poniedziałek, 9 września 2013

Mocne jesienno - zimowe uderzenie - Izotziaja, Retin A i Acne-Derm.

Jesień i zima to czas, który uwielbia moja tłusta cera. Mniej się wtedy świeci, jest bardziej wyciszona. A i ja, nie ukrywam, że wyczekuję września, aby móc wprowadzić w moją pielęgnację mocniejsze uderzenie bez obawy o podrażnienia i przebarwienia. Jak wiecie kocham glinki, błota czy algi, ale one nie są w stanie tak bardzo oczyścić skóry jakbym ja sobie tego życzyła.
Mocniejsze uderzenie, to w moim rozumieniu to kwasy i retinoidy.

Rok temu dokładnie o tej porze rozpoczęłam kurację kremem Avene Triacneal, po dwóch miesiącach wprowadziłam Retin A - 0,5mg/g, który zdziałał na mojej twarzy cuda. Nie miałam zaskórników, twarz była zdecydowanie cieńsza i gładka (bez grudek), co w przypadku cer tłustych jest prawie nieosiągalne. Przed latem zdążyłam wprowadzić jeszcze jedną kurację Triacneal.

W tym roku też chciałam postawić na Retin A. Wybrałam się do dermatologa po receptę, a tam dostałam ochrzan, że żyjemy w Polsce i musimy wspierać rodzime firmy (ale ja się z tym zgadzam, ta Pani nie musiała wcale na mnie krzyczeć), a nie jakieś belgijskie koncerny farmaceutyczne. I tak oto, wyszłam z receptą na krem naszej polskiej Ziai - Izotziaja (16,95zł), który zawiera 0,5mg/g izotretynoiny.
No, ale że jestem uparta, a uparłam się na ten Retin A (ok. 40zł), to go wyprosiłam w aptece bez recepty.

Trzecim uderzeniem będzie krem Acne-Derm z kwasem azelainowym, który:
"wykazuje działanie przeciwbakteryjne zarówno dla bakterii tlenowych jak i beztlenowych, ponadto działa przeciwzapalne powstrzymując wolne rodniki. Sprawdza się w leczeniu trądziku zaskórnikowego i grudkowo-krostkowego. Przeciwdziała rozkładowi łoju i lipidów na składniki drażniące i nasilające zmiany trądzikowe. Zapobiega powstawaniu zaskórników poprzez wpływ na proces końcowej keratynizacji mieszków włosowych. Hamując tyrozynazę uniemożliwia powstawanie przebarwień, ponadto blokuje aktywność nadaktywnych melanocytów. Redukuje przebarwienia po trądziku sterydowym, polekowym, młodzieńczym, kosmetycznym, a także opryszczce".(źródło)

Obecnie od 2 tygodni stosuję Izotziaję i jestem zadowolona. Przemilczę jedynie zapach - 96 procentowy etanol, sprawia, że ten alkohol aż dusi. Zobaczymy co będzie dalej. Moimi przemyśleniami z tych kuracji oczywiście się z Wami podzielę.

A w Waszej pielegnacji pojawiają się kwasy i relinoidy?
całuję
kosodrzewina79

26 komentarzy:

  1. Acne Derm mi nie pomógł. Mam retin A i jestem bardzo zadowolona:) Mi lekarz rodzinny recepte wypisał;d daj znac, jak się ziaja sprawdza:)
    Polecam też Benzacne- tani a dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Benzakne też sobie sprawiłam ostatnio, spróbuję stosować jako maseczkę, Retin A działa u mnie cuda, a Acne-Derm jest dla mnie nowością, oby się spisał

      Usuń
  2. u mnie jak dotąd nic takiego się nie pojawiło :) najgorszy jest ten zapach alkoholu, przyznam Ci racje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten zapach to dla mnie największy minus tego kremu

      Usuń
  3. Acne Derm - nigdy więcej. Czytałam dzisiaj o Epiduo i Differinie. Zawierają jakiś nowoczesny retinoid, coś na a. Adapalen! Podobno są świetne, a ten retinoid nie reaguje ze światłem słonecznym i ogólnie jest bezpieczniejszy. W poniedziałek poproszę o receptę na słabszą wersję Differinu do stosowania na twarzy i Epiduo lub coś mocniejszego na dekolt, ramiona i plecy. Chcę mieć idealny dekolt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powodzenia, wiem jaka to trudna walka

      dziękuję również za cenne informacje, poczytam, poczytam

      Usuń
    2. Dziękuję :) Szlag by tą skórę, mam jej już dość!

