środa, 23 stycznia 2013

Moje wariacje szamponowe - płyny/żele/szampony bez SLS - cz.II

Witajcie,

w poprzednim poście pisałam o metodzie kubeczkowej, której jestem wierna od kilku miesięcy. 

Dzisiaj kilka słów o wzbogacanych przeze mnie szamponach/płynach do mycia włosów bez SLS.

Tak jak wzbogacanie szamponów z SLS/SLeS jest dla mnie bezsensowne, ponieważ taki szampon ma za zadanie po prostu dokładnie umyć włosy, tak pewnego dnia pokusiłam się o wzbogacenie delikatnych płynów/szamponów.






Pamiętam, że zaczęło się od płynu Babydream fur Mama, bardzo przeszkadzał mi jego zapach, postanowiłam go trochę zmienić za pomocą ekstraktu bananowego. 



Do ekstraktu dodałam odrobinę wody. 
 

Do płynu dodałam ekstraktu z karnityny, argininy i kofeiny.
 
 Później porcja płynu BD.

 Wszystko dokładnie mieszam.

Na koniec jeszcze odrobina witaminy B3.


Kiedy wzbogacam szampon/płyn bez SLS?

- kiedy idę na basen/siłownię/saunę i później tam na miejscu biorę prysznic i myję głowę, taka wzbogacona mieszanka jest idealna, umyję nią włosy i całe ciało
- gdy wiem, że będę myła włosy u kogoś/w gościach, aby nie narażać danej osoby na koszty związane z wodą 
- kiedy moje włosy domagają się detoksu maskowego/odżywkowego
- kiedy nie mam czasu na wcierki czy maski na skalp, a chciałabym, aby skórze głowy też się dostało kilka witaminek (taki szampon trzymam na włosach ok. 3-5 minut - myślę, że w takim czasie te ekstrakty maja szansę zadziałać)

Do takiego szamponu/płynu nie dodaję olei, ponieważ nie chcę, aby wpłynęło to na przetłuszczanie skalpu.

A Wy robicie takie eksperymenty szamponowe?
całuję
kosodrzewina79

15 komentarzy:

  1. Nigdy jeszcze nie wzbogacałam szamponów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też robię to bardzo rzadko, ale po basenie czy saunie, ta opcja odpowiada mi najbardziej :)

      Usuń
  2. Nigdy przedtem nie wzbogacałam szamponów, ograniczam się jedynie do masek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używam tego z BabyDream:)
    Nigdy nie wzbogacałam szamponów;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie wzbogacalam szamponów :) Jestem na to zbyt leniwa :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś mi się jeszcze nie zdarzyło wzgobacać szamponów, ale teraz się zastanowię nad tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie bawiłam się w wzbogacanie szamponów, tylko masek i odżywek. A widzę, że kurczę to fajna sprawa :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie próbowałam wzbogacać, myślałam o dodaniu kropli olejku rycynowego ale też się boję przetłuszczenia. Ale zaciekawiłaś mnie i chyba niebawem spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też o tym rycynowym kiedyś myślałam, tylko weź tu dodaj kroplę, jak on taki gęsty

      Usuń
    2. ja kiedyś dodawałam i było ok ;) ale tak ambitnie nie wzbogacałam nigdy szamponów. spróbuję, może dzięki temu uda mi się wykończyć bezzapachową Alterrę :)

      Usuń
  8. Czy tych ekstraktów jeszcze do czegoś uzywasz? Ja mam zaledwie ekstrakt z soku granatu i jest super:) ALe używam go głównie do serum...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stosuję jeszcze do maseczek, mieszam z glinkami :)

      Usuń
  9. Ja jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń