niedziela, 22 grudnia 2013

Planeta Organica - żel pod prycznic - ekwadorskie kakao

Pogoda jaka jest za oknem, każdy widzi. Aby przetrwać ten czas, stosuję różne umilacze, które są moimi małymi chwilami przyjemności. W mojej aktualnej pielęgnacji aż dwa produkty zasłużyły na to miano.

Oba kosmetyki w tej roli spisują się rewelacyjnie, oba mają przyjemną słodką woń oraz naprawdę dobre działanie. W tym poście przybliżę Wam jeden z nich.

Opis producenta:
Olej z ekwadorskiego kakao posiada naprawdę wartościowe właściwości, które niezbędne są dla skóry każdego typu, Kakao doskonale odmładza, nawilża i odżywia skórę napełniając ją energią, przywracając jej zdrowy blask, sprężystość i elastyczność
Żel pod prysznic nadaje suchej skórze uczucie czułości, komfortu i nawilżenia, Niesamowity czekoladowy aromat pobudza zmysły i zapewnia doskonały humor na cały dzień.


Skład:
Aqua, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter (masło kakaowe), Lauryl Glucoside, TEA-Cocoyl Glutamate, Cocamidopropyl Betaine, Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok z aloesu), Camellia Sinensis Leaf Extract (ekstrakt z zielonej herbaty), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cellulose Gum, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid

Zapach:
delikatny, przyjemny kakao z nutą czekolady

Konsystencja:
kremowa, gęsta


Moje wrażenia:
  • po naprawdę cudownym żelu rokitnikowym, o którym pisałam Wam TUTAJ, przyszła pora na żel kakaowy,
  • użyte prze producenta detergenty sprawiają, że jest to produkt delikatny, 
  • piana? - taka, do której przyzwyczaiły nas drogeryjne żele, to z pewnością nie, produkt w kontakcie z mokrą skórą który pieni się umiarkowanie, przypomina to bardziej otulającą emulsję,
  • produkt wspaniale rozprowadza się po ciele, 
  • wygodna pompka to kolejny plus tego produktu,
  • płyn uwielbiałam stosować rano, jego przyjemny zapach był cudownym wstępem do porannej kawy,
  • używając tego żelu widziałam różnicę w suchości skóry, zwłaszcza na ramionach, piersiach, ale przede wszystkim pod pachami (w tym miejscu moja skóra najszybciej obnaża wysuszające właściwości żeli), w tym przypadku skóra była miękka i jasna,
  • po produkt z pewnością sięgnę ponownie, mam też ochotę na trzy pozostałe wersje: cedr syberyjski, oliwka toskańska i masło Shea, myślę, że to tylko kwestia czasu :)
Znacie te żele?
całuję
kosodrzewina79

29 komentarzy:

  1. Nidy nie miałam, ale z tego co przeczytałam - wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie kusi mnie ta wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię gdy takie rzadkie kosmetyki są z pompką. Od razu lepiej się je dozuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ja żałuję, że nie kupiłam tego peelingu kawowego z Ruskiej Bani :( Zaś żeli nie znam, chociaż na pewno czuję się zachęcona. Nie przepadam, jeśli żel pieni się, jak płyn do prania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z tego będziesz zadowolona, bo jest to produkt, który pieni się naprawdę delikatnie. Jest naprawdę wart zakupu, polecam też ten rokitnikowy.

      Usuń
  5. Za sam zapach tego umilacza dałabym się pociachać :)
    Z wielką chęcią bym go wypróbowała!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kusi mnie tym bardziej, że nie ma SLeSu w składzie, którego w żelach do ciała staram się unikać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płynem z SleS lubię myć ręce po powrocie do domu lub po skorzystaniu z toalety, ale ciało wole traktować delikatniejszymi detergentami.

      Usuń
  7. mam ten żel i bardzo mi sie podoba, bo jest delikatny i pięknie pachnie :) Wersja z Shea pachnie podobno jak krem z ciasta Karpatka :) Również mam na nią ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak miło, że nie tylko ja mam dobre zdanie na jego temat, wersję shea miałam w postaci mydła do mycia rąk, ale rozczarowałam się, okazało się, że do mycia rąk potrzebuję czegoś mocniejszego

      Usuń
  8. Miałam i był super : Z chęcią się na niego skuszę ponownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Do mycia włosów - jest moim numerem jeden. A do ciała nie próbowałam... bo mi szkoda :)
    A kupiłam go dzięki Tobie, dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale się cieszę, że to co polecam sprawdza się i u Was :)

      Usuń
  10. Bardzo kusząco prezentują się te żele, nie znałam ich wcześniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto się im przyjrzeć bliżej.

      Usuń
  11. Mmm.. musi pachnieć niesamowicie :) Aktualnie stosuję balsam czekolada+malina i mam ochotę go zjeść ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekolada + malina, rany zrobiłam się głodna :)

      Usuń
  12. Ten w słoiczku to peeling Ruskiej Bani?Jeśli tak , mam nadzieję, że widziałaś oryginalne składy:
    http://1.bp.blogspot.com/-w-PsHttQ9fM/UpZKCz5XF6I/AAAAAAAAAXE/VoHkWWfa22Y/s640/IMG_1141.JPG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, widziałam te posty, dobra robota, sama nie wiem, co mam o tym mysleć, z drugiej strony jak na produkt z SleS na drugim miejscu, zaraz po wodzie, to on wcale się nie pieni

      Usuń
  13. Fajny ten olejek, na dobry początek dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tych produktów, ale mam ochotę wypróbować przynajmniej jeden z nich;]

    OdpowiedzUsuń