środa, 20 listopada 2013

mydło Feniqia - 7 grzechów głównych - lenistwo

Witajcie,
dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o mojej nowej miłości, jaką są mydła w kostce. Nigdy nie podejrzewałam siebie o takie skłonności, przecież od lat byłam wierna mydłom w płynie. Zaczęło się od mydła z Aleppo, później mydła z mlekiem Yaka, które wygrałam kiedyś w konkursie na blogu Śliwki Robaczywki, następnie były rosyjskie mydła marsylskie. Mój apetyt rósł w miarę jedzenia... Trafiały mi się coraz ciekawsze mydlane smakołyki. O jednym z nich Wam dzisiaj napiszę.


Mowa o mydle Feniqia. Seria nosi nazwę "7 grzechów głównych". Podczas zakupów zdecydowałam się na wersję LENISTWO.

Opis producenta:
Mydła Feniqia wykonane są z naturalnych składników, szlachetne oleje roślinne, oliwa z oliwek, która ochrania i zmiękcza skórę, olej kokosowy bardzo odżywczy i kojący, olej ze słodkich migdałów znany z właściwości kojących i zmiękczających skórę suchą, podrażnioną, miód o działaniu odżywczym, łagodzącym, nawilżającym i wzmacniającym.


Skład:
Sodium Oleate,  Sodium Cocoate,  Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond Oil), Glycerin,  Aqua (Water),  Mel (Honey),  Olea Europea (Olive Oil),  Cocos Nucifera (Coconut Oil), Rosa Damascena (Rose Petals & Essence),  Polianthes Tuberosa (Tuberose Essence). Vanilla Planifolia (Vanilla Pod Powder & Essence)

Wygląd:
mydełko składa się  z dwóch części: 100g kuli oraz 60g podstawki/mydelniczki, która też jest mydłem

Dostępność:
sklepy z naturalnymi kosmetykami, mydłami; np. w Biolanderze mydło kosztuje 69zł, co dla mnie jest ceną po prostu chorą, ale osobiście polecam bardzo lubianą przeze mnie Mydlarnię Leyla, gdzie te mydła obecnie kosztują połowę tej ceny

 Moje wrażenia:
  • pamiętam, że za swój egzemplarz zapłaciłam w kwietniu dokładnie 55zł, wręcz z wypiekami na twarzy czekałam na przesyłkę, wcześniej naczytałam się pochwalnych recenzji, które czyniły z tego produktu jakieś cudowny twór, który miał sprawić, że doświadczę nieziemskich rozkoszy :)
  • przyszła paczka i... to tylko MYDŁO, tak tylko mydło, jestem realistką i nie zamierzam łudzić Was opisami niebiańskiej piany i boskich zapachów,
  • na początku byłam rozczarowana i mydłem i sobą, że dałam się zwieść i po prostu straciłam pieniądze,
  • ale wystarczyło 2-3 użycia mydła, że wiedziałam, że nie popełniłam błędu, a zakup był udany, nawet bardzo udany,
  • mydło to z powodu dużej zawartości olejów jest tłustym tworem, obawiałam się, że szybko stanie się breją, ale nic z tego, mydło do końca zachowało swój kształt,
  • gdybym miała nazwać ten produkt, to z pewnością byłoby to mydło&masło, tak masło, ponieważ oprócz bardzo dobrych właściwości myjących, posiada ono również niesamowite właściwości nawilżające,
  • nie znoszę swoich łokci, które są żółtobrązowe i suche, po miesiącu z tym mydłem naprawdę były ładnie nawilżone i znacznie jaśniejsze
  • skóra na piersiach, dekoldzie i ramionach była w naprawdę lepszej kondycji,
  • udało mi się dzięki temu produktowi połączyć 2 rzeczy: mycie i pielęgnację, a dla mnie - osoby, która nie znosi się balsamować jest to wybawienie,
  • czy skuszę się na produkt ponownie? hmm... cena mnie skutecznie odstrasza, chociaż produkt naprawdę mnie oczarował, myślę nad skorzystaniem z promocji, pewnie się skuszę, chociaż bardzo zaciekawiły mnie też śnieżne kule z Natury Siberika
  • wiem jedno, gdyby te mydła kosztowały ok. 25zł, to z pewnością pozwoliłabym sobie na poznanie wszystkich siedmiu grzesznych mydeł
A jak u Was wygląda korzystanie z mydeł w kostce?
całuję
kosodrzewina79

PS bardzo przepraszam Was za brak mojej obecności na Waszych blogach, ale przygotowuję się do ważnych dla mnie egzaminów, obiecuję poprawę :)

12 komentarzy:

  1. myślałam, że to mydło to kulka nie rozwałkowanego ciasta. nigdy wcześniej się z nim nie spotkałam.
    Mydło jest dość drogie ale widzę że warte swojej ceny, ja na łokciach mam inny problem- chorobowy, łuszczycę.
    Mnie interesują bardzo mydła babci agafi. nie wiem za bardzo czym różnią się od siebie kwiatowe, białe i czarne. Powodzenia na egzaminach

    OdpowiedzUsuń
  2. mydło wygląda jak nie mydło co już dla mnie jest na plus;) [lubię inne rzeczy]
    również zawsze byłam bardziej skłonna ku mydłom płynnym niż kostkowym co się obecnie zmienia - coraz częściej rozglądam się za różnymi wynalazkami myjadłowymi (Marokańskie mydło z glinką od Planeta Organika na maxa mnie wkręciło w mydła, jest cudowne, zakochałam się w nim od pierwszego użycia) dziś kupiłam inne - czekam na paczkę:)))
    To, o którym piszesz, jak znajdę w fajnej promocyjnej cenie to z chęcią kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ohh mydełka tej firmy to moje marzenie od dawna jednak nie mogę ich znaleźć w tym sklepie co podałaś. Poszukam jeszcze raz może przeoczyłam :) Ja bardzo lubię mydła zwłaszcza jesienią i zimą pod prysznicem choć żeli też używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ktoś się pospieszył i wszystkie trzy kupił :(

      Usuń
    2. tak to bywa. Zwłaszcza jak cena jest atrakcyjna :) Serdecznie zapraszam do siebie na NATURALNE ROZDANIE KOSMETYCZNE - www.eko-swiat.blogspot.com, Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Nie myję się niczym innym niż naturalne mydło. Ale o tych nie słyszałam, i co za oryginalny pomysł, żeby mydełko składało się z dwóch części. :D Nie jestem przekonana do kształtu kuli, chyba łatwiej wykrzesać pianę jednak z płaskiej kostki. Gdyby nie cena, to zaraz bym się o nie pokusiła, bo i pojemność spora.

    Odkąd myję się naturalnymi kostkami, wystarczy mi balasamowanie 2-3 razy w miesiącu, a kiedyś miałam okropnie suchą skórą. Polecam Ci polską Lawendową Farmę, przepadniesz. :D I cena tez nasza, polska, 12 złotych za 110 g kostki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem ciekawe.
    Na pierwszy rzut oka nie zachwyca, ale przecież nie o to w tym chodzi :)

    Cena sklepowa rzeczywiście chora...

    OdpowiedzUsuń
  6. Lenistwa nie znam, ale uwielbiam Chciwość, co za obłęd! Te mydełka są genialne, a marka już padła, więc muszę zrobić zapasy, bo więcej już nie będzie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. to chyba najdroższe mydło jakie widziałam :D
    ale za takie bajery jak mydlana mydelniczka sie płaci :D

    OdpowiedzUsuń
  8. coś drogie to mydło :( gdyby miało więcej substancji myjących to może jeszcze jeszcze, ale tak to nie, choć i tak ma całkiem niezły skład jak na mydło

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam pisać, że to ciekawe mydeło ale dotarłam do ceny. Udało mi się już trafić na fajne, o dobrym składzie mydełko i jednak kosztowało sporo mniej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdyby nie ta cena...Wygląda rewelacyjnie no i ten skład:)

    OdpowiedzUsuń