środa, 25 grudnia 2013

Ogień i zapach w moim domu - cz. I - naturalne świece woskowe

Witajcie,
w dzisiejszym, światecznym poście chciałabym pokazać Wam, co płonie i pachnie w moim domu. Tych rzeczy będzie kilka, dlatego powstanie swoista seria. Dzisiaj - mój faworyt i wielka miłość - naturalne świece woskowe.

Wydzielane z płomienia świecy woskowej ujemne jony oczyszczają powietrze łagodząc dolegliwości nieżytu górnych dróg oddechowych, chorób płuc, astmy, alergii, kataru. Świece wprowadzają ponadto nastrój spokoju i ciepła. Pełne aromatu pomieszczenie powstające w wyniku spalania naturalnych świec woskowych nasycone jest lekkimi jonami, które stabilizują ciśnienie krwi, podnosząc wydajność organizmu, zdolność zapamiętywania oraz obniżają czas reakcji.
Palenie świec woskowych unieszkodliwia działanie promieniowania pochodzącego od komputera, telewizora i urządzeń elektrycznych.Wytrąca metale ciężkie z powietrza oraz likwiduje przykry zapach dymu tytoniowego. Płomień świecy woskowej Powoduje przepływ dobrej energii, uspokaja nerwy i wycisza emocje. Zaleca się palić świece woskowe 15-60 minut dziennie. Do produkcji świec wykorzystywany jest tylko surowy, nie impregnowany parafiną, bawełniany knot. 



Wosk pszczeli, zwany również żółtym (łac. Cera flava), jest substancją wydzielaną przez pszczoły, która służy im do budowania plastrów w ulu. W temperaturze pokojowej jest ciałem stałym. Topi się przy 62-72°C (w zależności od składu).
Wosk produkowany jest przez gruczoły woskowe znajdujące się na spodniej części odwłoka pszczoły robotnicy. Wydzielina ta po wypłynięciu z kanalików wyprowadzających gruczołów zastyga na powierzchni oskórka pszczoły w postaci białych łuseczek, które pszczoły używają do budowy plastrów. Produkcja wosku zależy od jej wieku. Największa jest w trzecim tygodniu życia pszczoły.
Wydzielony na powierzchni odwłoka pszczoły ma barwę białawą i jest nieco przezroczysty. Ciemniejsze zabarwienie wosku plastra spowodowane jest między innymi domieszką kitu pszczelego. W miarę upływu czasu wosk w plastrze zmienia barwę na ciemno żółtą a nawet ciemnobrązową. Niekiedy wosk występuje w różnych odcieniach pomarańczowym, zielonym, oliwkowy. (źródło)


 Wiem, że żyjemy w świecie wosków i świec z Yankee Candle oraz Bath & Body Works, 
ale dla mnie nic nie dorówna naturalnym świecom woskowym. 
Z całego serca Was zachęcam przynajmniej do spróbowania, tych tworów natury.

całuję
kosodrzewina79
























































































































19 komentarzy:

  1. Nigdy nie mialam, ale fajnie wyglądają i jak bede miala okazje to sobie kupie :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto poznać ten rodzaj świec.

      Usuń
  2. Próbowałam i mam nadal, bo aromat tych świec jest niepowtarzalny :) Ale czasem trudno jest znaleźć naturalne świece, bez chemicznych dodatków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie świece są niesamowite, ale jest niewiele miejsc, w których można je kupić. Kiedyś widywalam je na jarmarkach dożynkowych. Pewnie jakieś sklepy naturalne również je mają w ofercie. Właściwie dobrze, że mi o nich przypomniałaś, dawno już nie miałam świecy z prawdziwego wosku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepiej ich poszukać u pszczelarzy lub tak jak piszesz, na jakiś jarmarkach

      Usuń
  4. W dzieciństwie dostałam od babci właśnie taką świecę w kształcie ula z II i III zdjęcia. ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam jedną taką świeczkę :)- jeszcze jej nie paliłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. jejku przypomniałaś mi dzieciństow :) Zawsze moja mam takie kupowała , różne sówki, i w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym przynajmniej jedną taką;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też je bardzo lubię - szczególnie ten delikatny zapach miodu :)
    Fajne jest to, że w porównaniu do Yc lub BBW kosztują grosze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mnie nimi zachęciłaś.
    Póki co żyję w świecie wosków YC, ale te wyglądają świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. W woskowych świecach jest jakiś czar ... Najczęściej kupuję je u pszczelarzy, razem z miodem. Ich palenie jest dużo zdrowsze niż palenie świec parafinowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, to prawda są dużo zdrowsze.

      Usuń
  11. Bardzo je lubię, jeszcze mam w zapasie kilka zwijanych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na koloni robiłam takie zawijane świeczki :D Ale jeszcze nigdy nie paliłam :P

    OdpowiedzUsuń