poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Glinkowo - weekendowo - Glinka błekitna z minerałami z Morza Martwego (Spirulina i Chitosan)

Witajcie,
przed Wami trzeci i już ostatni wpis z serii weekendowych postów o glinkach.



Opis producenta:
Wysoce efektywny naturalny środek przeznaczony do zabiegów kosmetycznych na twarz i ciało. Zawarta w zestawie błękitna glinka z minerałami z Morza Martwego zapewnia intensywną pielęgnację skóry, poprawia elastyczność, chroni przed utratą wilgoci, wygładza zmarszczki. Błękitna glinka ma unikalną zdolność do wchłaniania substancji toksycznych. Ciepła kąpiel z błękitną glinką pomaga odreagować stres i ma korzystny wpływ na skórę: zmiękcza ją i tonizuje. Spirulina odżywia i odmładza skórę, chitosan łagodzi podrażnienia i wspomaga regeneracje. Regularne stosowanie maski z glinki pozostawia skórę miękką i aksamitną, zachowując piękno i atrakcyjność przez wiele lat. 

  • oczyszczające, przeciwzapalne i dezynfekujące,
  • skutecznie nawilża i tonizuję skórę,
  • podwyższa elastyczność skóry,
  • sprzyja regeneracji naskórka,
  • stymuluje krążenie krwi i przyspiesza procesy przemiany materii w skórze,
  • zapobiega powstawaniu cellulitu,
  • działa antycelluliotowo.



Sposób użycia

Zawartość torebki wymieszać z wodą do konsystencji śmietany i nanieść na skórę. Po 10-15 min zmyć ciepłą woda i nałożyć ulubiony krem. Zaleca się stosować 2-3 razy w tygodniu. 

Skład:
Glinka błękitna, naturalna, wysokiego stopnia oczyszczenia, spirulina, chitosan  

A co w składzie? 
Glinka błękitna zawiera wszystkie mikroelementy, których potrzebujemy, a mianowicie: krzem, fosfor, żelazo, wapń, magnez, potas, srebro, mangan, cynk, aluminium, miedz, kobalt, molibden itp. 
Spirulina - cudowne algi o właściwościach odżywczych i regenerujących.
Chitosam - Wykazuje duże powinowactwo do keratyny włosów, działa kondycjonująco (zmiękcza i wygładza). W preparatach do twarzy i ciała działa nawilżająco - tworzy na powierzchni naskórka hydrofilowy film, zatrzymujący wodę.

Opakowanie:
saszetka z glinką

Konsystencja:
ciemny proszek

Dostępność:
już do znudzenia polecam Wam mój ulubiony ostatnio sklep Ukryte w Słowach,  
gdzie tę i inne glinki można nabyć za 3,50zł.



Działanie:

W tym weekendowym cyklu o glinkach zaprezentowałam Wam już dwie propozycje:

ta jest trzecią, i muszę przyznać, że jest ona moim numerem jeden. W odróżnieniu od poprzednich glinek, tej skład jest stuprocentowo naturalny, tylko glinka + dwa minerały z Morza Martwego (spirulina i chitosan).

Glinka cudownie oczyszcza moją tłustą twarz z nadmiaru sebum i innych zanieczyszczeń. Maseczka fantastycznie zmniejsza moje pory.
Kiedyś byłam wielkim piewcą zalet glinki zielonej, ale przestałam, gdy zdałam sobie sprawę, że za mocno oczyszcza ona moją cerę, przy tym ja bardzo przesuszając. Skóra się broniła i wydzielała morze sebum. Obecnie unikam, tak mocno wysuszających glinek.

Zauważyłam, że kapryśna cera tłusta o wiele bardziej jest zadowolona, gdy ją oczyszczam i nawilżam/odżywiam jednocześnie. Dlatego moja twarz tak miło wspomina glinkę żółtą.

Ta glina w 100% spełnia moje oczekiwania, czyli silne oczyszczenie i nawilżenie jednocześnie. Skóra twarzy była bardzo gładka, elastyczna, jaśniejsza i przede wszystkim nie była przesuszona, co sprawiło, że nie musiałam od razu nawilżać jej kremem. Ja w te upały nie stosuję kremów nawilżających, stawiam na minimalizm kosmetyczny, bo widzę że dobrze służy on mojej skórze. Ale dobra glinka, co dwa dni - obowiązkowo :)
A minusy? Jest jeden. Gdy do proszku dolewam hydrolatu i mieszam aby uzyskać konsystencję pasty, tworzą się grudki , które wcale nie są tak łatwe do rozbicia. Ale przy takim działaniu, mogę na to przymknąć oko :) A i jeszcze jedno, uwielbiam jej kolor. Taki prawdziwy khaki. Znacie może taki cień do powiek?
A jakie są Wasze ulubione glinki?
całuję 
kosodrzewina79

26 komentarzy:

  1. Ostatnio polubiłam się z glinkami z Marion Spa, ale muszę spróbować tej o której piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tej z Marion nie znam, ale odchodzę już od stosowania gotowych glinek, po co mi te parabeny, konserwanty

      Usuń
  2. Muszę w końcu wypróbować glinki do mieszania z wodą, sama coś pomerdać w miseczce i nałożyć na buźkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja takie glinki samorobione lubię najbardziej, przynajmniej wiem, co nakładam na buzię

      Usuń
  3. Jestem ciekawa jej zapachu, bo jeżeli pachnie spiruliną to nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam żadnej glinki jeszcze ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Grudki faktycznie widać, ale jak działa to przecież większej szkody mi nie zrobią :)
    Ja również nie miałam jeszcze żadnej glinki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. grudki mi nie są straszne, tylko przez to więcej produktu się marnowało

      Usuń
  6. Ja mam problem z dobraniem odpowiedniej glinki, a to zezględu na bardzo mieszaną skórę od tłustawej do naczynowej poprzez partiami przesuszoną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla cery takiej, jak Twoja polecałabym glinkę białą i czerwoną

      Usuń
  7. Widziałam te glinki w sklepie, wydają się fajne, ale mam jeszcze zapas innych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam spore zapasy, najwięcej mam glinki zielonej, a na złość wcale nie jest ona dla mojej twarzy idealna, gubi ją za nocne oczyszczanie, ale ratuję się ekstraktami i olejkami :)

      Usuń
  8. Ja uwielbiam tą w rózowym opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz ona mnie kusi, wpadnie do koszyka przy kolejnych zakupach :)

      Usuń
  9. W najbliższym czasie nie planujemy wprowadzenia produktów producenta Nevskaya Korona na stałe. Zamówiliśmy jedynie kilka sztuk olejków na potrzeby konkursu i jako gratisy do zakupów w naszym sklepie (ostatnio zorganizowaliśmy promocję - za zakupy w naszym sklepie dodawaliśmy gratis pełnowymiarowy produkt, m.in. olejek łopianowy z powyższego zdjęcia)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mial;am, ale z opisu wydaje się fajna...

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja najbardziej zwróciłam uwage na Twoje łoooczy:D pasują do glinki :D jej nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja do tej pory używałam tylko glinki białej, uważam że jest świetna ale planuję wypróbować inne, tym bardziej że opisana przez Ciebie glinka ma takie działanie jakiego oczekuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. białą też lubię, chociaż właśnie ta dla mniej tłustej cery jest znacznie bardziej wskazana

      Usuń
  13. Tej glinki jeszcze nie miałam tzw. z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń