaopatrze sie jeszcze w pare buteleczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moimi ulubionymi są sera z wit C (jak wiesz :))
    Serum Antiox z BU sprawuje się dobrze i jak na razie jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Robiąc raz zakupy w Internecie patrzałam na te sera, patrzałam pod katem mamy dla mnie jeszcze za mocne. Po tym co piszesz skłaniasz mnie do zakupu na prezent dla niej, w ramach odmiany do tego co ma. Musze sobie wpisać na listę, zapowiada się na prawdę dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam je i miło wspominam stosowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tej serii miałam maskę do twarzy oraz kremy na dzień i na noc, wszystkie te produkty bardzo lubię. Niektórzy uważali, że po serum nie widać żadnej różnicy na twarzy, więc zrezygnowałam z zakupu. Może jednak warto się skusić? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam serum Babuszki Agafii i prawdę powiedziawszy nie zachwyciło mnie. Moja twarz wyglądała tak samo jak przed stosowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  16. Również byłam bardzo zadowolona z tego serum, trudno mi ocenić jego długofalowe działanie, ale ma miłą konsystencję, skóra jest po nim odświeżona i nawilżona. Ja stosowałam je wieczorem, godzinę przed kremem na noc.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam z te serii mleczko do demakijażu - fajne! Pisałam o nim niedawno, bo generalnie nie lubię takich mleczek, a to było bardzo przyjemne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Parę razy 'podkradłam' je mamie podczas pobytu w domu rodzinnym. Jednak mnie nie zachwyciło. Jako produkt pod makijaż powodowało szybsze przetłuszczanie się skóry, a na noc było za lekkie...

    OdpowiedzUsuń
  19. Mialam to serum, tyle ze 35+, ale nie zdarzylam przetestowac, bo buteleczka mi spadla i sie zbila ;/ Obecnie testuje z PO. Fajnie, ze u Ciebie sie sprawdzilo, moze kiedys zrobie do niego ponowne podejscie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniałe serum! Wkrótce i u nas na blogu! <3

    OdpowiedzUsuń