poniedziałek, 8 lipca 2013

Naturalna Apteka (природная аптекa) - Oliwkowa rewitalizująca maska do włosów z olejem z oliwek i proteinami pszenicy

Witajcie, 
dzisiaj przychodzę do Was z recenzją maski, która wpadła w moje ręce kilka tygodni temu.
Lubię czasami, tak sobie poszperać w internecie w nadziei, że znajdę jakąś perełkę.
I się udało. Dla mnie taką perełką jest prezentowana teraz maska oraz kosmetyki OMIA, 
ale o nich będzie następny post.



Oliwkowa rewitalizująca maska do włosów 

z oliwy z oliwek i białka pszenicy

Maska przywraca i wzmacnia zniszczone i farbowane włosy, odżywia, zmiękcza i przywraca włosom naturalny połysk, piękno i zdrowie.

Oliwa z oliwek zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe - kwas oleinowy, linolowy, linolenowy i skwalan, przez co przywraca nawilżenie nie tylko skórze głowy, ale daje też włosom elastyczność, połysk i wytrzymałość. Oliwa z oliwek jest bogata w naturalne przeciwutleniacze - tokoferole, które hamują utlenianie, zapobiegając w ten sposób uszkodzeniom struktury włosów i zmianom koloru. 

 Białko pszenicy posiada ochronny i regenerujący wpływ na włosy, skutecznie nawilża skórę głowy i stymuluje procesy regeneracyjne.

Sposób użycia: na umyte, wilgotne włosy nanieść niewielką ilość maski, pozostawić na 5-7 minut, dokładnie spłukać ciepłą wodą.




Skład, a właściwie składy:
Maska jest produktem rosyjskim, dlatego na opakowaniu jest również naklejka w języku polskim. Skład na niej jest następujący:
aqua, cetearyl alcohol, Olive Oil, Wheat Proteins, Begentrimonium Chloride, Ceteareyh-3, Glycerin,
metyloizotiazolinon, metyloparaben, Citric Acid, tetrasodium EDTA,
hydroxyethylcellulose, Jojoba oil, Perfume, CI 15985


Ja oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zabawiła się w detektywa i nie usunęła naklejki, próbując sprawdzić oryginalne napisy. Język rosyjski miałam w szkole już wiele lat temu, ale coś tam jeszcze pamiętam, (od czego mamy też google), ale zauważyłam pewne nieścisłości. Oto skład z opakowania i rosyjskiego sklepu, który też sprzedaje tę maskę:

woda demineralizowana, alkohol cetearylowy, gliceryna, Behentrimonium Chloride, Ceteareth-3 (emulgator), hydroksyetyloceluloza, oliwa z oliwek, hydrolyzed wheat protein (hydrolizowane białko pszenicy,) metyloparaben, metyloizotiazolinon (konserwant), tetrasodium EDTA (konserwant), kwasek cytrynowy, zapach, barwniki CI 42090, CI 19140 (źródło)

 I co?
Niby niewielkie różnice, ale gdzieś nam zniknął po drodze olej jojoba.
Nie lubię takich sytuacji, bo nie wiem w co mam wierzyć? Czy może skład maski się zmienił, czy ktoś się pomylił, czy po prostu ktoś chce mnie oszukać.
Ale na tym kończę moje marudzenie, bo jest to naprawdę jedyny minus tego produktu.


Opakowanie - wygodna, standarodowa, półprzezroczysta tuba, bez problemu obserwujemy ile produktu jeszcze nam zostało, kosmetyk bez problemów wycisnęłam do końca
Konsystencja - dla mnie idealna, ładnie rozprowadzała się na włosach, delikatnie je otulając
Zapach - piękny, delikatny, taka subtelna Pani Wiosna, wyczuwalna oliwka z nutą kwiatową
Cena - w sklepie internetowym zapłaciłam za nią ok. 19 zł za 180 ml

Działanie:

[Zanim opiszę działanie przypomnę Wam tylko, że moje włosy są cienkie, delikatne i suche (na długości i końcach). Mój skalp ma tendencję do przetłuszczania i włosy bardzo szybko stają się przyklapnięte.]

Maska bardzo dobrze nawilżała moje włosy. Poznaję to po ładnie zdefiniowanych lokach. Gdy ją stosowałam zupełnie zapominałam o problemie jakim jest puszenie włosów. Kilka razy nałożyłam maskę, tak ok. 3-5 cm od linii czoła i nigdy nie zauważyłam z tego powodu przyspieszenia w przetłuszczaniu skóry głowy. Dziewczyny, które farbują włosy henną wiedzą, że ta potrafi nasze włosy mocno przesuszyć, uważam że stosowanie tej maski pomogło mi tego niepożądanego efektu uniknąć. Maskę stosowałam zazwyczaj tak na 10-20 minut, gdy pluskałam się w wannie. Ja swoje włosy rozczesuję na mokro i ta maska zdecydowanie mi tę czynność ułatwiała. Po niej włosy były miękkie, mięsiste i delikatnie pachniały wiosną.

Zazwyczaj dno maski witam z pewnego rodzaju ulgą, jednak w przypadku tej maski trochę mi było szkoda. 
Z pewnością w przyszłości po maskę sięgnę ponownie.

A jak u Was sprawdzają się maski na bazie oliwy z oliwek?
Może mi jakąś polecicie?
Co myślicie o tym zawirowaniu ze składem maski?
całuję 
kosodrzewina79





34 komentarze:

  1. Jeszcze o niej nie słyszałam, ale zainteresowałaś mnie:) Z chęcią bym ją wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie miałam żadnej maskiu z oliwu z oliwek:)

    OdpowiedzUsuń
  3. zgubiło Ci się a w tytule ;) природная аптека ;)

    ja wierzyłabym składowi z opakowania. Ostatnio znalazłam na tłumaczeniu rosyjskiego toniku całkowicie inne zioła niż w rosyjskim opisie i INCI...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)

      nie spodobała mi się ta sprawa ze składem

      Usuń
  4. Nigdy nie słyszałam o tym produkcie jednak bardzo mnie zainteresowałaś, mam tak samo jak ty suche włosy na końcach i na długości przez co się kruszą i mam duży problem z ich zapuszczeniem więc może mi pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzisiaj doszla mi moja maska omia :D. Kusi mnie ta maska. Ciekawe czy na moich kochajacych tresciwe produkty wlosach sie sprawdzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uważam, że ta jest bardziej treściwa niż ta z OMIA

      Usuń
  6. Nie słyszałam o niej, kwestia składu dość nieprzyjemna :/
    Ale skoro tak fajnie działa :D Moje włosy nie przepadają za oliwą, choć kto wie, jak byłoby w przypadku tej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bałam się działania oliwy, ale było ok

      Usuń
  7. No sprawa z tym składem niezbyt ciekawa. Ten "rosyjski" skład jakoś mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajna ta maseczka, nie spotkałam się jeszcze z taką firmą, co do składu, uważam że bardziej poprawny jest ten rosyjski, producent ma obowiązek umieszczać pełną informację dotyczącą składu, dystrybutorzy już nie, nie raz naplątały figli, to już wcale nie nowość, że tu pominęli, a tam zapomnieli, a tu jeszcze źle przetłumaczyli i wychodzi nieporozumienie ;) Ale fajna, fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że dystrybutorzy też nie muszą być tak restrykcyjni pod względem składu, podobną sytuację miałam z olejkiem z Receptur Babuszki

      Usuń
  9. Zupełnie nie znam tej firmy, ale jakoś niestety nie wydaje mi się godny zaufania fakt, że ktoś coś namieszał przy tym składzie :(

    OdpowiedzUsuń
  10. W składzie wysoko gliceryna, więc powinna na mnie dobrze działać (ach te moje reguły, ale do tej pory sprawdzają się idealnie :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, dobrze
      przynajmniej wiesz co Ci służy

      Usuń
  11. sklad mi smierdzi, doslownie :D trzeba by było zapytać tego, kto przyklejał tą naklejkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mnie coś natchnie, to może napisze do dystrybutora

      Usuń
  12. o, pierwszy raz ją spotykam ;) nie lubię zapachu oliwki ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, ten zapach nie ma nic wspólnego z typowym zapachem oliwy z oliwek, jest przyjemny lekko słodki

      Usuń
  13. U mnie całkiem dobrze sprawdzają się maski z oliwą z oliwek w składzie :) Co do składu to faktycznie jest to dość podejrzane.. Ja kiedyś spotkałam się z kosmetykiem na którego opakowaniu pisało, że zawiera jakiś tam ekstrakt, a jak popatrzyłam na skład to w ogóle nie był on tam wymieniony.. I teraz człowiek się zastanawia czy po prostu producent kłamie mu w żywe oczy czy jest to zwykła pomyłka w druku.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wpisuję ją na listę zakupów, jak już skończy mi się ban :D
    Ma świetny skłąd(ten pierwszy), wysoko oliwa z oliwek którą moje włosy lubią... niczego więcej do szczęścia nie potrzeba. Co do składów.. nie powiem co myśleć masz, bo sama nie wiem, ale skoro działa to bym po prostu zignorowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pewnie pomyłka, mi się podoba ta optymistyczna opcja;)

    OdpowiedzUsuń
  16. heh, znam to uczucie
    wszyscy dookoła mnie w realnym świecie robią tylko wielkie oczy
    podjęłam decyzję o opróżnianiu tego bo szkoda mi wydanych pieniążków
    może czas zorganizować jakies rozdania? oddać w dobre ręce ;)
    bedziemy odlewac polowki i sie wymieniac :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie z tym składem trochę zakręcili... Nie wiem czy po tym bym się na nią skusiła.

    OdpowiedzUsuń