wtorek, 30 lipca 2013

Planeta Organica - Rokitnik Arktyczny - żel pod prysznic

Witajcie,
dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moim zdaniem na temat jednego żelu pod prysznic.

Zacznę od tego, że ja bardzo źle znoszę lato i upały. Nie marzę o Egipcie, czy Grecji. Ja po prostu w upały umieram. Nie lubię tej duchoty; skwar i smród w tramwajach, wszystko się lepi i ten pot. Dlatego latem zdarza się, że biorę prysznic 3-5 razy dziennie.


W zeszłym roku w wakacje zmagałam się się ze strasznym swędzeniem skóry ramion, przedramion, dekoltu, piersi, brzucha i łydek, czyli praktycznie całego ciała. Wtedy intensywnie ćwiczyłam na siłowni. Prysznic brałam: rano, po ćwiczeniach, później szłam na saunę, więc po saunie znów prysznic, przed wieczornym wyjściem kolejny prysznic i później w nocy przed snem. I tak wychodziło te 5 razy dziennie. Używałam wtedy drogeryjnego żelu z SLeS. Jak się później okazało, to on był winowajcą mojego wysuszenia i swędzenia skóry.
W pozostałe miesiące, kiedy kapię się średnio 2 razy dziennie SleS-y nie są mi straszne.

W tym roku chciałam być przezorna i już w marcu-kwietniu zaopatrzyłam się w delikatniejsze żele, które będą idealne na letnie miesiące. A że nie lubię balsamów do ciała, to za sprawą żelu chciałam załatwić i mycie i nawilżenie.

I wiecie, że mi się udało. Moim letnim ulubieńcem jest żel do mycia ciała z rokitnikiem arktycznym!


Opis producenta:

Żel pod prysznic aktywnie regeneruje i zmiękcza skórę, skutecznie hamuje oznaki starzenia się skóry, piękny aromat żelu pozwala się zrelaksować, poprawia nastój.



BEZ SYNTETYCZNYCH BARWNIKÓW

BEZ SLS I PARABENÓW

NIE TESTOWANE NA ZWIERZĘTACH

Skład:
 Aqua, Hippophae Rhamnoides Pulp Oil (olej z rokitnika - olej o cudownych właściwościach!), Lauryl Glucoside, TEA-Cocoyl Glutamate, Cocamidopropyl Betaine, Decyl Glucoside, Glycerin, Bidens Tripartita Extract (ekstrakt z nagietka), Mentha Arvensis Leaf Extract (mieta polna), Cellulose Gum, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid.


A, co w składzie?
W składzie mamy delikatny detergent, olej z rokitnika plus ekstrakt z łagodzącego nagietaka i ożeźwiającej mięty.


 Opakowanie:
ładna pomarańczowa butelka z wygodną pompką

Kosnstystencja: 
półgęsty płyn o żółto-pomarańczowej barwie 


 Zapach:
Dla mnie cudowny, raz pachnie lekkio słodko, raz czuć owoce, raz świeżość,
jest to po prostu zapach specyficzny dla rokitnika.

Dostępność:
Sklepy z kosmetykami rosyjskimi, cena 18-20zł.
Ja osobiści polecam odkryty przeze mnie  kilka tygodni temu sklep Ukryte w słowach
gdzie żel kosztuje 14,40zł.

Działanie/moja ocena:
Ja jestem nim zachwycona. Zel ładnie się pieni i pachnie przyjemną świeżością. Myję nim całe ciało. Moja skóra jest gładka, elastyczna, ładnie pachnie. Nie uwobrażam sobie, aby w te upały uzywac balsamów, czy maseł. Z tym żelem nawet o tym nie myślę. 

W tym tygodniu chciałam zużyć do końca żel z Nivea, przez kilka dni było ok, a później swędzenie i suchość skóry wróciło. Dlatego przez najbliższe tygodnie nawet nie myślę o razstawaniu się z tym żelem. 
Naprawdę nie potrzebuję niczego więcej.
Jest to mój ulubieniec lata.

Znacie ten żel?
całuję
kosodrzewina79


21 komentarzy:

  1. Mam straszną ochotę na odżywkę do włosów z rokitnikiem z tej serii, a teraz kochana skusiłaś mnie tym żelem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, nigdy jeszcze nie pisałam o żelu, zawsze tylko włosy i twarz, ale o tym po prostu musiałam dać Wam znać, uwielbiam go :)

      Usuń
  2. Chętnie bym się wymyła takim cudem, ale jeszcze bardziej kusi mnie szampon z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałabym szampon, ale w moim ulubionym sklepie aktualnie go nie ma i nie mogę uzyskać odpowiedzi w kwestii dostawy. Zaczęłam się zastanawiać nad kupieniem tego żelu jako zamiennika. Początek składów mają podobny, dalsza część żelu wygląda ok. Jak myślisz, ma to sens? Mam wrażliwą skórę głowy, ale jestem gotowa zaryzykować.

      Usuń
    2. raz umyłam nim włosy i było ok, a jaki jest Twój ulubiony sklep?

      Usuń
    3. Kalina! :) I niespecjalnie chcę go zmieniać bo planuję gigantyczne zakupy - zapas szamponów na ponad 1.5 roku + kosmetyki na rozdanie. A nigdzie indziej nie ma wszystkiego co chcę, w ogóle. W Kalinie przynajmniej tylko tymczasowo nie ma :D

      Usuń
  3. Nie znam tego żelu (jeszcze!), ale mógłby mi się spodobać. Co do pogody- też nienawidzę duchoty i upałów. Najchętniej ciągle bym się myła :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki Tobie kilka dni temu zrobiłam zakupy właśnie w tym sklepie;) Mają faktycznie dobrą promocję. Akurat wzięłam balsam do włosów z rokitnikiem. Myślałam, że w blogosferze jeszcze nic z tej serii opisane nie było, a tu Twój wpis;) Mam nadzieję, że zarówno działanie jak i zapach odżywki będą tak dobre jak tego żelu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam taka nadzieję, bo też go mam w swoich zbiorach

      Usuń
  5. Słyszałam już wiele dobrego na temat tego żelu, na pewno kiedyś po niego sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, sprawdzę go na sobie, bo ja mam podobny problem w upały. Do tej pory z delikatniejszych żeli próbowałam tylko Alterry ale wspominam ją dość nieciekawie..

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z tej serii mam rokitnikowy , ale szampon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, pamiętam, że bardzo go chwliłaś

      Usuń
  8. Ja mam z natura siberica i tez jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń