wtorek, 1 stycznia 2013

Plan na denko - styczeń 2013 + mini rozdanie

Witajcie,
w grudniowym denku pisałam Wam o czystkach, które rozpoczęłam w swoich zbiorach.
Nie lubię takiej sytuacji, gdy np. mam już swój ulubiony peeling, 
a w swoich zbiorach mam jeszcze 2 czy 3 słabe peelingi, szkoda ich wyrzucić, 
a jednak wolę używać swego ulubieńca. 
I tak to wszystko leży, leży i nie wiem, na co czeka :(


W styczniu stawiam na ciało, o włosy i twarz bardzo lubię dbać, ale ciało traktuję trochę po macoszemu, dlatego - porządny peeling i NAWILŻANIE!!!

- chciałabym również zobaczyć raz na zawsze jak na moje włosy działa olej z wiesiołka, malin i macerat z zielonej herbaty
- dać jeszcze szansę odżywkom z Joanny i Artiste
- może przekonam się do płynu do kąpieli z BD, poprzednio powodował u mnie mdłości :(
- wykończyć serię z Yves Rocher - Hammam, bo zapach tej serii pasuje mi jedynie zima i w okresie świąt, później już nie

Trzymajcie kciuki!
całuję 
kosodrzewina79



PS podczas przedświątecznych porządków odkryłam, że mam krem, który zupełnie nie służył mojej cerze, używałam go na przełomie października i listopada może maksymalnie 5 razy, opakowanie jest z pompką, czyli bardzo higieniczne, dlatego bez większych obiekcji mogę póścić go dalej w świat zwłaszcza, że został już wycofany, a na wizażu widziałam, że dla wielu osób był ich KWC.
Zostawicie pod tym postem komentarz, że chciałybyście go otrzymać i dlaczego.
Ważność kremu to listopad 2013.
Powodzenia.

18 komentarzy:

  1. życzę powodzenia w zużywaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. oj tak poważne, muszę ten cały kosmetyczny bałagan uprzątnąć - to mój cel na 2013 rok :)

      Usuń
  3. Aleś zaszalała z tym denkiem :) Ja swoich wszystkich kosmetyków nawet nie mam tyle :P

    A krem Vichy chciałabym z dwóch powodów:
    - bo nigdy nie miałam nic z tej firmy i po prostu mam kaprys coś mieć :P
    - po drugie ciągle szukam kremu idealnego do mojej twarzy, a szczerze czasem mam dość bo wiele już przetestowałam i nic nie pasuje w 100% :/
    Tak, że gdyby udało mi się wygrać ten krem to i może zostałby i moim KWC :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia i wytrwałości w zużywaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia w sukcesywnym zużywaniu!

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym otrzymać ten krem z VICHY ponieważ moja skóra bardzo lubi produkty tej firmy:) Miałam już podkład i płyn micelarny a teraz myślę że czas na krem:) Skoro Twojej cerze nie służył, pewnie mi będzie odpowiadać;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale zestaw :D
    ja zabieram się za maski, bo się nazbierało ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę, aby się udało i duużo szczęścia w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale ładne denko (widzę, że masz co zużywać) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha, ale jakbyś chciała powiększyć jeszcze swoje zapasy i była zainteresowana moim rozdaniem z naturalnymi kosmetykami, to wpadnij!

      Usuń
  10. Ja nie wiem, jak to możliwe, żeby tyle zużyć :D wiem, że to tylko plany, ale ciągle widzę na blogach wielkie denka. krem też mam, też nieużywani, więc pewnie go oddam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym otrzymać ten krem bo szczerze mówiąc nigdy nie miałam do czynienia z kremami z Vichy. Wszyscy tak zachwalają a ja nawet nie mogę wypróbować czy rzeczywiście są takie fantastyczne:)Skoro Twojej cerze nie służył to może mojej posłuży.Odporna małpa z tej mojej skóry także myślę że ten krem jej nie zaszkodzi a kto wie może okaże się zbawienny:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny. Chciałabym go używać, ponieważ jeszcze nie miałam okazji spotkać się z takim kremem, a jeśli nawet to pewnie nie byłoby mnie na niego stać.
    Pozdrawiam, mia.vico

    OdpowiedzUsuń
  13. Och dlaczego chciałbym go używać? Nie było mnie na niego stać, a niestety, bo borykam się ze wszsytkimi problemami, które powinien on zlikwidować, czyli: rozszerzony pory... oj wielkie, kratery wręcz :P, błyszczenie - nie wiem co jest nie tak, ale maxx 1,5 h i mi się twarz świeci... :( zaczerwienienia to samo - po pewnym czasie podkład tak nie pasuje do tej czerwonej buzi, jak bym nie umiała się umalować... bez makijażu strasznie się czuje - jakbym była 'obita'. A po za tym nie ma parabenów, czyli cudeńko.. no i to chyba wszysko :) pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń