środa, 26 lutego 2014

Szampon kwiatowy z glinką Ghassoul - pielęgnacja by Syria&Marroco

Witajcie,
dzisiaj chciałabym przedstawić Wam szampon/maskę kwiatową z glinką Ghassoul.

Opis producenta:
Naturalny ekskluzywny Szampon w postaci Maski do włosów na bazie oliwy z oliwek, glinki Ghassoul oraz wyciągów z kwiatów, doskonale zadba o Twoje włosy i uczyni rytuał ich pielęgnacji nadzwyczaj przyjemnym. Specjalna receptura wzmacnia i odżywia skórę głowy i włosy, nadaje im zdrowy wygląd, piękny połysk i elastyczność. To wyjątkowa, niezwykła mieszanka, która jest jak leczniczy dotyk dla potrzebujących pomocy włosów.

"Glinka Ghassoul z Maroka – w bezpośrednim tłumaczeniu z arabskiego znaczy: “ta która czyści”. W tradycji beduińskiej od stuleci stosowana była do oczyszczania włosów i ciała. Współcześnie stosowana jest w zabiegach spa w ekskluzywnych ośrodkach na całym świecie, w kosmetyce w farmakologii, dermatologii. To naturalna skarbnica cennych pierwiastków, takich jak: krzem, magnez, wapń, selen. Glinka posiada nadzwyczajne właściwości detoksykujące i dotleniające skórę. Krzemionka po wymieszaniu z wodą przybiera postać błota posiadającego właściwości myjące i odtłuszczające. Idealna dla przetłuszczających się włosów, słabych, cienkich, bez połysku. Natomiast czysty Olej Arganowy- prawdziwe złoto Maroka od wieków znany mieszkańcom Maroka, wzmacnia włosy oraz paznokcie, opóźnia procesy starzenia, działa antyseptyczne, wygładzająco na włosy, łagodzi podrażnienia skóry głowy. Głęboko wnika cebulki włosów, odbudowuje je i wzmacnia elastyczność, zapewnia piękny połysk. Połączenie glinki ghassoul i oleju arganowego daje niezwykły efekt pielęgnacyjny. Niezwykłe właściwości olejków kwiatowych znane są od bardzo dawna, napary, wyciągi i olejki z z kwiatów stosowano w wielu chorobach. Dzisiaj właściwości lecznicze wyciągów kwiatowych są poparte badaniami naukowymi. Okazuje się bowiem, że wyciągi kwiatowe mają właściwości wzmacniające skórę, działają antyseptycznie i maja właściwości ściągające. Dodatkowo olejki kwiatowe są swoistą kuracją „antystresową” – pomagają zwalczyć stres i przynoszą ulgę przy bólach głowy. Po umyciu głowy włosy są oczyszczone, pięknie lśniące, odżywione nawet w głębi cebulki włosów , dzięki wyciągom i olejom z kwiatów włosy łatwo się rozczesują, są elastyczne dobrze układają i przepięknie pachną". (źródło)

Skład:
oil olive, argania spinosa,, oil flovers, mud ghassoul, aqua flovers, aqua destillata, 
vagetable gliceryn , perfum flovers
oliwa z oliwek, olej arganowy, glinka ghassoul, olej kwiatowy, wyciągi z kwiatów, woda destylowana, gliceryna naturalna, zapach kwiatowy

Konsystencja:
gdy otrzymałam przesyłkę szampon był mokrą pastą glinkową, z czasem pasta coraz bardziej wysychała, ale nigdy nie była twarda

Zapach:cudowny!!! prawdziwy, mocny różany zapach

Dostępność:
ja swoje opakowanie kupiłam u eFiora, ale sporo przepłaciłam, bo za 150g zapłaciłam aż 32,50zł, 
na allegro 250g ma cenę 26zł


Wprowadzenie:


W ramach cyklu: Pielęgnacja by Syria&Marocco prezentowałam Wam już:

Moje wrażenia:
  • produkt ten nosi nazwę szampon&maska - dziwne połączenie - pomyślałam podczas zakupów, ale się skusiłam
  • kosmetyk stosowałam w bardzo wielu kombinacjach, ale po kolei
  • jako szampon i maskę (jeden produkt, którym myłam i odżywiałam włosy)- w tym przeznaczeniu produkt spisywał się znakomicie, obawiałam się tego, jak możliwe jest umycie włosów praktycznie bryłką glinki i olejów, ale efekty bardzo mnie zaskoczyły. Do porcji szamponu dodawałam kilka kropel wody i rozcierałam to między dłońmi, aby rozcieńczyć glinkę i wywołać delikatną pianę, taką mieszankę rozprowadzałam po skalpie i włosach, jedno i drugie delikatnie masując, glinkę pozostawiałam na włosach ok. 20 minut, następnie spłukiwałam włosy i tyle. Czasami przed szamponem/maską kwiatową stosowałam mydło/szampon w kostce z glinką Ghassouli olejem arganowym



  • jako szampon, po użyciu którego nakładałam na włosy jeszcze odżywkę, która mogła być kiepska, a jednak w duecie z kwiatowym szamponem z glinki włosy wyglądały bardzo ładnie. Pokażę Wam to na przykładzie balsamu na kwiatowym propolisie, który działał na moje włosy raczej słabo, rozprostowywał skręt, powodował puch, był zdecydowanie za lekki. Dla porównania:
a) szampon na kwiatowym propolisie + balsam na kwiatowym propolisie - nie podoba mi się efekt końcowy


b) szampon/maska kwiatowy z glinką Ghassoul + balsam na kwiatowym propolisie- jest różnica, cudownego efektu po szamponie nie jest w stanie zniszczyć nawet słaby balsam




  •  używając tego szamponu zupełnie zapomniałam co to znaczy nawet sporadyczne swędzenie skalpu, skóra była przyjemnie czysta i wypielęgnowana,
  • moje włosy podczas stosowania szamponu z glinką dostały solidną dawkę nawilżenia i odżywienia,
  • podsumowując, jestem oczarowana tym kosmetykiem, ale mam świadomość tego, że nie wszystkie włosy doświadczą od razu cudownych właściwości tego produktu, włosy do naturalnej pielęgnacji też trzeba przygotowywać, moje włosy nie "znają smaku" silikonów, pianek, żeli, lakierów czy farb chemicznych, tylko przypomnę - tak moje włosy wyglądały, gdy głupio z nimi eksperymentowałam i traktowałam bardziej jako ciało obce, niż integralną część mnie:

W następnym poście napiszę Wam o pewnym śmierdziuszku, szamponie morskim.
całuję
kosodrzewina79

PS Mam nadzieję, że ktoś dotrwał do końca, bo widzę, że ten post wyszedł mi bardzo obszerny.



28 komentarzy:

  1. Zazdroszczę tego, że te produkty się tak dobrze u Ciebie pienią. Ja takiej piany nawet po szamponie nie miałam :D. Moje włosy lubią naturalne produkty ale akurat dla nich ten szampon był najgorszy :(. Chyba najlepszy był ten błotkowy(chociaż on nie dawał żadnej piany)....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon kaktusowy pienił się najbardziej, wręcz podejrzewałam go o SLeS, kwiatowy znacznie słabiej, ale ten morski już wcale.
      U mnie też wersja morska okazała się najlepsza.

      Usuń
  2. Produkt wygląda interesująco, nigdy o nim nie słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię wyszukiwać takie różności. Jest wart uwagi.

