sobota, 19 października 2013

Garść mini recenzji, czyli denko - wrzesień 2013

Witajcie,
dzisiaj spóźnione wrześniowe denko. Znalazły się tutaj również produkty, które nie sprawdziły się u mnie, a nie mam ochoty się z nimi męczyć. Zainteresowanych zapraszam na garść mini recenzji.

 

TWARZ


1.  Woda różana - marokańska - cudowny produkt. To od niej zaczęła się moja miłość do zapachu różanego. Ale do takiego prawdziwego z klasą, a nie słodkich podróbek. Miałam ją ponad pół roku. Atomizer sprawiał, że była bardzo wydajna. Stosowałam ją głównie do zwilżania glinek, jako tonik, czasami w przypływie burżujstwa rozcieńczałam ją maseczki, naprawdę "podkręcała" ich działanie. Ten zapach naprawdę koił moje zmysły. Kupię ponownie.



2. Sensodyne, Pasta do zębów - piszę o niej w każdym denku, po prostu ją bardzo lubię. Stale do niej wracam.
3. JS Beaute, Maska algowa z 24k złotem - kupiłam kiedyś z ciekawości u Setare. Maseczki algowe stosuję od lat, dlatego proporcje które poleca producent bardzo mnie zaskoczyły - jedna łyżeczka, to jak na algi bardzo mało. I niestety moje przypuszczenia okazały się słuszne. Maska nie działała, a próba zdjęcia jej z twarzy jednym pociągnięciem też skończyła się fiaskiem. Gdy potroiłam proporcje, czyli użyłam trzech łyżeczek maseczki, wtedy dopiero odczułam jej działanie, które bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Zaobserwowałam napięcie twarzy, ale przede wszystkim jej nawilżenie, które nie było tylko takie płytkie, powierzchowne, ale miałam wrażenie, że odżywiło głębsze warstwy mojej skóry, a przy okazji skóra wcale nie była tłusta, błyszcząca, ale właśnie chłodna i jędrna. Ostatnio nigdzie jej nie widziałam, a szkoda, bo warto się na nią skusić.





4. La Roche Posay, Anthelios AC - filtr do cery tłustej. U mnie niestety przetłuszczał skórę. Nie kupię ponownie.

5. Owcze mleko, Żel do cery trądzikowej - zawiera owcze mleko i kilka ciekawych ekstraktów. Owszem zmniejszył wydzielanie sebum, ale z zaskórnikami sobie nie poradził. Nie kupię.




6. Miss Sporty, Transparentny tusz do rzęs - moje KWC, to już moje może 10-12 opakowanie, czeszę nim rano moje brwi, później używam cienia i gotowe :) Kupuję stale.

7. Bioderma, Płyn micelarny - moje KWC, moje wrażliwe oczy go uwielbiają, wszelkie zdrady kończą się podrażnieniem. Kupuję stale.

8. Olay, Total Effect, Krem do cery mieszanej tłustej - polubiłam o na tyle, że to już moje drugie opakowanie. Sprawdzał się przyzwoicie, nie przetłuszczał skóry twarzy, podkład się na nim ładnie trzymał. Nie wiem, czy kupię ponownie.
9. BeYu, Ekstremalnie podkreślająca rzęsy maskara Curling Star - ładne, eleganckie opakowanie i ... na tym koniec. Gumowa i osypująca się maskara. Tyle w temacie. Nie kupię ponownie i Wam też odradzam.

10. Joanna, Sensual - plastry do depilacji twarzy - Moje KWC, raz na jakiś czas robię sobie nim depilację wąsika. Pozostanę im wierna.

11. Goremi, Hydrolat z róży damasceńskiej - TUTAJ pokazywałam Wam moje zakupy z tymi hydrolatami. Została mi jeszcze dwie małe buteleczki. Nie wiem, czy kupię ponownie, ale tylko dlatego, że sklep ma mały asortyment, a za wysyłkę trzeba płacić.

CIAŁO

12. Kamill, Żel pod prysznic z rabarbarem i limonką - uwielbiam jego zapach, zwłaszcza w letnie, upalne dni. Jednak fakt, że bardzo wysusza moją skórę sprawia, że nie kupię go ponownie.

13. BeBeauty, Masło do ciała, winogronowe -naprawdę przyzwoite gęste, wręcz twarde masło do ciała. Lubiłam za zapach. Nie wiem, czy kupię ponownie.

14. Pharmaceris, Nawilżająca emulsja ochronna do opalania ciała - aż wstyd się przyznać, ale używałam go zaledwie kilka razy, myślę, że miałby szansę spisać się bardziej, gdym nie zapomniała go używać. Możliwe, że kupię ponownie.

15. Nail Tek, Fundation II - był czas, że działała cuda. Teraz, gdy już nie podobają mi się bardzo długie paznokcie, nie stosowałam jej. Nie kupię ponownie.

16. Farmona, Mydło w płynie -słabe. Nie kupię ponownie.

17. Rexona, Antyperspirant w kulce - jednak nie lubię kulek. Mam jeszcze jedną w zapasie. Nie kupię ponownie.

18. Allpresan, Krem w piance do stóp - produkt zawiera 10% mocznika i aloes. Początkowo myślałam, że wystarczy mi na kilka użyć, a ja go miałam naprawdę ponad rok. Oczywiście stosowałam ho zamiennie z innymi kremami. Formuła pianki początkowo do mnie nie przemawiała, ale przy regularnym stosowaniu fantastycznie nawilżała i odżywiała moje stopy. Kupiłam ją w gabinecie kosmetycznym, za coś ok. 35zł. Czyli sporo. Nie wiem, czy kupię ponownie.


WŁOSY


19.Khadi, Henna orzechowy brąz - moja ulubiona, ukochana :) Nie wyobrażam już sobie powrotu do farb chemicznych. Dokładny opis jak ją stosuję -->TUTAJ.
20. Beantley Organic, Odżywka ze słonecznikiem, masłem Shea i rumiankiem - bardzo wodnista odżywka z cudownym składem. Była przyzwoita, ale nie jakaś wyjątkowa. Nie kupię ponownie.Więcej --> TUTAJ.
21. Beantley Organic, Szampon z miętą - produkt o cudownym składzie, ale użyty w nim bardzo delikatny detergent sprawił, że szampon okazał się zbyt słaby. Nie kupię ponownie. Więcej --> TUTAJ.
22. BingoSpa, Kuracja do włosów ponad 40 składników - kiedyś źle kliknęłam w sklepie internetowym i stałam się posiadaczką dwóch takich masek. Pierwszą zużyłam z półproduktami, ale nie zostałam nią zauroczona. drugie opakowanie postanowiłam zużywać solo, aby poznać prawdziwe działanie tego produktu, i cóż... nic specjalnego. Rzadka konsystencja sprawiła, że denerwowało mnie aplikowanie jej z tak dużego aplikowania, dlatego przelałam ją do butelki po szamponie. Nie lubię wodnistych konsystencji. Maska stosowana na skalp po myciu włosów bardzo je przetłuszczała i puszyła. Były takie bez życia. Nie kupię ponownie.



23. Alterra, Szampon z migdałem i jojobą - bez zachwytów. przeszkadzał mi jego alkoholowy zapach. Nie kupię ponownie.
24. e-naturalnie, Olej śliwkowy - ma cudowny marcepanowy zapach. Moje włosy bardzo polubiły ten olej, jego cena sprawia, że będzie on jednak odrobina luksusu, którą będę sobie dawkowała okazjonalnie. Jeszcze do niego wrócę.

I to tyle, i aż tyle.
całuję
kosodrzewina79

33 komentarze:

  1. Olej śliwkowy bardzo chciałabym kupić sobie do twarzy... Ale po kolei. :)
    PS. A co się stało z pomysłem oddawania nietrafionych kosmetyków? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie o tym jutro, uzbierałam kilkanaście produktów, które u mnie sprawowały się źle albo słabo, niech idą w świat

      Usuń
  2. Zawsze znajdują się u Ciebie cudeńka.Lubię maski Bingo,Alterrę.Olej śliwkowy-marzę o nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to miło :)
      maski Bingo też lubię, ale ta zupełnie nie spisała się na moich włosach

      Usuń
  3. Wow. Duże to denko. Kusi mnie żeby wypróbować wodę różaną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto spróbować, ja już nawet nie patrzę na drogeryjne toniki

      Usuń
  4. Lubię szampon z alterry, ale ten tradycyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne denko, zaciekawiła mnie Maska algowa z 24k złotem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dobra woda różana to najlepsze co może spotkac skórę kobiety :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ohohohoh ależ się nazbierało!:D I większości z tych produktów nie znam ;O!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze żadnego z tych kosmetyków do włosów, ale koszą mnie ogromnie. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteś denkowym mistrzem :) U Ciebie co miesiąc takie wielgachne ilości... u mnie w tym miesiącu raczej licho, większość bzdetów jak do tej pory, mało konkretów. Ta woda różana ma ekstra buteleczkę. Ja mam teraz jakąś turecką, ale niestety w zwykłym szkle. Kusi mnie maska algowa, ostatnio mam chęć na porządne zakupy maseczek takich bardziej naturalnych :)

    OdpowiedzUsuń
  10. olej śliwkowy używałam do twarzy jedynie, miło go wspominam i pewnie kiedyś się ponownie na niego skuszę przy większych zakupach z półproduktami. Ogólnie bardzo lubię oleje owocowe.

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam Kamilla i rzeczywiście wysusza skórę;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje stopy są twarde i suche, chociaż poświęcam im sporo uwagi. Krem w piance wygląda kusząco. Przy 10% zawartości mocznika skóra powinna ulec zmiękczeniu.

    Jestem wierna plastrom Joanny. Wprawdzie nie usuwają wszystkich włosków, ale ich skuteczność jest wysoka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pianka bardzo mnie zaskoczyła, skutecznością działania i wydajnością. Jak znajdę gdzieś w przyzwoitej cenie, to pewnie ponownie się skuszę. Widziałam też wersję z 15% mocznikiem.

      Usuń
  13. OMG niesamowice duza ilosc zuzytych kosmetykow :). Nie wiele z nich znam. Jedynie plyn miceralny z biodermy ale mam do cery mieszanej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. część zużyłam, ale część też wyrzucam, albo oddaję

      Usuń
  14. byłam ciekawa tej maski bingo, szkoda, że nie dała lepszych efektów

    OdpowiedzUsuń
  15. Marcepanowy zapach oleju śliwkowego bardzo do mnie przemawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam wode rozana i ja wrecz oszczedzam :D

    OdpowiedzUsuń