niedziela, 1 grudnia 2013

Moja pielegnacja twarzy - cera tłusta (opanowana)

Witajcie,
w tym poście chciałabym przedstawić Wam moją aktualną pielęgnację twarzy. Jestem posiadaczką cery tłustej, która ma problemy z podskórnymi grudkami, zaskórnikami oraz rozszerzonymi porami. Jak to bywa w przypadku tej cery, moim dużym problemem jest również szybkie świecenie się skóry.



Obecny stan skóry tak bardzo mnie cieszy, że chciałabym podzielić tym z Wami. Czysta i zdrowa cera daje wolność. Tak, wolność! I większą pewność siebie.
Poniżej przedstawię Wam kosmetyki, które stosowałam przez ostatnie 6 tygodni. Znalazłam wśród nich prawdziwe perełki, które z pewnością zostaną ze mną na dłużej.

Oczyszczanie 
Demakijaż 

  • Bioderma, Sensibio H2O (apteka) - jestem jej wierna od lat, nie podrażnia moich oczu, ale też chciałabym, aby bardziej dokładnie zmywała makijaż.
  • NoniCare, Płyn Micelarny Garden of Eden - jest znacznie mocniejszy i szybszy w działaniu niż Bioderma. Ma jednak pewien minus, czasami szczypie w oczy.

Oczyszczanie właściwe 

  •  Alepia Mydło Alep Excellence 40% Laurie Bio - jest to moje drugie podejście do tej kostki. Poprzednia kuracja mnie rozczarowała. Twarz zrobiła się ziemista, a w dotyku tłusta i woskowa. Teraz postanowiłam używać mydła nie samodzielnie przez cały czas, ale seriami po 2-3 dni, na zmianę z innym produktem. Taka opcja, w przypadku mojej tłustej skóry sprawdziła się rewelacyjnie.
  • NoniCare, Nawilżający Żel Myjący - cudowny żel o świeżym zapachu. Ma piękny skład, certyfikat BDIH, a co najważniejsze delikatnie, ale skutecznie oczyszcza moją skórę.

Złuszczanie
  • IWOSTIN, Purritin, Trójsferyczny żel peelingujący do mycia twarzy (apteka)- tak jak zaleca producent, 2-3 razy w tygodniu myję nim wieczorem twarz. Po prostu go uwielbiam.
  • e-naturalnie, Peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych - jestem mu wierna od... wielu opakowań, chyba już sześciu. Ładnie oczyszcza moją twarz, jest delikatny, ale też robi to, co ma robić peeling. 
  • Badiaga Forte - Żel do Ciała na Przebarwienia, Plamy i Trądzik - jest to dla mnie wielkie odkrycie naturalnych właściwości badiagi, która jest bardzo bogata w krzem. Ten niepozorny, brunatny żel po nałożeniu na twarz zmienia się w tysiące kłujących igiełek, które mają zadanie stymulujące, zmiękczające, nawilżające i regenerujące, natomiast ekstrakt z babki lancetowatej obecny w preparacie posiada właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne, nawilżające. Ponadto produkt zawiera witaminy C, K, A, flawonoidy, karoten, lotne garbniki. Jest to produkt ekstremalny, ale za to igiełkowe pobudzenie cery do "roboty", go uwielbiam.


