niedziela, 6 kwietnia 2014

Alepia, Odżywka do włosów Alep z Aleppo (by Syria&Marocco)

Ten zestaw kosmetyków pojawił się w moim domu pod koniec 2012 roku. Najpierw sięgnęłam po szampon, który na moich wtedy jeszcze bardzo zniszczonych włosach, zupełnie się nie sprawdził (polubiła go tylko skóra głowy oraz kilkucentymetrowy naturalny odrost, który nigdy nie miał styczności z chemiczną farbą). O moich doświadczeniach z tym produktem możecie poczytać w TYM poście (a swoją drogą warto czasami spojrzeć wstecz, aby docenić to, co teraz mamy).

Odżywka Alepia była zupełnym przeciwieństwem szamponu.

Opis producenta:
Odżywka Aleppo o działaniu wzmacniającym, ułatwiającym rozczesywanie, nabłyszczającym jest przeznaczona do każdego typu włosów dla całej rodziny. Łagodna, nie podrażnia skóry.
W wyniku głosowania została wybrana najlepszym produktem kosmetycznym PALMARES COSMETIQUES. Otrzymała nominację Najlepszy Kosmetyk godny 100% zaufania.


Skład:
Aqua, Jasminium Officinale Flower Water (woda jaśminowa), Lavandula Angustifolia Flower Water (woda lawendowa),  Rosmarinus Officinalis Leaf Extract (ekstrakt z rozmarynu), Cetyl Alcohol (emolient), Glycerin (gliceryna), Cetrimonium Chloride (emolient), Olea Europaea Fruit Oil (oliwa z oliwek), Tocopheryl Acetate (witamina E), Curcuma Longa Root (kurkuma).

Uwielbiałam ją za wszystko. Cudowny skład, bardzo gęstą konsystencję oraz oszałamiający mnie zawsze na długo jaśminowy zapach. Krótko mówiąc odżywka DOSKONAŁA.



 W minione wakacje naprawdę szczerze za nią zatęskniłam i dlatego mogłyście zobaczyć ją w moich sierpniowych zakupach-->KLIK.
Byłam w wielkim szoku, gdy zobaczyłam, że moja ukochana odżywka wygląda zupełnie inaczej. Ma śnieżnobiały kolor i wręcz wodnista konsystencję. Nie zgadzało się nic prócz opakowania, ale na nim widniał ten sam znajomy mi skład.

Pamiętam, że napisałam wtedy nawet do sklepu Organeo (w nim kupiłam moją pierwszą odżywkę) z zapytaniem jak wygląda ona u nich, ale Pani mi odpisała, że też mają w sprzedaży tylko odżywki o nowej konsystencji. Alepia zmieniła konsystencję, ale nie skład.

Trudno mi było w to uwierzyć, bo przecież są to dwa zupełnie inne produkty, a ich skład nawet nie drgnął.

Sama odżywka nie działa też już tak spektakularnie. Z powodu konsystencji ciężko było mi ją bez strat aplikowac na włosy. Nie była zła, ale to jednak nie to samo. I już nawet nie wspomnę o jej wydajności. Ale nie marudzę, bo jaśminowy zapach te wszystkie złe zmiany mi wynagradzał.


Teraz widzę, że w sklepie przy tej odżywce pojawił się zupełnie inny skład:
Aqua, Olea europaea (Huile d'olive ), Prunus dulcis (huile d'amande douce), Laurus nobilis, Lichen extract (extraits de lichen), Balsam oil, cetanol, glycerin, Chamomille (camomille), lavender (lavande), Rosemary (romarin) extracts. (źródło)

Zgłupiałam. Kolejna zmiana. A nazwa odżywki pozostaje ta sama. Nie lubię jak firmy bawią się tak z konsumentami. Przecież są to już zupełnie inne składy, zupełnie inne produkty. Straciłam trochę zaufanie do marki Alepia. Odżywka kosztuje 50zł, a to trochę za dużo, aby tak się bawić i ryzykować, że w zamówieniu dotrze do nas jakaś kolejna wersja/fantazja producenta. 
A odnośnie nowego składu, to znalazłam coś co ma bardzo podobny, a jest tańsze o 60%. Ale o tym już w innym poście.


Co myślicie o takich zmianach składów?
całuję
kosodrzewina79

30 komentarzy:

  1. Też nie lubię jak firmy się tak ze składami gubią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznać, że byłam zachowaniem firmy bardzo rozczarowana.

