środa, 3 kwietnia 2013

Hakuro się spisało :) - reklamacja pędzli

Witajcie,
dzisiaj ciąg dalszy w sprawie mojej reklamacji pędzli Hakuro. W TYM poście pokazałam Wam moje pędzle po miesiącu użytkowania. Zachęcona Waszymi komentarzami złożyłam reklamację. Trwało to długo, bo prawie dwa miesiące, ale w Wielki Czwartek odebrałam przesyłkę z nowymi pędzlami. Jako przeprosiny za długi czas oczekiwania na reklamację (musiałam się im przypominać) otrzymałam mały pędzelek.
Myślę, że jest to dowód na to, że warto walczyć o swoje prawa, a przynajmniej spróbować.
całuję 
kosodrzewina79

15 komentarzy:

  1. gratulacje - mimo wszystko stanęli na wysokości zadania :) niech te służą Ci dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że udało Ci się coś zdziałać! :) Mam nadzieję, że te egzemplarze będą sprawować się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. brawa dla Hakuro za poczucie obowiązku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że się udało :) Warto walczyć, a raczej domagać się tego, co się nam należy

    OdpowiedzUsuń
  5. I bardzo dobrze, że walczyłaś o swoje. Najgorzej jest siedzieć i marudzić, a tak przynajmniej masz rekompensatę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo :) I oby teraz spisywały się bez zarzutu ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że się udało. Oby tym razem Ci służyły :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uff, super, że Ci się udało! :D widać, warto walczyć o swoje

    OdpowiedzUsuń
  9. O super, ze sie udalo.
    Dziekuje za cynk o enzymach :*

    OdpowiedzUsuń
  10. No to się spisali :) Super ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobrze że złożyłaś reklamację, przecież pędzle Twoje wyglądały koszmarnie!
    Ciekawa jestem, czy te nowe spiszą się równie dobrze jak firma ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oooo, jestem zaskoczona, że tak wyglądają. Ja mam 2 pędzla HAKURO od kilku miesięcy i wyglądają prawie jak nowe, żadnych postrzępionych czy wypadających włosków. Może miałam szczęście ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. i tak powinno być! ja teraz walczę z wibo a propos reklamacji cieni

    OdpowiedzUsuń