 Pielęgnacja/Odżywianie

 Tonizowanie/Tonik
  • EcoSpa, Hydrolat ekologiczny z werbeny - jest on przeznaczony do cery tłustej, mieszanej, w roli porannego toniku sprawdza się rewelacyjnie.
  • Tonik z kwasami owocowymi AHA - kwasy owocowe wymieszałam z hydrolatem plus odrobina ekologicznego konserwantu i tak oto mamy tonik. Jego działanie było naprawdę widocznie oczyszczające. Za chwilę robię jego kolejną butelkę. 
Krem na dzień
  • Tołpa, Dermo Face, Sebio, Matujący krem korygujący (Rossmann)- na początku trochę przestraszyłam się jego dość gęstej i pozornie tłustej konsystencji, ale jak się później okazało bezpodstawnie. Pozostawiał skórę ładnie matową i był idealną bazą pod makijaż. 
  • Martina Gebhard, Emulsja z szałwią do cery tłustej, trądzikowej i mieszanej - delikatna emulsja o silnie szałwiowym zapachu. Moja skóra pokochała ją od razu. Uwielbiam jej szklane, gustowne opakowanie z higieniczną pompką. 
Krem na noc
  • IWOSTIN, Purritin, Krem na noc redukujący niedoskonałości  (apteki)- jest to mój największy faworyt tego miesiąca, krem ten cudownie zwalczał wszystkie przypadłości mojej tłustej cery. Uwielbiam go również za zapach, konsystencję. Gdyby nie zapasy, bez wahania kupiłabym kolejne opakowanie.
  • Apis Professional, Krem matujący z wyciągiem z drożdży (hurtownie dla profesjonalistów, allegro)- jest w nim całe bogactwo ekstraktów owocowych, olei, protein, itp. itd. Krem cudownie nawilża i łagodzi moją cerę. Markę Apis uwielbiam od lat i naprawdę cieszę się, że po raz kolejny mam w rękach dobry produkt tej firmy.
Maseczki
  • Yes To Carrots - Maseczka wygładzająca (allegro, Sephora)- cudowna mieszanka glinki białej z ekstraktami oraz minerałami Morza Martwego - cudownie oczyszcza, ale też i odżywia moją skórę.
  • Alepia, Maska do twarzy i włosów z błota z Morza Martwego - moja skóra po prostu wielbi błota. To szczególnie.
I to tyle w temacie. Jestem dumna z tej pielęgnacji. 
całuję
kosodrzewina79

32 komentarze:

  1. Super, że dopasowałaś sobie sprawdzony zestaw i co więcej jesteś z niego zadowolona :) U mnie jest dużo lepiej, ale moja cera znacznie różni się od Twojej. Za to mamy kilka wspólnych punktów jak np. mydło Aleppo, Biodermę ale u mnie Sebium i wymienię niebawem na Uriage, Iwostin Purritin lubię żel do punktowego stosowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam Hexxano Twój post o cerze, faktycznie mamy trochę inne z nią problemy, przyjrzę się temu żelowi punktowemu, dziękuję za polecenie :)

      Usuń
  2. Zaciekawił mnie ten żel do ciała na przebarwienia bo to coś dla mnie. Trądziku nie mam ale skłonność do przebarwień już tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eve, boję się, że on może być trochę za ekstremalny dla Twojej suchej skóry. Nie chcę, aby zrobił Ci krzywdę.

      Usuń
  3. świecąca skóra to moje utrapienie ;/;/;/ im więcej matujących rzeczy używam, tym moja cera jeszcze bardziej się świeci ;/ ale nie mogę nie nakładać niczego. Obłęd :) cieszę się, że Tobie się udało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszą zasadą jest to, że musisz wyciszyć skórę, wiem, że to trudne. Zacznij od alg i błota. Na noc naprzemiennie nawilżanie i złuszczanie. Na dzień jedynie coś lekkiego. U mnie to się sprawdziło.

      Usuń
  4. podoba mi się ten post. Zwłaszcza, że tematykę cery tłustej śledzę u Ciebie na bieżąco. Będę wracać do tego posta i podpatrywać, co kupić po wykończeniu moich kosmetyków. Kończę krem Tołpa, ale przyznam szczerze- nie zachwycił mnie wcale;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabi, ten post powstał też tak bardziej dla mnie, abym pamiętała, co się sprawdza, bo tak naprawdę szybko zapominam, a później szukam niewiadomo czego. A z Tołpą miałam tak, że na poczatku byłam przerażona, że mam coś tak tłustego nałożyć na twarz, i to jeszcze na dzień. I nadal twierdzę, że mógłby być trochę lżejszy, ale z pudrem bambusowm daje radę.

      Usuń
  5. jestem zainteresowana maseczką błotną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten produkt polecam z czystym sumieniem :)

      Usuń
  6. Ja właśnie próbuję doprowadzić do stanu używalności swoją mieszaną cerę kwasami ;)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja lubi kwasy AHA, a to już dobry trop, powodzenia :)

      Usuń
  7. Widać, że zestaw jest przemyślany i dopasowany do Twoich potrzeb. No i przestałam myśleć ze przesadzam z ilością dotwarzowych kosmetyków po tym poście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że to wydaje się dużo, ale moja twarz po prostu lubi różnorodność, ale taką umiarkowaną

      Usuń
  8. Krem na dzień z Tołpy z chęcią bym wypróbowała.
    Do tej pory nie znalazłam żadnego kremu, po którym moja twarz w dzień nie zaczynała się po chwili świecić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polubiłam Tołpę, ale też nie uważam, że jest idealna, moim pewniakiem w kwestii świecenia się skóry jest Bioderma Pore Refiner, cudownie zwęża pory

      Usuń
  9. Gratuluję, że udało Ci się znaleźć sposób na idealną pielęgnację twarzy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. muszę spróbować tej maski z błotem z Morza Martwego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę warto, moja cera uwielbia błota :)

      Usuń
  11. Badiga? Nie słyszałam wczesniej. Jestem bardzo zainteresowana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż odpaliłam kompa, bo na telefonie źle się czyta.
      PS. Również polubiłam sklep Ukryte w słowach, a odkryłam zupełnie przypadkiem. Czuję się namówiona na kolejne zakupy. Przez Ciebie. Na pewno Badiaga, ta emulsja z szałwią też kusi. Zastanawiam się również nad aleppo, bo klasyczne mydła się u mnie nie sprawdzają... a tyle osób chwali.

      Usuń
    2. No i uległam. Zrobiłam zamówienie, z częścią polecanych przez Ciebie produktów. Mam nadzieję, że będę równie zadowolona :)

      Usuń
    3. Szalona :)
      Margotko, będę miała teraz przez Ciebie stresa, kurde mam nadzieję, że nie zawiedziesz się na tych kosmetykach.
      Ja też sklep Ukryte w Słowach odkryłam przypadkiem w wakacje, mieli wtedy takie cudowne promocje. Lubię ich za ciekawy asortyment, znalazłam tam kilka swoich perełek.
      Z tą Bagiagą to uważaj, bo to mocny zawodnik, ale uwielbiam ten efekt igieł na twarzy.
      Szałwię moja twarz uwielbia, miałam kiedyś hydrolat szałwiowy oraz dużo lżejszą emulsję. Te produkty też się u mnie sprawdziły.
      A odnośnie mydła Aleppo, to tak jak pisałam w poście, moja pierwsza kuracja nie była zbyt udana, ale to było twarde używanie tylko tego mydła przez bite 2 miesiące, rano i wieczorem. Tego dla mojej twarzy było za dużo. Obecne krótkie serie sprawdzają się zdecydowanie lepiej.
      Na co się zdecydowałaś?

      Usuń
    4. Czymże byłoby życie bez odrobiny szaleństwa? ;)
      Kupiłam: Badiagę, Emulsję szałwiową, Żel Anti-Age z Wodą Szungitową oraz żel rumiankowy Sylveco. W ostatniej chwili dorzuciłam również Tonik z Żeń-Szeniem do cery wymagającej 30+. Jestem niezwykle ciekawa, bo to będzie mój pierwszy kontakt z kosmetykami Martiny Gebhardt. Mają interesujące, przyzwoite składy. Już się nie mogę doczekać, kiedy do mnie przyfruną :)
      Z Aleppo jeszcze poczekam. Muszę przełamać opór ;)

      Usuń
  12. Super! fajnie, że znalazłaś taką pielęgnację, która odpowiada Ci w 100%.
    Myślę, że też jestem na tej drodze, ale jeszcze trochę przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, moja twarz dawno nie wyglądała tak dobrze, ostatnio kilka osób powiedziało mi, że jakoś inaczej wyglądam, a to po prostu twarz jest jaśniejsza, gładsza i przede wszystkim nawilżona, a nie ociekająca sebum

      Usuń
  13. Oj pamiętam, jak miałam kiedyś tłustą cerę :) Moją udało się okiełznać żelem ha z olejem jojoba zamiast kremu, za bardzo ją wysuszałam i broniła się bida ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mam tłustą skórę, ale u mnie seria Iwostinu Purritin w ogóle się nie sprawdziła. Pamiętam głównie jej dziwny zapach. Ale tą maskę Yes To Carrots zapisałam na listę zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  15. moja mieszana cera ze skłonnościami do świecenie się też uwielbia błotka takie bez dodatków :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Its actually a great post. I am sure that anyone would like to visit it again and again. After reading this post I got some very unique information which are in actuality very helpful for anyone. This is a post experiencing some crucial information. I wish that in future such posting should go on.
    giochi di calcio

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam inną skórę, ale znalazłam w Twoim zestawie kilka produktów dla siebie i jak swoje zapasy wykończę to wrócę do tego posta :)
    Gratuluję Ci opanowania cery i zadowolenia :)

    OdpowiedzUsuń