poniedziałek, 22 kwietnia 2013

wiosenne włosowe porządki

W sobotę ogarnęło mnie szaleństwo sprzątania. 
Po 22.00 przyszła kolej na kosmetyki (a jak wiecie mam ich bardzo dużo), posprawdzałam terminy ważności. Otwarte kosmetyki oraz te z krótkim terminem zebrałam "do kupy: i ... no trochę się tego uzbierało. Jedne kosmetyki są dosłownie na raz, inne na 5-7 razy. Postanowiła się za to zabrać, mam nadzieję, że już puste opakowania szybko pokażą się w denkach. 
A swoją drogą to uśmiechnęłam się po nosem, gdy w niedzielę rano zobaczyłam bardzo dobry i prawdziwy post BlondHairCare.

Kwiecień okazał się dla mnie bardzo owocny w ciekawe zakupy kosmetyków o naprawdę dobrych i naturalnych składach. Już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę ich używać, a później Wam je prezentować. Ale do tego czasu czeka mnie wielkie zużywanie i denkowanie. Może być ciężko, ale dam radę. Tydzień temu skończyłam kupionego jakoś rok temu 1,5 litrowego Kallosa, po tym dokonaniu, wiem, że wszystko jest możliwe :)

    Sprawdzacie okres ważności swoich kosmetyków?
całuję 
kosodrzewina79




29 komentarzy:

  1. Sprawdzam,wydłubuję te z najkrótszym,reszta grzecznie stoi i czeka,teraz moja "najkrótsza data"to....listopad 2014:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie, ja mam znacznie bliższe daty ważności :(

      Usuń
  2. ja musiałam wprowadzić istny katalog kosmetyczny, ale nauczyłam się już sprawdzać daty, niby jestem taka mądra, a w zeszłym tygodniu kupiłam ten szampon - żel z datą 7/13, ale byłam wściekła, oczywiście najbardziej na siebie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. moja kolekcja jest nieco mniejsza :) w tej chwili w łazience stoi 18 szt rzeczy do włosów :) odkąd rozjasniłam włosy na blond stałam się trochę włosomaniaczką i mam bzika na punkcie ciemnienia koloru... Ale w planach mam zakup następnych specyfików :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostrożnie z tymi zakupami, posłuchaj rady koleżanki po przejściach :)

      Usuń
    2. wiem wiem, juz się zastanawiałam kiedy to zużyję :) a pomyśleć, że kiedyś jak jeszcze nie rozjaśniałam włosów, wystarczał mi jeden szampon i od czasu do czasu odżywka ehh...

      Usuń
  4. Zawsze sprawdzam daty przydatności kosmetyków, odruchowy nawyk przejęty z zakupów spożywczych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sprawdzam co jakiś czas i robię podobnie. W jedno miejsce odkładam te z krótkim terminem, żeby je zużyć:)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam podobny problem jak TY :) ale u mnie na mniejsza skale jest :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ambitnie wykańczam całe zapasy :))

    OdpowiedzUsuń
  8. ja przeważnie nie kupuje aż tyle,żeby sie marnowało.zazwyczaj moje zakupy sa przemyslane i koncze kosmetyki grubo przed terminem :)

    zapraszam na mini rozdanie u mnie.
    wiecej info na blogu w zakladce MINI ROZDANIE NA MAJÓWKĘ

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja sprawdzam :) Co kilka miesięcy, tak kontrolnie. I masz rację, trochę ytego uzbierałaś :)

    I uświadomiłaś mi, że chyba też powinnam zrobic porządek w swoich zbiorach..

    OdpowiedzUsuń
  10. "Kwiecień okazał się dla mnie bardzo owocny w ciekawe zakupy kosmetyków o naprawdę dobrych i naturalnych składach. Już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę ich używać, a później Wam je prezentować". Mam tak samo dlatego juz dzis uzylam odzywki w piance i maski czosnkowej :D. A powinnam zuzyc to co mam i poczekac do maja eh.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sprawdzam i denko ustalam po dacie ważności lub po ilości kosmetyku - zostało na kilka użyć a butla/słoik stoi i straszy: trzeba coś z tym zrobić. Mam teraz w sumie 10 odżywek (d/s, b/s, maski, jedwab itp) i uznaję to za maksymalnie maksymalną ilość, którą za wszelką cenę będę uważać za granicę kupowania. Kończy mi sie odżywka w sprayu i mam zamiar ukręcić swoją z tego co mam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ładnie to nazwałaś - "granica kupowania" :)

      Usuń
  12. Sprawdzam daty, ale tak naprawdę tego nie muszę robić. Staram się nie gromadzić kosmetyków, mam małe mieszkanie więc nie mogę pozwolić sobie na zbieractwo ;) A poza tym - nie lubię chomikowania!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiem, co czujesz, bo ja denkowałam intensywnie 'ponapoczynane' kosmetyki w styczniu i lutym. Teraz można powiedzieć, że jestem na bieżąco :-) I przyznaję, że to świetnie uczucie tak się 'odgracić'. Miłego denkowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spory zbiór :)
    Ja staram się co jakiś czas zaglądać na datę ważności, żeby nie narobić biedy...

    OdpowiedzUsuń
  15. Sporo tego :) Ja zawsze sprawdzam daty ważności :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wiesz co ? zawsze jak patrzę na Twoje kosmetyki to zastanawiam się :
    - Gdzie Ty to miescisz ?
    - Kiedy to zużywasz ? :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Sprawdzam regularnie i staram się nie kupować nadmiaru, bo tak mam, że kupuję cos nowego- odstawiam stare;)

    OdpowiedzUsuń
  18. za krótko jestem włosomaniaczką i za mało mam kosmetyków by sprawdzać :)

    OdpowiedzUsuń