czwartek, 25 lipca 2013

Denko - czerwiec 2013 - cz. I - włosy

Witajcie,
 dzisiaj bardzo spóźnione czerwcowe denko.


WŁOSY


1. Inebrya, Ice Cream Curly - maska do włosów kręconych z masłem shea i mocnym silikonem. Stosowana samodzielnie nie robiła właściwie nic z moimi włosami, może poza puszeniem. Znalazłam na nią sposób i stosowałam ją na inną maskę. Wtedy była ok. WIĘCEJ. Nie kupię ponownie. 

2. BIOKON - szampon z enzymem pijawek - za sprawą zawartego w składzie SLeS stosowałam go raz w tygodniu. Wiązałam z nim wielkie nadzieje, niestety okazały się płonne. Nie kupię ponownie.
3. Nevskaya Korona, Cudowny Lekarz, Olejowy ekstrakt chmielu - jego działanie podbiło moje serce, moje włosy po nim były błyszczące, sprężyste i cudownie układały się w piękne loki. Bardzo żałuję, że nie mogę go teraz nigdzie spotkać. Dłuższa recenzja tutaj.


4. OMIA, Maska lniana - ekologiczna maska z bardzo ładnym składem. Dokładny opis produktu TUTAJ. Maska spodobała mi się tak bardzo, że gdy tylko zobaczyłam ją w dużej promocji, złamałam dla niej swój zakupowy BAN. Polecam. 

5. OMIA, Szampon lniany - kupiłam go w zestawie z maską. Za sprawą Sodium Lauroyl Sarcosinate (bardzo dobre właściwości pianotwórcze, szczególnie w twardej wodzie łagodzą działanie SLS i SLES,
stosuje się je głównie w kosmetykach drogich, „ekskluzywnych”(źródło)). Produkt średnio spisał się jako szampon codzienny, ale jako oczyszczający, stosowany tak raz na tydzień był ok. Mam ochotę na wersję aloesową.

Skład: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauroyl Sarcosinate**, Sodium Myristoyl Sarcosinate**, Cocoglucoside**, Glyceryl Oleate**,Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Oil*, Linum Usitatissimum Seed Extract**, PCA**, Propanediol**, Guar hydroxypropyltrimonium Chloride, Glycerin*, Tocopherol, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Citric Acid, Parfum 
 
6. Naturalna Apteka (природная аптекa) - Oliwkowa rewitalizująca maska do włosów z olejem z oliwek i proteinami pszenicy - kupiłam ot tak z ciekawości, a okazała się bardzo dobrym produktem, który ładnie nawilżał i wygładzał włosy. Dłuższa recenzja tutaj. Myślę, że kupię ponownie. 


7. Pat&Rub - Szampon Łagodność, Blask, Wzmocnienie (zielony) - wspaniały, delikatny szampon. Dla mnie ten produkt ma same plusy. Dłuższa recenzja tutaj. Bardzo chciałabym przetestować też inne wersje.


8. BALSAM MINERALNY "FITO-BIOL" DO PIELĘGNACJI TWARZY, CIAŁA I WŁOSÓW, KRYM - balsam jest organicznym połączeniem minerałów z Jeziora Sakskiego z wyciągami z ziół leczniczych. Bazę preparatu stanowi roztwór iłowy (wydzielony z iłów leczniczych jeziora Sakskiego) wzbogacony wyciągami ziołowymi i naturalnymi olejkami eterycznymi. Płyn stosowałam jako wcierkę na całą noc lub na minimum godzinę przed myciem włosów. Na początku byłam zachwycona jej działaniem, ale później nie poradziła sobie ona z atakiem wzmożonego wypadania. Nie wiem, czy kupię ponownie.



9. ZSK, Olej lniany - olejowałam nim włosy, gdy stosowałam maskę lnianą OMIA, bardzo spodobało mi jego działanie, myślę, że jeszcze po niego sięgnę, 
10. Calaya, Olej z nagietka lekarskiego - chociaż miałam tylko 5ml tego oleju, to jednak wystarczyło mi to na tyle, że z pewnością jeszcze po niego sięgnę. Fantastycznie spisywał się jako dodatek do masek. Kupię ponownie. 
11. Calaya, Olej marchwiowy - oj brudasek, brudasek, bardzo brudzi. Gdy naolejowałm nim włosy na noc, rano niestety cała pościel była do prania. Jedną kroplę oleju dodawałam do porcji kremu na dzień, aby uzyskac efekt skóry muśniętej słońcem, ale w moim przypadku nawet kropla to za dużo. Można się z nim pobawić jako naturalny samoopalacz w połączeniu  z balsamem do ciała na dzień, ale radzę uważać, bo w przypadku tego oleju jedna kropla jest ważna, potrafi ona zepsuć efekt muśnięcia słońcem, a stać się tandetną żółcią. Nie wiem, czy kupie ponownie. 
12. Isana, Preparat do intensywnej pielęgnacji włosów z wysokoodżywczą proteiną z pszenicy i pantenolem - jest to maska do której często i chętnie wracam. Lubię jej działanie, bo mocno natłuszcza moje włosy i trzyma je w ryzach. Kupię ponownie.

Znacie te produkty? Coś Wam wpadło w oko?
całuję
kosodrzewina79

35 komentarzy:

  1. Nie miałam żadnego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. to już chyba jedno z ostatnich, tak wielkich

      Usuń
  3. Spore denko. Nadal mnie kusi ta oliwkowa maseczka :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja byłam z niej bardzo zadowolona :)

      Usuń
    2. Mnie również i to jak!

      Usuń
  4. Bardzo ładne denko! :)
    Niestety nie znam żadnego z tych produktów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki,
      nic? najłatwiej to chyba zacząć od Isany :)

      Usuń
  5. Pokaźne zużycia włosowe :) Ciekawi mnie ten olej marchwiowy. Tylko obawiam się zabrudzenia ubrań i wszystkiego wokoło :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ten aspekt sprawia, że nie wiem czy kupię go ponownie

      Usuń
  6. Twoje denka mnie zawsze niesamowicie motywują, bardzo duże zużycie. Zastanawiałam się jakiś czas nad maską Isany, chyba sobie ją sprawię w przyszłym miesiącu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      na maskę Isany warto polować w promocji, mam też wersję różową i fioletową, ale jeszcze nie stosowałam

      Usuń
  7. skusiłaś mnie lnianą maseczką :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O mamo! Jak tego dużo!

    Zaintrygował mnie olejowy ekstrakt z chmielu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tatko! Tak dużo!

      chmiel dobrze się u mnie spisał:)

      Usuń
  9. Ja również lubię tą Isanę.
    Muszę kiedyś do niej wrócić... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nic... Ale 4 i 7 mnie kuszą;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem jak Ty to robisz. Ja taką ilość w pół roku zuzywam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kosmetyki Pat&Rub to kuszą mnie już bardzo długo, ale ciągle cena boli :c Trochę mnie przeraziłaś tym olejkiem marchwiowym, chyba zastanowię się sto razy zanim go kupię
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z produktów do włosów Pat&Rub jestem jestem naprawdę zadowolona, ale ta cena jednak jest zbyt wysoka

      Usuń
  13. Łał, o ilu kosmetykach ja pierwszy raz słyszę!! Zainteresowałaś mnie ogromnie tym ekstraktem z chmielu i omią, no po prostu moja wishlista się powiększyła po przeczytaniu tego wpisu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak to dobrze,ze powoli schodzisz z ogromnych ilosci produktow systematycznie denkując :)
    Na pewno i portfel jest Ci za to wdzieczny jak i szafki w domu :)
    Ps. czy Ty w koncu dostalas mojego maila z odp? Czy mi net sie skopcil i nic do Ciebie nie dotarlo..? Nasza korespondencja dosyc dawno temu sie urwala :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, denkuję denkuję, chociaż w lipcu idzie mi to znacznie słabiej, pozwoliłam na szaleństwo i otworzyłam kilka kosmetyków, a jak się postępuje w ten sposób, to denka nie ma :(

      Usuń
  15. Zazdroszcze - tyle kosmetyków to chyba przez poł roku zużywam - a może po prostu odzywa sie we mnie sknerus "nie nie uzywaj tye bo za szybko sie skonczy' :P

    OdpowiedzUsuń
  16. W szybkim tempie idzie Ci zużywanie kosmetyków do włosów. Ja zdenkowałam tylko jeden szampon w lipcu :(

    OdpowiedzUsuń