niedziela, 18 sierpnia 2013

Pharmaceris - H-Sensitonin - odżywka odbudowująca do włosów cienkich i delikatnych - recenzja.

Witajcie,
dzisiaj chciałabym Wam przedstawić produkt, który bardzo mnie zaskoczył. 
Czym? Naprawdę wszystkim!
Zainteresowanych zapraszam do lektury.


Opis producenta:
Odżywka przeznaczona do codzienna pielęgnacja włosów cienkich i delikatnych oraz wrażliwej skóry głowy. Wzmacnia i przedłuża efekt działania szamponu Pharmaceris H-Sensitonin. 
Specjalistyczna formuła odżywki H-Sensigin oparta na wyjątkowym połączeniu wyciągu z nasion lnu Sensiline® i oleju Canola intensywnie wspomaga pielęgnację włosów cienkich i delikatnych. Zastosowanie odżywki wyraźnie je regeneruje i wzmocnia. Dzięki zawartości głęboko nawilżającego żelu z czerwonych alg, włosy odzyskują naturalny połysk i gładkość (wg 81% badanych). Łatwiej się rozczesują i lepiej układają (wg 94% badanych). 

Skład (dla ciekawskich):
Aqua (woda), Ceteraryl Alcohol (emolient tzw. tłusty, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy), Dicaprylyl Carbonate (emolient suchy, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody (jest to pośrednie działanie nawilżające). Powstały film kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę i włosy), Poliquaternium-37 (zagęstnik, antystatyk, substancja filmotwórcza,), Butyrospermum Parkii (odżywcze masło Shea), Distearoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate (kondycjoner, zapobiegająca elektryzowaniu sie włosów), Dicocoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate (kondycjoner), Caprylyl Glycol (tłusty emolient, kondycjonuje, natłuszcza i wygładza, zapobiega utracie wody), Propylene Glycol (nawilżacz, promotor, ułatwia przenikanie i działanie innych składników), Chondrus Crispus (Carrageenan) Extract (Wyciąg z Chrzęścicy Kędzierzawej (czerwone algi) - zawiera karagen, prowitaminę A oraz sole mineralne, nawilża oraz zwiększa objętość), Hydrolyzed Linseed Extract (wyciąg z lnu jest bogatym źródłem polisacharydów i peptydoglikanów o działaniu przeciwzapalnym, tworzy film na skórze który zmniejsza jej kontakt z drażniącymi substancjami, hamuje również wydzielanie najważniejszego mediatora stanu zapalnego, nie upośledzając równocześnie funkcji układu odpornościowego), Ethylhexyl Methoxycinnamate (filtr UV), Butyl Methoxydibenzoylmethane (filtr UV), PPG-26-Buteth-26 (składniki myjące, emulgator), Ethylhexyl Salicylate (filtr UV), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (emulgator), Canola Oil (Olej Canola otrzymywany z rzepaku (Brassica napus) kanadyjskiego, roślina występuje w Europie i Azji, zawiera głównie kwas oleinowy, w przeciwieństwie do tradycyjnego rzepaku, który zawiera kwas erukowy, tworzy na ich powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje skórę i włosy, zmiękcza i wygładza), Sodium Hydroxide (regulator pH), Phenethyl Alcohol (Alkohol Fenyloetylowy, nawilża, posiada działanie bakteriostatyczne, otrzymywany z kwiatów), Parfum (zapach).

A co w składzie?
Tłuścioch jakich mało! Po wodzie dwa emolienty, filmotwórczy pq 37, później tłuste i bardzo odżywcze, pełne nasyconych kwasów masło Shea, dalej do kompletu mamy jeszcze 3 tłusty emolient, czyli istna bomba natłuszczająca. Następnie wyciąg z alg i lnu oraz drugi już w tym zestawieniu olej Canola. Do tego trzy filtry UV. Skład wzorowo zamyka zapach.


Opakowania:
Półprzezroczysta tuba (150ml) z tradycyjną klapką, na której stoi opakowanie.


Konsystencja:
kremowa, rzadka, ale nie wodnista

Dostępność:
Ja swoje opakowanie kupiłam w stacjonarnej aptece za ok. 25zł.

Działanie:
Pamiętam, że odżywkę kupiłam wiele miesięcy temu, gdy stosując metodę CG (pielęgnacja dla kręconowłosych, która [tak w skrócie] polega na odstawieniu silikonów i szamponów z SLS) miałam wrażenie, że włosy są w dużo gorszym stanie niż wcześniej. Myślałam, że odżywka z apteki, to na pewno pomoże. Kupiłam wtedy dwie tubki, tę i jeszcze żółtą.
Miałam tak suche włosy, że od razu poszła z 1/6 tubki. A później? Takiego tłuszczu na włosach jeszcze w życiu nie miałam. I oczywiście wtedy odżywki poszły na długie miesiące w odstawkę.

W czym problem?
  • Ten produkt nie powinien nazywać się odżywką, a super skoncentrowaną maską nawilżająco-natłuszczającą.
  • Jest to bomba emolientowa.
  • W składzie nie ma często puszącej włosy gliceryny.
  • Odżywka nałożona w tradycyjnej ilości sprawia, że jest ona jednym z najbardziej obciążających produktów jakich używałam, wtedy moje cienkie włosy są od razu do mycia.
  • Na moje długie włosy wystarczająca jest ilość wielkości ziarnka bobu.
  • Czas aplikacji też jest bardzo istotny, w moim przypadku zalecane przez producenta 3 minuty zupełnie wystarczą.
  • Filtr, a właściwie nawet 3, sprawia, że jest to fantastyczny produkt na lato.
  • Uważam, że jest ona doskonałą alternatywą dla olejowania. Przed myciem, dosłownie na 10-15 minut nakładałam małą ilość odżywki, a następnie tradycyjnie myłam włosy. Uwielbiałam ją za to.
  • Dosłownie odrobina, wielkości ziarnka grochu, dodana do innych słabszych odżywek/masek, zmieniała zupełnie ich działanie.
  • Jestem posiadaczką włosów wysokoporowatych, których największym problemem jest to, że po myciu szybko tracą wilgoć (czyli u mnie skręt), a dzięki składnikom zawartym w tej odżywce, łuski włosów były ładnie otulone, przez co wilgoć  była w nich zatrzymana na znacznie dłużej, co owocowało  ładnymi lokami do nastepnego mycia.
  • Efekt nawilżenia nie był jednodniowy, ale utrzymywał sie jeszcze przez 2-3 mycia (sprawdziłam to używając słabszej odżywki ).
  • Odżywka wywołała u mnie efekt, o którym marzę i do którego dążę - większe loki, falo-loki.

Ostatnio mam szczęście do bardzo dobrych masek/odżywek do włosów (OMIA - kilka dni temu skończyłam arganową - jest cudowna), konopna od Lavea, czy BioVax do włosów wypadających) i ta odżywka z pewnością do tego grona dołączy.

Jak wspominałam wcześniej mam w swoich zbiorach jeszcze jej żółtą siostrę. 
Postaram się niedługo Wam o niej opowiedzieć, może zrobię porównanie.
Znacie produkty do włosów od Pharmaceris?
całuję
kosodrzewina79 

35 komentarzy:

  1. Ach czytając Twoją opinię mam wrażenie, że moje włosy właśnie tego potrzebują! Odżywka trafia na moją wishlistę i z pewnością zostanie zakupiona w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko pamiętaj, że to wielki tłuścioch!

      Usuń
  2. zgłupiałam po przeczytaniu tej recenzji :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam tą odżywkę, po zastosowaniu jej miałam wrażenie, że włosy są bardziej tłuste niż były przed umyciem. Użyłam ją do końca, niestety nie skuszę się na nią więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że to właśnie kwestia ilości aplikowanego produktu jest tutaj tak bardzo ważna

      Usuń
  4. Nie znam tej odżywki, ale skład ma fajny :) Jak spotkam gdzieś, to jej się przyjrzę z bliska.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie kupiłabym ją, ale jako maskę.
    Ciekawa jestem jakby moje włosy zareagowały na takiego tłuściocha :)

    OdpowiedzUsuń
  6. po tej recenzji to będę miała się na baczności żeby jej nie spotkać bo od razu kupię dwie! :D moje włosy kochają emolienty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama ostatnio zamówiłam w mojej aptece zamówiłam dwie sztuki

      Usuń
  7. chyba ją wypróbuję, mam bardzo podobne włosy i oczekiwania co Ty Kosodrzewino! dzięki za recenzję

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow z jednej strony kusisz, a z drugiej obawiam się na mich niskoporowatych przykpalu stulecia :D Choć opcja przed myciem baardzo interesująca ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na włosy niskoporowate to stosowałabym jedynie przed myciem na długość

      Usuń
  9. Bardzo zachęcająca recenzja. Teraz to już nie, bo mam jeszcze kilka masek w zapasie, ale na przyszłe lato jak znalazł. Chyba w niewielu maskach można znaleźć filtr UV i aż tak bogaty emolientowy skład, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, składa mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. A ten filtr to naprawdę rzadkość. Myślę, że jest warta uwagi.

      Usuń
  10. Szkoda, ze nie wiedziałam o niej szybciej, bo bym kupiła na lato:) Z chęcią wypróbuję na swoich włosach, chociaż boję się obciążenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety mało o niej w sieci, a szkoda :)

      Usuń
  11. skład taki sobie :D napisz do nich na fanpagu, żeby zmienili etykietkę na "maskę" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słaby?
      życzyłabym sobie aby nasze drogeryjne maski taki skład miały.
      Nie ma silikonów, parabenów, barwników ani pochodnych formaldehydu - to już jest naprawdę dużo.

      Usuń
  12. nie miałąm żadnego produktu do włosów od Eris. mam suche i grube włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moje też pierwsze spotkanie z Pharmaceris

      Usuń
  13. na pewno się na nią skuszę jak zużyję trochę moje włosowe zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam i póki co nie mam w planach bo czeka na mnie jeszcze trochę zapasów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja o swoich zapasach to nawet nie wspomnę :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. odpowiednio stosowana jest naprawdę super :)

      Usuń
  16. zaciekawiła mnie, bo lubię odżywki, które podkreślają trochę fale i loki. Ale zawiera masło shea, które moje włosy nie cierpią ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że moje też nie lubią masła shea, dlatego działanie tej odżywki tak bardzo mnie zdziwiło

      Usuń
  17. Na tej firmie wykurowałam częściowo włosy więc mogę też polecić:) Chociaż żółta po hennie jest znienawidzona jak diabli.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa, nigdzie jej nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czyzbym jutro szła do apteki po taką maskę? Lubię ciężkie maski a najpiękniejsze loki mam właśnie po solidnym dociążeniu :) Dobrze, że jest wydajna bo cena taka sobie

    OdpowiedzUsuń