      Usuń
  2. Okropne, producent strasznie dał ciała. Ale bym była zła na Twoim miejscu. O ile za cudo dałabym te 50 złotych, o tyle za średniaka to okropne naciągactwo. Nie wiem jak można sprzedawać produkt z innym niż rzeczywisty składem podanym na opakowaniu...Pomijam kulturę, uczciwość czy ich brak, ale przecież to niezgodne z prawem... Szkoda gadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tęsknię za stara wersją, ale kolejnych butelek już nie kupię.

      Usuń
  3. Zmiana składu bez wyraźnego zaznaczenia na opakowaniu/ w opisie, to według mnie bardzo kiepska praktyka;/ Często też sklepy nie aktualizują zdjęć/składów...
    tak czy siak, oba składy całkiem ładne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, skład jest bardzo ciekawy, ale wolałabym o jego zmianie dowiedzieć się wcześniej, nie lubię też tak rzadkiej konsystencji.

      Usuń
  4. Bardzo nie lubię jak firma zmienia skład kosmetyków i nie raczy poinformować o tym klientów. Idealnie to pokazuje jaki mają stosunek do konsumenta..
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  5. Aleia wyłapała minusa u mnie za te gierki i podchody

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że takie sytuacje wychodzą. Produkt wygląda zachęcająco.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, też tak nie lubię! Kosmetyki z Alepii mi odpowiadają, ale takie numery... Co oni wyrabiają?

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo niefajne są takie akcje i faktycznie zniechęcają.

    OdpowiedzUsuń
  9. Te zmiany skladow sa koszmarne ;/ Jakis czas temu dostalam maske NS Sauna&Spa ze skladem bez silikonow, bardzo przyjemnym. Maska podpasowala mi pod kazdym wzgledem. Niestety, po zmianach skladow nie dostane jej juz w starej wersji ;( Szkoda, ze i ta odzywka tak stracila, zwlaszcza za takie pieniadze. Ciekawa jestem tego zamiennika :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znoszę jak coś mi się spodoba i kiedy chcę kupić ponownie, to ma inny skład :-/ Dziwna polityka firm kosmetycznych.
    Dziękuję za przesyłkę - peelingi pachną cudnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziwna sprawa z tymi zmianami składu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubię być nabijana w butelkę , dosłownie. Kupuję coś - dostaję niby to samo, ale skład inny. Ehh

    OdpowiedzUsuń
  13. Kusza mnie produkty do włosów Alepia. Odstrasz mnie jedynie cena. 50 zł za odżywkę to sporo.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi też takie "niespodzianki" producentów działają na nerwy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zobaczyłam tę pierwszą, super się podnieciłam i już chciałam zamawiać, a tu taki zonk..:(

    OdpowiedzUsuń
  16. To cichociemne zmienianie składów potrafi nieźlw zdenerwować...
    Odżywka ma rewelacyjny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  17. jak dla mnie często jest tak, że zmiany składów/ulepszenia w rzeczywistości zmieniają produkt, pogarszając go :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Zupełnie inne składy kurczę, ta żółta wersja, taka gęsta, aż by mnie kusiła. Jaśmin - mam teraz hydrolat z kwiatów jaśminu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziwna sprawa z tą odzywką!

    OdpowiedzUsuń
  20. jak ja nie lubię oszukujących firm : ci czekam na kolejny post!

    OdpowiedzUsuń
  21. Zazwyczaj zmiany składów sprawiają, że przestaję używać lubiany kosmetyk. Zawsze jest na minus. Zupełnie bez sensu, bo to jak strzał w kolano.
    PS. Przesyłka dotarła, dziękuję :) Odżywkę zużyję ja, a Michałkami będzie się delektował imiennik. Dbam o linię, bo mi jakaś bombka urosła w okolicy talii :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Podpisuje się pod Twoimi słowami, Alepia Jaśminowa ( odżywka ) jest genialna, ja ją jeszcze mama, w starej wersji, ale faktycznie firma zmieniła skład i konsystencję, widziałam jedynie że jest biała, aż Ty pokazałaś... szok, zupełnie co innego, taka wodnista i rzadka... Ciesze się, że jeszcze mam trocha przyjemności Jaśminowej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. to wszystko przez wojnę w syrii niestety :/ mam podobny problem z kosmetykami stamtąd i musiałam zrezygnować z nich

    OdpowiedzUsuń
  24. Faktyczni nie fajna niespodzianka. Szkoda, że producent dokonał takich zmian. Bardzo lubię tą markę. Ciekawe co jest prawdziwym powodem tych zmian!

    OdpowiedzUsuń