      Usuń
  4. 96% etanolu?:OOO i to nie podrażnia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba źle to ujęłam, w żelu na trzecim miejscu w składzie jest 96 procentowy etanol,
      nie podrażnia, ale ja mam bardzo grubą i tłustą skórę

      Usuń
  5. ja mam własnoróbę tonik z glukonolaktonem - nie jakieś mega stężenie (na razie 15%) jak zużyje niewielką buteleczkę to opowiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie tez myślę o glukonolaktonie, z tym, że stosuję jeszcze niższe stężenia 5-8% i mi to wystarcza.

      Usuń
  6. Ja myślę o rozpoczęciu kuracji kwasem glikolowym...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie kończę effaclar duo z poprzedniej kuracji i przygotowuję buźkę na cos mocniejszego :D Triacneal też chciałam wypróbować, ale... u mnie w żadnej aptece nie można go dostać! :( I.. jakim cudem sprzedali Ci retin A bez recepty?! Też chcę! A do lekarza nie pójdę! :D

    Mam w planach kupno acnedermu, ale po recenzji italiany trochę się wstrzymałam.. I nie wiem co robić, bo chcę wypróbować, ale boję się wyrzucić kasę na darmo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już moje drugie opakowanie, które dostałam bez recepty, po prostu poprosiłam i dostałam, ja jednak na Twoim miejscu wybrałabym się do lekarza,

      o acne-derm jeszcze nic nie napiszę, bo mam ten krem dopiero w planach,

      a może LRP Effaclar K? - kiedyś bardzo mi pomógł

      Usuń
    2. Mam w planach jego kupno, póki co postawiłam na acne, bo tańszy a ostatnio mam dużo wydatków. Jak się skończy to sięgnę po lrp albo avene

      Usuń
  8. Ja bym chyba jednak nie wspierała rodzinnych produktów z 96% etanolu... w każdym razie nie moją skórą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 96 procentowy etanol - zapach jest straszny, dusi mnie

      Usuń
  9. używałam kiedyś Acne Derm ale u mnie się nie spisał ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, to bedzie mocne uderzenie! Nie wiedzialam nawet, ze Ziaja ma taki produkt. U mnie Acne Derm się średnio sprawdził, po Almond peel 10% planuję Effaclar K, a po nim Triacneal. Mam tez w szafce nówkę Glyco A 12%, więc zimą pewnie i on zostanie użyty.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na razie planuję jedynie kwasy włączyć do pielęgnacji, choć na nic konkretnego się jeszcze nie zdecydowałam.
    Nie wiedziałam, że się tak da wyprosić receptę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z niecierpliwością czekam na efekt relację z Twojej kuracji, mam również mieszaną skórę, ale jeszcze kwasów nigdy nie używałam, ostatnim czasem zauważyłam gdzie nigdzie na skórze małe takie grudki, przydała by mi się porządna czystka na twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie umiem wyprosić czegos bez recepty :( Takie asertywne aptekarki mam :( Włącze kwasy do pielęgniacji i zobacze jak mi się spodoba. Mieszana skóra też nie jest fajna - musisz na rozne partie nakladac rozne rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na rezulataty! Ja się bawię obecnie kwasami, zaczęłam już tonikiem 6% PHA, jak się słońce zacznie bardziej chować przerzucę się na kwas salicylowy :)
    Tak samo jak koleżanka wyżej mam cerę mieszaną, chociaż udało mi się pozbyć problemu suchych skórek (nie licząc problemu z noskiem przez ciągły katar...). Tak czy siak skóra mieszana to nic ciekawego, a kosmetyki do skóry mieszanej są śmieszne. Nie da się jednocześnie matowić i nawilżać.
    Huh, się rozpisałam!

    OdpowiedzUsuń