sobota, 3 sierpnia 2013

Glinkowo-weekendowo - BIOKON - maseczka z glinką białą i enzymem pijawek

Witajcie,
w weekend u mnie na blogu będzie glinkowo. Pojawią się trzy recenzje, mam nadzieję, że te z Was, które stosują glinki znają tutaj coś dla siebie.

Na pierwszy ogień idzie glinka, która zainteresowała mnie za sprawą zawartego w niej enzymu z pijawek lekarskich.



Opis producenta:

SERIA 20+

MASECZKA Z GLINKĄ BIAŁĄ 3W1

ODŻYWIA

REWITALIZUJE

ROZJAŚNIA
Glinka biała w połączeniu z enzymami pijawki lekarskiej oczyszcza skórę z toksyn i substancji szkodliwych, polepsza mikrocyrkulację, dotlenia i nasyca w składniki odżywcze. Aminokwasy nawilżają cerę i podwyższają jędrność cery, wzmacniają kontur twarzy. Rokitnik nasyca cerę lipidami i witaminami.

  • wygładza drobne zmarszczki
  • poprawia koloryt cery
  • zmniejsza opuchliznę
  • oczyszcza skórę z toksyn i innych zanieczyszczeń
  • nawilża i dotlenia skórę,
  • działa kojąco i uspokajająco
  • po 20 minutach aplikacji cera wygląda na wypoczętą, bardziej atrakcyjną i świeżą



Skład:
aqua (woda), kaolin (glinka biała), zea mays (corn) oil (olej kukurydziany), propylene glycol, stearic acid, gliceryl monostearate, glycerine (gliceryna), ceteareth (emulgator), sodium hydroxide, methylparaben, propylparaben, diazolidinyl urea (konserwant), arginine (arginina - aminikwas), glycine (glicyna - aminokwas), parfum, BOA, Hippophae rhamnoides (Sea Buckthorn) Extract (ekstrakt z rokitnika), Calendula Officinalis Flower Extract (ekstrakt z nagietka), Hirudo extract (ekstrakt z pijawki lekarskiej).

A co w skałdzie?
Zaraz po delikatnie oczyszczającej glince białej mamy olej kukurydziany, który zawiera fitosterole, które uczestniczą w procesach naprawczych tkanki łącznej. Olej kukurydziany zawiera w swoim składzie również witaminę E, która hamuje szkodliwe działanie wolnych rodników.Później mamy nawilżającą glicerynę oraz aminokwasy argininę i glicynę, która stosowana jest w preparatach fryzjerskich, dział nawilżająco, odżywczo i wspomaga odbudowę keratyny - naturalnego budulca, utrzymuje także właściwą równowagę wodno-tłuszczową skóry i włosów. Skład maseczki zamykają wspaniałe ekstrakty roślinne - z rokitnika i nagietka oraz ekstrakt z pijawek lekarskich.
:( Szkoda, że ekstrakt, na który powołuje się producent jest na ostatnim miejscu w składzie :(


Konsystencja:
luźna pasta o jasnożółtym kolorze

Zapach:
lekko cytrynowy

Dostępność:
swoją maseczkę kupiłam w sklepie Ukraina Shop


Działanie:
Działanie tej maseczki oceniłabym jako bardzo nawilżające, wręcz natłuszczające. Jestem posiadaczką skóry bardzo tłustej, ale w okresie od jesieni do wiosny używałam retinoidów, które znacznie podsuszyły moją skórę. Wtedy ta glinka okazała się wybawieniem. Nakładałam ją na przepisowe 20 minut, ale również potrafiłam chodzić w niej 2-3 godziny. Glinka nie zastyga, więc nie trzeba pamiętać o spryskiwaniu twarzy wodą czy hydrolatem.

Największą zaletą tej maski, jest to, że przepięknie rozjaśnia skórę oraz niesamowicie ją zmiękcza i uelastycznia.
Aktualnie, gdy nie stosuję retinoidów, a moja skóra źle znosi upały (duże przetłuszczanie skóry twarzy, więcej zanieczyszczeń) ta maska jest dla mnie zbyt treściwa, zbyt nawilżająca.

Chciałam wykorzystać dobre składniki zawarte w tej masce i stosowałam ją na skalp. Tak na 20-30 minut przed myciem. Skalp był ładnie nawilżony. Maseczka nie wywołała u mnie żadnych podrażnień.

Dla kogo jest ta maseczka? Zdecydowanie dla posiadaczek cer suchych, wrażliwych i normalnych. Posiadaczki cery tłustej zapraszam na dwie jutrzejsze recenzje.

Czy kupię ponownie? Nie. W swojej pielęgnacji odchodzę od gotowych maseczek. Zdecydowanie wolę te, które mogę wykonać sama. Glinki, ekstrakty, oleje, algi, błoto z MM oraz hydrolat lub woda różana w zupełności mi wystarczą.

Podsumowując, myślę, że jeżeli nie lubicie bawić się w samodzielnie wykonane maseczki,
to warto się jej bliżej przyjrzeć, zwłaszcza, że nie jest ona droga.
całuję
kosodrzewina79

4 komentarze:

  1. Nawilżenie bardzo by mi się przydało:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawie, ale ja też stawiam na domowe maseczki.

    OdpowiedzUsuń
  3. myślę, że to dobry wybór i właściwa droga pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń