niedziela, 24 marca 2013

Skalp - maski i odżywki na skalp - moje przemyślenia

Witajcie,
dzisiaj poruszę temat dla mnie bardzo trudny, bo jeszcze do niedawna bardzo bolesny. 

Zawsze miałam przy skroniach  i na czubku głowy mniej włosów niż na pozostałej części skalpu. A do tego włosy w problematycznym miejscu były cienkie i bardzo delikatne, takie puszące się piórka. Skalp często był zaczerwieniony, czasami swędział. 







Lipiec 2012

Na tym zdjęciu dzięki bardzo dużemu prześwitowi wyraźnie widać zaczerwieniony skalp.

Włosy też mają taki byle jaki kolor, niby są długie, ale jakieś takie smutne, cienkie, bez życia.









                     Zdjęciem, które naprawę mnie przeraziło było to :
                                                                 październik 2012


                                                 Wyraźnie widać na nim duże prześwity.





Wtedy postanowiłam spróbować powalczyć z tym problemem. A muszę się Wam przyznać, że zanim zaczęłam interesować się tematem włosów, nigdy w życiu nie stosowałam wcierek (tak może z dwie kupiłam, ale postały, postały i wylądowały w koszu), podobnie z maskami, szybko miałam po nich tłuste włosy. Latami używałam szamponów 2w1, później żółtych z Gliss Kur i Dove.

 W walce o zagęszczenie włosów postawiłam na wcierki i maski na skalp, jedno i drugie stosuję przed myciem. Mój raczej tłusty skalp i cienkie włosy nie znosiły dobrze takiej kuracji po myciu, dlatego musiałam odwrócić kolejność.

Produkty, których używałam (i polecam) na skalp:



A oto kilka przykładów:

I Wersja na bogato - nakładałam ją na skalp i na całe włosy




II Też na bogato








Maski nakładam przed myciem, na włosy suche lub wilgotne.

Spirulina rewelacyjnie nawilżała skalp i całe włosy.
Maski trzymałam ok. 1h.









III Maska z placentą







Placenta usztywniała mi włosy. Z początku nie mogłam się do tego przyzwyczaić, ale później było ok.

IV Z ecliptą


V Z perspektywy czasu radziłabym skupić się na 2-3 składnikach, 
tak aby po prostu poznać ich moc i działanie skalp i włosy.
Moim wielkim hitem okazała się ta maska:


                         Na tym zdjęciu widać, że zagęszczenie włosów jest wyraźnie większe.


                                     I jeszcze zdjęcie całych włosów z zeszłego tygodnia (po hennie):


Małe porównanie:


Jest znaczna poprawa  w wyglądzie skalpu i włosów, ale myślę, że czeka mnie jeszcze długa droga. Nadal skupiam się na zagęszczaniu włosów, chciałabym również sprawić aby skręt był grubszy, a nie tak drobny.


Przede mną jeszcze różne maseczki na skalp. W nakbliższych tygodniach skupię się na następujących produktach:


          O postępach w mojej walce o zagęszczenie włosów będę Was oczywiście informowała.
Trzymajcie za mnie kciuki.
całuję
kosodrzewina79


60 komentarzy:

  1. świetna robote wykonałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, ale dużo jeszcze przede mną :)

      Usuń
  2. Jak odkryjesz jakiś magiczny sposób na grubszy skręt koniecznie o nim napisz!

    OdpowiedzUsuń
  3. chetnie zamieniłabym się na maski "złotą" na "czarną"-zapewne masz i tą wersję.Kochana widać róznicę-włosy się zagęściły i masz przepiękne loczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za propozycję, ale złota nie pasowała mi

      Usuń
  4. różnica jest bardzo widoczna gratulacje;) moje włosy teraz przeżywają taki stan wypadają jak szalone;(

    OdpowiedzUsuń
  5. super, jestem z Ciebie dumna :D chciałabym tak zagęścić sobie włosy - bo mam ich mało :/

    OdpowiedzUsuń
  6. różnica diametralna ;) gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow gratulacje! Super że Ci sie udało, trzymam kciuki za dalsze zagęszczanie:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Duża różnica. Pierwsze zdjęcia faktycznie ukazywały problem, a tu taka zmiana ;) Jak często robisz maski na skalp? Przed każdym myciem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. generalnie myję włosy co 2 dni, starałam się aby maskę na skalp nałożyć tak co drugie mycie, gdy miałam czas, to kładłam przed każdym myciem, ważne jest też, aby włosy nie były bardzo tłuste

      Usuń
  9. Piękne efekty! Motywujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje- efekt jest bardzo widoczny. Sama mam problem, chociaż nie tak duży. Mogłabyś mi podrzucić listę produktów, których używałaś, ich ceny, dostępność itd? Bo nie wszystkie jestem w stanie odczytać ze zdjęć a sama chciałabym podziałaś coś w tym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz będę robiła zaległe recenzje, w nich wszystko znajdziesz - ale generalnie polecam sklep kalina-sklep.pl i ukrainashop.com oraz zielarnie

      Usuń
  11. Najszczersze gratulacje! Oby tak dalej! Różnica jest znaczna

    OdpowiedzUsuń
  12. Zmiana powala na kolana - gratuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ogromna zmiana! moje gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki, dużą poprawę już widać! A kuracji wewnętrznych próbowałaś? Np. picie drożdży czy naparu z lnu? Dziewczyny piszą o super efektach i o wysypie baby hairów :) Mi drożdże pomogły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wewnętrznie - blenduję owoce z siemieniem lnianym

      Usuń
  15. Oprócz skóry głowy widać też różnicę na całej długości włosów! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest poprawa :). Gratuluje. Tez mialam kiepski przedzialek, czubek glowy i wyglada o wiele lepiej. Gorzej, ze znowu moga wypadac :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaka wielka zmiana! Gratuluję. Wyśmienicie udało Ci się zagęścić włosy ;).

    OdpowiedzUsuń
  18. Poprawa jest widoczna :)
    U mnie też lepiej, po bokach znacznie się zagęściły, tylko ze skalpem gorzej :/
    Łyse jak kolano.. masakra :/
    Już nie mam do nich cierpliwości :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczne loczki i oczywiście efekty też są super :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne efekty :-)
    Będę czekać na recenzję tego rosyjskiego balsamu z enzymami z pijawki. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, a recenzja będzie, będzie!

      Usuń
  21. duży efekt! a co do skrętu, to mi się strasznie podoba taki drobny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sporo tego, ale efekty są więc warto. Ja muszę uważać z nakładaniem specyfików na skalp.

    OdpowiedzUsuń
  23. Fantastyczna poprawa, gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Efekt naprawdę robi wrażenie! Gratulacje:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fantastyczny efekt osiągnęłaś!

    ja obecnie mam fazę strasznego wypadania włosów, ale mam nadzieję, że to przejściowe i uda się opanować...

    OdpowiedzUsuń
  26. Różnica ogromna. U mnie wypadanie było spowodowane niedoczynnością tarczycy, ale tabletki plus olejki GP sprawiły, że problem zniknął :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam spore zaburzenia hormonalne, ale też postanowiłam z tym zawalczyć

      Usuń
  27. Widać znaczną różnicę :))

    OdpowiedzUsuń
  28. ehhh. Ja nie wiem co bym zrobiła jak bym miała taki problem...załamała bym się ale na pewno też podjęła bym walkę o każdego włosa!

    OdpowiedzUsuń
  29. Widać jaki kawał dobrej roboty wykonałaś! Ja właśnie zaczynam moją walkę...

    OdpowiedzUsuń
  30. efekt jest REWELACYJNY ! mam ten sam problem i chce zacząć walczyc produktami które Ty używałaś. Mam pytanie - jesli wol;no się zuzywają a masz ich nadmiar to możemy się pozamieniać 'odlewkami, odsypkami' a jeśli nie proszę powiedz gdzie kupiłaś pół produkty ? zazdrosze wół9osów - przedemną jeszcze dłuuuuga droga...

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej! Mam ten sam problem! Mam kręcone wlosy, przeswity i czarwona skóra glowy. Nie wiem o co chodzi. Najgorzej, ze wlosy stali strasznie ciekie i takie pozbawione witalnosci. Przeczytalam twojego posta i zaczelam robic podobne maski. Mam takie pytanie skąd kupujesz te proszki spiruliny i etc.? Fajnie bylo by ich dokupic!

    OdpowiedzUsuń