      Usuń
  3. Kusisz, oj kusisz, ale wiem że nie na darmo :-) Jeszcze się nie zawiodłam na Twojej recenzji.
    A moje włosy po 2 latach bez farb chemicznych i lepszym traktowaniu zaczęły się kręcić :-o Jestem trochę zawiedziona, bo nie o to mi chodziło i na razie zastanawiam się, co z tym fantem zrobić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa.
      Spróbuj może tzw. laminowania. A jak nie pomoże, to trudno, będziesz musiała pokochać siebie w nowym wydaniu :)

      Usuń
  4. Niesamowita różnica. Cieszę się, że zdołałaś doprowadzić swoje włosy do takiego stanu, jak dzisiaj. Ja jutro znów powalczę - spróbuję zalaminować kudły :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow wow wow! Jak Twoje włosy cudownie wyglądają! Produkt wydaje się być ciekawy, jednak różane aromaty to raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Też kiedyś myślałam, że nie dla mnie zapach róż, ale znałam tylko te chemiczne wonie, naturalne wody różane i oleje sprawiły, że zupełnie zmieniłam o tym zapachu zdanie.

      Usuń
  6. Patrząc po składzie jestem mocno zaskoczona taką pianą i przede wszystkim tym, że da się tym w ogóle umyć włosy ;-) Niesamowite sprężynki posiadasz :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też obawiałam się mycia, ale było naprawdę ok. Dziękuję.

      Usuń
  7. zapach pewnie by przypadł mi do gustu. Ciekawie wygląda ten produkt i chętnie zobaczę jak zadziała na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli będziesz miała okazję, to warto spróbować.

      Usuń
  8. Za sam zapach już bym się na ten produkt skusiła!
    Piękne i zdefiniowane loki. Coraz mniej się puszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach był dla mnie obłędny. Zupełnie rozkochał mnie w różach. Tak, te kosmetyki sprawiły, że puch pozostał wspomnieniem.

      Usuń
  9. Ciekawy kosmetyk. nigdy nie słyszałam o takim szamponie. Ciekawe czy by się sprawdził na moich przetłuszczających się włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy też są przetłuszczające. Ten szampon bardzo unormował mi wydzielanie sebum.

      Usuń
  10. Świetnie wygląda! Jeśli jeszcze do tego pachnie różami, to już w ogóle...
    Uwielbiam tę glinkę i też zapragnęłam sobie sprawić to cudo!

    PS. Masz cudne, lśniące loki. Sama mam kręcone włosy, ale o takim połysku mogę sobie pomarzyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obłędnie pachnie różami.
      Uno, ja przez wiele lat nie wiedziałam co to połysk włosów, bo bardzo trudno o taki efekt przy włosach wysokoporowatych, kręconych, ale henna i zmiana pielęgnacji zrobiły naprawdę dobrą robotę na mojej głowie.

      Usuń
  11. Fajna ta glinka. Masz śliczne loki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, glinka jest warta uwagi. Dziękuję.

      Usuń
  12. Aż mnie zaciekawiłaś, może niekoniecznie przepadam za zapachem różanym, ale włożenie glinki i oleju do szamponu przykuwa uwagę... :)
    Prze-prze-piękne masz teraz loki, a pamiętam jak jeszcze wyglądały tak, jak na zdjęciach poniżej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przez Ciebie nabrałam ochoty na wszystkie te produkty. :) Chyba po banie zamiast rzucać się na oślep w czarne Agfiowe mydełko z SLS, zarzucę okiem właśnie na te skraby. Szczególnie zaprzestanie swędzenia byłoby wskazane po ostatnim nietrafionym wcieraniu rzepy.

    Ps. Powiedz mi, jak jesz rzepę? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dotrwałyśmy, dotrwałyśmy ;) Zastanwiam się nd kupnem jakiegoś myjadła - myślała może o czarnym/białym albo ziołowym mydle od babuszki agafii, zbierają nieze opine, ale jeszcze się wstrzymam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. oo podoba mi się bardzo ten produkt! Dość nie typowy, ale chętnie wypróbuje bo uwielbiam różane produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kosodrzewina, a badałaś może ph tego szamponu? W wielu miejscach pisze, ze szampony na bazie glinek owszem świetnie myją i wygładzają włosy, ale to przez alkaliczny odczyn, który koniec końców włosy osłabia przy długim stosowaniu. Bardzo mnie kusi ten szampon, ale ta sprawa z ph mnie martwi

    OdpowiedzUsuń