środa, 8 stycznia 2014

Denko

Witajcie,
po tych postach matematycznych, w których informowałam Was, gdzie można najtaniej kupić rosyjskie kosmetyki z serii Receptury Babuszki Agafii i Planeta Organica, dzisiaj przyszedł czas na zaległe, bardzo zaległe denko.


Twarz

1. Yes To Carrots, Nawilżający krem do twarzy na noc - bardzo bogaty w oleje i ekstrakty krem do cery suchej. Kupiłam go z myślą o czasach, gdy będę używała kwasów i retinoidów, okazał się jednak zbyt "bogaty". Zmieniłam mu kwalifikację - na krem pod oczy, spisał się rewelacyjnie. Więcej TUTAJ.

2. Sylveco, Brzozowa pomadka ochronna z betuliną - naturalna, lekka pomadka. Mile ją wspominam, chociaż bardziej przypadła mi do gustu wersja z rokitnikiem. Więcej TUTAJ.

3. Bioderma, Sensibio H2O, Płyn micelarny -mój ulubienic od lat. Ostatnio zdradzam go z płynem NoniCare, który jest jednak znacznie mocniejszy. Z pewnością do niej wrócę.

3. Tołpa, Sebio, Matujący krem korygujący - początkowo zmyliła mnie jego dość gęsta konsystencja, myślałam, że okaże się bublem, ale jednak nie. Do specyficznej otoczki, którą zostawia na twarzy szybko się przyzwyczaiłam. Przyznam szczerze, że teraz mi go naprawdę brakuje.Więcej TUTAJ.

4. Organique, Maska algowa - żurawinowa - poprzednie wersje naprawdę ładnie działały na moją skórę, ta wcale. Więcej TUTAJ.

Ciało

6. Isana, Żel pod prysznic - żel jak żel. Zwykły wysuszacz. Mam teraz fazę na mydła w kostce, nie kupię ponownie.

7. Isana, Masło do ciała z orzechem włoskim - to jeszcze stara edycja limitowana, ale bardzo ją lubiłam, stąd zapas. Wszystko na plus: konsystencja, zapach i działanie. 

8. Rexona - uwielbia, uwielbiam, uwielbiam. Kupuję stale.

Włosy


9. Planeta Organica, Szampon marokański, oczyszczający - wiązałam z nim wielkie nadzieje. Ale okazał się do moich cienkich włosów zbyt treściwy. Fakt, były one ładnie nawilżone, dociążone, ale też bardzo szybko traciły świeżość. Nie polecam go osobom o tłustych skalpach. 

10. Bioformuła/Wiejski domek - Szampon przeciwłupieżowy, czosnkowy - miał być szamponem oczyszczającym, bo zawiera SleS, ale okazał się w swoim działaniu bardzo łagodnym specyfikiem. Bardzo kremowa formuła sprawiła, że był wręcz nawilżający, jak się później okazało "za bardzo" jak dla mniej skóry. Więcej TUTAJ

11. Szampon ghassoul, kaktusowy z olejkiem arganowym - ciekawy produkt, z którym się bardzo polubiłam. Cudownie dbał o włosy i skórę głowy. Z pewnością jeszcze do niego wrócę. Więcej TUTAJ

12. BingoSpa, Maska z zieloną glinką - lubiłam jej zapach, włosy jednak po jej użyciu szybko traciły wilgoć i kończyło się na puchu. 

13. Farmona, Jantar (stara wersja) - to chyba jedyna wcierka bez alkoholu, która u mnie działa. Wspaniale podtrzymała mi efekty, które uzyskałam dzięki wodzie brzozowej.

14. Receptury Babuszki Agafii, olej regenerujący - cudowny, po nim włosy były elastyczne, mięsiste, dociążone. Nie miałam problemów ze zmyciem go z włosów i skalpu. Jeszcze do niego wrócę.

15. Pat&Rub, Odżywka objętość (pomarańczowa) - lubiłam ją za gęstą emolientową konsystencję, ale na dłuższą metę do szału doprowadzał mnie jej zapach trawy cytrynowej.

Inne

16. Tran - łykałam na wzmocnienie, nie lubię ryb, dlatego szukałam substytutu, mam nadzieję, że zadziałał. 

17. Magne B6 - po prostu magnez z witaminą B6 - gdy na głowie jest za dużo, wtedy po niego sięgam. 

Marka IWOSTIN  bardzo pozytywnie mnie zaskakuje, czuję, że szykuje się dłuższy romans. A maseczki z NoniCare po prostu uwielbiam. 
całuję
kosodrzewina79





21 komentarzy:

  1. Używałam tylko Jantaru i na mnie też działa. Nawet mój chłopak zaczął ją ode mnie podkradać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę odwiedzić sklep zielarski i zaopatrzyć się w moją ulubioną pomadkę:) Brzozowy sztyft Sylveco świetnie nawilża spierzchnięte usta. Ostatnio moje wargi nie wyglądają najlepiej. Muszę odstawić kosmetyki, których używam i wrócić do sprawdzonego produktu:)

    Mnie również męczy woń trawy cytrynowej, która w przypadku Pat&Rub występuje w co drugim specyfiku do pielęgnacji ciała.

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę sobie zapamiętać, że szampon marokański jest nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie bingacze tylko z olejem - wtedy spisuję się bardzo ładnie :)
    Muszę spróbować tego micela z biodermy, na razie micelkuję się biedronkowym.
    Rexony to najlepsze antyperspiranty!

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam 3 i 13 i bardzo je lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja ten balsam marokański w koncu musze wypróbować, a próbeczki z iwostinu też mam i coś czuję że musze zacząć testować : )

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie muszę wypróbować maseczki z nonicare ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też uwielbiam maseczki Noni care, ale coraz trudniej je dostać :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiałam się nad olejem od Babuszki Agafii i raczej go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zainteresował mnie olej od Babuszki Agafii:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak zawsze na bogato. :) Niezmiennie podziwiam, bo ja w ciągu miesiąca zużywam chyba z 5 produktów. Może zacznę zbierać pustaki, żeby się przekonać ile ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę wreszcie kupić olej Babuszki. Tylko po co postanowiłam w pierwszej kolejności wykończyć zapasy innych oleji?!

    OdpowiedzUsuń
  13. Spore denko :) u mnie Jantar również jako jedyny się sprawdził :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiele z tych kosmetyków nie znam. Spróbuję tego Iwostinu i maseczek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię Twoje denka, są zawsze takie obfite:) U mnie szampon marokański dobrze oczyszczał skalp i nie powodował szybszego przetłuszczania;P Co włosy to inne kaprysy;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Ile świetnych kosmetyków ! Czytając takie posty żałuję, że u mnie nigdy nie pojawi się taki wpis ponieważ automatycznie wyrzucam zużyte kosmetyki i nie potrafię nad tym zapanować ...:-)
    _____________________________________________
    http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. W takim razie muszę nabyć olejek Babuszki Agafii... ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale tego:D Ja mam balsam marokański i jak dla mnie jest świetny:) teraz kusi mnie szampon

    OdpowiedzUsuń
  19. Jantar muszę sobie sprawić koniecznie. Planeta Organica czeka na u mnie na przetestowanie. Tak samo Babuszka Agafii.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten kremik z Tołpy jest moim jednym z ulubionych ;) jeśli i Tobie podpasował polecam jeszcze krem na noc z Bielendy Pharm z serii Trądzik ;) recenzja u mnie..podobny ale lżejszy i świetnie działa.
    Tran super.. wyleczył mnie i odbudował moją odporność.

    Ps. Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń